ZUS skontrolował strażników na L4

W Straży Miejskiej w Rzeszowie od dawna ma dochodzić do mobbingu. Fot Paweł Dubiel

RZESZÓW. – Protestowali policjanci, nauczyciele, pielęgniarki. Nikogo nie kontrolowano, a nas od razu! – oburzają się przebywający na zwolnieniach funkcjonariusze SM.

Pod koniec ubiegłego tygodnia funkcjonariusze Straży Miejskiej w Rzeszowie zaczęli przechodzić na zwolnienia lekarskie. To próba zwrócenia uwagi na to, co się dzieje w SM. Strażnicy twierdzą, że od dawna informują władze miasta o łamaniu ich praw i mobbingu, ale  jak mówią, do tej pory nikt się tym nie interesował. Tym razem ich działania spotkały się z reakcją. Osoby przebywające na L4 zostały skontrolowane.

Do ratusza trafiło pismo rzeszowskich strażników, w którym informują o sytuacji panującej w SM. – Wcześniej nie docierały do nas żadne sygnały, że coś złego się dzieje. PIP też nie doszukała się wielkich przewinień. Tak naprawdę nie wiemy, o co tu chodzi – mówił w rozmowie z nami Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.  – Nikt się nie podpisał pod pismem i nie wiemy nawet, z kim rozmawiać – twierdził.

Sami zainteresowani są innego zdania. – Pierwszy dokument, który złożyliśmy, był podpisane przez 21 osób, ale nikt na nie raczył odpowiedzieć. Czemu? Przecież wiedzieli, z kim rozmawiać – zauważa jeden ze strażników.  Inny ma nawet pomysł, jak się z nimi skontaktować: – Niech pan Prezydent zrobi zebranie dla strażników i na pewno porozmawiamy. Gdy trzeba nas ochrzanić, potrafi zebrać wszystkich strażników w ratuszu, a teraz nie wie co zrobić? – pyta.

Co ciekawe, tych którzy się rozchorowali, odwiedzili pracownicy SM. Sprawdzili ich stan zdrowia. – Koledzy byli na komisjach w ZUS-ie, a do tego do domów przyjeżdżały komisje ze straży miejskiej. To jest nienormalne, żeby nachodzić ich w domu i donosić do ZUS-u! – bulwersuje się funkcjonariusz. – Jakim prawem kierownik, który nie jest upoważniony do kontrolowania zwolnień lekarskich przyjeżdża na kontrole? Powinien przyjeżdżać kadrowy czy kadrowa a nie strażnik z kierownikiem jednostki – dodaje inny. Jak mówią nasi rozmówcy, docierają do nich informacje, że ci którzy byli na L4, mogą zostać zwolnieni. Trzeba tylko „coś na nich znaleźć”.

– Jesteśmy zszokowani, bo takie zachowanie było raczej za komuny. Władze nie chcą rozwiązać problemu, tylko nas zastraszyć i zwolnić. Jeżeli to nie prawda, dlaczego tak się boją i nasyłają kontrole? Skoro tak, będziemy rozmawiać oficjalnie bo nie damy się przestraszyć – zapewniają funkcjonariusze. Podkreślają, że do tej pory wiele innych grup zawodowych obierało podobną formę protestu i nikt ich nie kontrolował. – Inni chorowali pielęgniarki, policjanci, nauczyciele. Jakoś nikt ich nie wzywał na komisje. Strażnicy poszli na chorobowe i od razu się ich wzywa na komisje i dręczy. Nie mówmy, że to jest normalne! – oburzają się.

Według sugestii Macieja Chłodnickiego, prezydent Ferenc zastanawia się, czy wzorem innych miast nie zlikwidować straży. –  Liczyliśmy że może zostać rozwiązana, ale policja nie będzie wtedy już na każde jego zawołanie i zajmować się blachami sprawami, którymi my się zajmujemy – nie ma złudzeń jeden ze strażników.

Wioletta Kruk

15
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
MisiekhijenaGośćSmrmarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Misiek
Gość
Misiek

A podobna straz ma dostać radiowoz ale dzis
rzecznik powiedział w wywiadzie ze mają być podwyżki dla urzędnikow ale bez pracownikow SM bo oni dostaną samochod by służyć mieszkancom .A za kare maja ni dostac ani grosza wstyd prezydencje Rzeszowa

Misiek
Gość
Misiek

Ludzie skąd w was tyle jadu jestem ze strażą nie raz mi pomogli bez nich miasto napewni by tak nie wyglądało

hijena
Gość
hijena

dowiezli ciebie do chałupy ,jak spałes na ławce?

Misiek
Gość
Misiek

Widzę po poziomie twoich komentarzy ze chyba ciebie

marek
Gość
marek

Ta redaktorka to żona jednego z wachmanów dlatego się tak interesuje

hijena
Gość
hijena

Słuchajcie wachmany,pracodawca ma prawo sprawdzić czy prawidlowo wykorzystywane jest L4,czy chory ,ktory powinien leżec pod pierzyna,nie spędza czasu w pobliskiej gospodzie ,albo nie naprawia chlewika.Tak mówi prawo pracy.Dlatego morda w kubeł i przestać się maskować po bramach

Gość
Gość
Gość

Autorka artykułu rozczula się nad SM polecam obejrzeć you tuba co ta jej „kochana” formacja wyrabia

ryb
Gość
ryb

Napiszcie ile zarabia SM.

marek
Gość
marek

Około stary pracownik 5tysiaków

john
Gość
john

plątanina na potęge. rozwiązać to. tfu. zostawić i dać stawk ę 2150/msc. inne miasta jakoś funkcjonują bez SM.

Smr
Gość
Smr

I myślisz, że policja sobie poradzi z interwencjami które podnosi straż? Np spalanie.

Romek
Gość
Romek

Wyrazy szacunku i uznania dla pani Redaktor, w sposób rzetelny jako jedyna gazeta obiektywnie opisuje problem w Rzeszowskiej Straży Miejskiej. Problem który jest od 2008roku praktycznie od momentu powołania obecnego komendanta. Wszyscy wszystko wiedzą, pan Prezydent Miasta jego zastępcy, sekretarz miasta, pełnomocnicy no i oczywiście rzecznik prasowy ratusza. Doskonale problem znają radni szczególnie ci poprzedniej kadencji, ale po co temat badać lepiej się pośmiać z naiwnych pracowników. Każdy poprzedni pracownik który był u prezydenta przedstawić problem już w Straży Miejskiej nie pracuje. Można powiedzieć że pan Prezydent miasta bardzo pomógł bo żyją i mają się lepiej, nawet bardzo dobrze się… Czytaj więcej »

Jacek placek
Gość
Jacek placek

Ludzie zwolnijcie się z tego cyrku, po co jeszcze tam siedzicie podobno rzeszowskie markety rekrutują na potengę. A co do wzywania na komisję do ZUS to pokazuje jak działa państwo prawa, ciekawe ile wezwali nauczycieli, pielęgniarek czy pracowników sądów i prokuratury jak strajkowali? W tym kraju zawsze byli równi i równiejsi.

Lola
Gość
Lola

Wisz na emeryturę a SM do likwidacji. Wystarczy tego plakania do mediów. Dość prywatnych folwarkow i uprawiania harcerki w przebraniach.

Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Rozwiazac szybko