Zrobił z siebie ofiarę, by mieć alibi

RYMANÓW, pow. krośnieński. Osobliwe pomysły podpitego młodzieńca.

We wtorek około godz. 21. do dyżurnego w Krośnie zadzwonił mężczyzna, który powiadomił o tym, iż został napadnięty. Stwierdził, że napadli go czterej mężczyźni, pobili, siłą wyciągnęli z samochodu, a następnie skradli mu volkswagena passata. Do zdarzenia miało dojść na terenie jednej z miejscowości w gminie Rymanów.

Policjanci razem ze zgłaszającym odnaleźli samochód. Volkswagen nie miał żadnych śladów świadczących o jego kradzieży. Wewnątrz były dokumenty i inne osobiste przedmioty zgłaszającego.

Podczas działań w tej sprawie policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie o napadzie na terenie miejscowości, w której się znajdowali. Tym razem mieszkanka tej miejscowości powiadomiła, że około 19.30 napadł ją nieznany jej mężczyzna. Obezwładnił ją i przeszukał jej kieszenie. Nie skradł jej nic bo uciekł gdy obok nich zatrzymał się samochód.

Policjanci na podstawie przekazanego im rysopisu powzięli przypuszczenie, że zgłaszający wcześniejszą interwencję mógł być sprawcą napadu na pokrzywdzoną. W czasie dalszych czynności mężczyzna przyznał się, że nie został napadnięty i to on sam przyjechał swoim samochodem w miejsce gdzie pojazd został odnaleziony. Po badaniu na alkomacie okazało się, że 25-latek w wydychanym powietrzu ma ponad promil. Ponadto okazało się, że ma on orzeczony sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Mężczyzna został zatrzymany.

Dalsze czynności w tej sprawie doprowadziły do przedstawienia 25-latkowi zarzutu usiłowania rozboju, kierowania w stanie nietrzeźwym i niestosowania się do prawomocnego wyroku sądowego. Mężczyzna przyznał się do popełnienia stawianych mu zarzutów. Wyjaśniając stwierdził, że wymyślił napad na własną osobę by mieć alibi. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat 12. Ponadto odpowie za wykroczenie polegające na wywołaniu niepotrzebnej czynności Policji.

Wczoraj prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

- Godna naśladowania jest postawa osób, które udzieliły pomocy pokrzywdzonej – mówi podinspektor Marek Cecuła z krośnieńskiej policji. – Ich pomoc zapewne uchroniła kobietę przed poważniejszymi następstwami działań napastnika.

ac

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.