Zróbcie coś z przystankiem przy City Center!

Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Mieszkańcy denerwują się bo zamiast niego jest… słupek

- Nawet na wsiach są przystanki z prawdziwego zdarzenia, a nie takie coś, co stoi przy budowie galerii City Center – denerwują się pasażerowie MPK, którzy jeszcze do niedawna mogli korzystać z usytuowanego tam przystanku. Dwa tygodnie temu uderzyła w niego koparka i przystanek został zlikwidowany. W jego miejscu smętnie stoi słupek z rozkładem jazdy. – Takie rzeczy, tylko w Rzeszowie – dodają oburzeni.

Przystanek znajdujący się przy budowie City Center jest użytkowany przez wielu pasażerów. – Przedtem można było się w nim schronić przed deszczem czy palącym słońcem – mówi pan Ryszard z Rzeszowa.  – A teraz? Teraz ten słupek to chyba jakaś kpina. Niby miasto innowacji, a nikt nie umie należycie zadbać o pasażerów. Była brzydka pogoda, ludzie stali, nieraz długo i mokli. Teraz świeci słońce i nawet w cieniu nie ma jak się schronić. Jak długo potrwa taka sytuacja, ile jeszcze czasu mamy się tak męczyć.

O sprawę zapytaliśmy Łukasza Dziągwę, dyrektora Zarządu Transportu Miejskiego  – Jestem przerażony tym, że wykonawca doprowadził nie tylko do zniszczenia przystanku co do zagrożenia pasażerów – przyznaje. – Wystąpiono o zmianę organizacji ruchu do miejskiego zarządu dróg i czekamy na uprawomocnienie. Na czas robót zatoka zostanie prawdopodobnie przeniesiona. Nie zgodzilibyśmy się na to, ale przecież musimy zadbać o bezpieczeństwo pasażerów. Niestety działamy pod presją budowy – kwituje.

ksz

do “Zróbcie coś z przystankiem przy City Center!”

  1. Paweł

    i tak nic nie zrobią bo wiadomo kto buduje

  2. Ciekawski

    Ja bym się bardziej zastanowił nad tym, jaki burdel tam panuje a przy deszczowym dniu, aby nie wejść w wielkie bagno bądź gigantyczną kałużę trzeba sie narażać i kilka metrów przejść ulicę. Niech Podkulkski coś z tym zrobić. Bo przystanek to rzecz normalna, skoro budowę prowadzi się kilka metrów od chodnika. Ogólnie dlaczego nikt nie zajmie się tam bezpieczeństwem, czyli zadaszeniem całej długości chodnika. Non stop żuraw przenosi coś nad głowami przechodniów, a ci nie są wyposażeni w kaski, jak pracujący na budowie!.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.