ZUS w “tropieniu osób na chorobowym” posuwa się do absurdów

Podczas gdy urzędnicy ZUS zawzięcie sprawdzali prawidłowość wykorzystywania zwolnienia lekarskiego przez pana Janusza, on przebywał na stacjonarnym oddziale rehabilitacji kardiologicznej. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Sprawdzają zasadność przebywania na zwolnieniu lekarskim osobie leżącej w szpitalu.

Kontrolerka z ZUS przyszła do domu pana Janusza 23 kwietnia, gdy on leżał w szpitalu na oddziale rehabilitacji kardiologicznej. Tłumaczenia żony nie trafiły do urzędniczki i jedynym sposobem usprawiedliwienia jego nieobecności było złożenie pisemnego oświadczenia w siedzibie ZUS. Dzień później jednak na adres rekonwalescenta przyszło pismo z ZUS, w którym “stało jak byk”, że pan Janusz (leżący w szpitalu) ma się zgłosić 26 kwietnia do orzecznika ZUS z całą dokumentacją medyczną celem “weryfikacji zasadności przebywania na zwolnieniu lekarskim”.

- Zawał dopadł mnie 17 marca, po 43 latach pracy bez absencji chorobowych. Cztery dni potem wyszedłem do domu z zaleceniem kontrolowania ciśnienia i poziomu cukru, co skrupulatnie robiłem chodząc pod kuratelą żony do przychodni. Piątego dnia wracając z badań znalazłem w skrzynce zawiadomienie z ZUS, że była u mnie kontrola i nie zastano mnie w domu, mam więc zgłosić się i usprawiedliwić swoją nieobecność pod groźbą wstrzymania wypłaty chorobowego. Wzięliśmy taksówkę i oboje z żoną pojechaliśmy do ZUS. Tam napisałem oświadczenie, że byłem na badaniu, że to konieczność itd. – mówi Janusz S. z Rzeszowa.

Następna kontrola przyszła, gdy leżałem w szpitalu na oddziale rehabilitacji kardiologicznej. Żona pokazała urzędniczce skierowanie do szpitala i prosiła ją o zaznaczenie w dokumentacji pokontrolnej jaki jest powód mojej nieobecności w domu. Niestety, pani urzędniczka powiedziała, że ona nic nie będzie znaczyć, skoro męża nie ma w domu, więc żona musi usprawiedliwić jego nieobecność jadąc do ZUS z oświadczeniem usprawiedliwiającym moją nieobecność i tym nieszczęsnym skierowaniem. Co miała zrobić? Pojechała. Jakież było jej zdziwienie, gdy w środę listonosz wrzucił jej do skrzynki (nie było jej w domu, bo była u mnie w szpitalu) awizo na list z ZUS, w którym wyczytała, że jej mąż, czyli ja, leżący w szpitalu, ma się zgłosić w piątek, 26 kwietnia, do orzecznika ZUS z całą dokumentacją medyczną celem weryfikacji zasadności przebywania na zwolnieniu lekarskim.

Musi sam udowodnić urzędnikowi, że nie jest słoniem
Żona pana Janusza zadzwoniła do ZUS mówiąc, że mąż jest w szpitalu, że noga ją boli, nie może chodzić, że dwa dni temu była i pisała oświadczenie o tym fakcie. Nic nie pomogło. Dostała czas do poniedziałku, by dowieść zaświadczenie ze szpitala, że mąż jest na leczeniu. – Co było robić? Zięć przyjechał z daleka, odebrał zaświadczenie, a żona pojechała, by je dostarczyć ZUS-owi. Przecież, gdy zabiorą mi zasiłek chorobowy, to dwa miesiące potrwa, zanim udowodnię, że nie jestem słoniem i będę musiał przez ten czas żyć bez pieniędzy. To jakaś paranoja – mówi pan Janusz..

Od kiedy ZUS sprawdza zwolnienia ludzi leżących w szpitalu?
- Obowiązek przeprowadzania przez ZUS kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby oraz kontroli wystawiania zaświadczeń lekarskich wynika z ustawy. Może się zdarzyć, że obie kontrole są prowadzone równolegle, ponieważ każda z nich ma inny cel. Kontrola prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy polega na sprawdzeniu, czy zaświadczenie zostało wydane zasadnie, zgodnie z przepisami. Natomiast kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich polega na ustaleniu, czy w okresie niezdolności do pracy nie wykorzystywano zwolnienia lekarskiego w sposób niezgodny z jego celem, czy nie wykonywano pracy zarobkowej – mówi Magorzata Bukała, rzecznik prasowy ZUS w Rzeszowie.

- W przypadku nieobecności ubezpieczonego, u którego została przeprowadzona kontrola prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego, na ubezpieczonym ciąży obowiązek wyjaśnienia przyczyny nieobecności pod adresem wskazanym na zwolnieniu lekarskim. Analogiczny tryb postępowania obowiązuje w przypadku niezgłoszenia się na badanie u lekarza orzecznika ZUS. W tym konkretnym przypadku obie kontrole nie stwierdziły nieprawidłowości. Stwierdzenie to musiało być jednak poprzedzone postępowaniem wyjaśniającym przeprowadzonym zgodnie z obowiązującymi procedurami.

***
Niewątpliwie są ludzie, którzy nadużywają zwolnień lekarskich i tych, w interesie nas wszystkich, trzeba ścigać. Gdzieś jednak muszą być granice stosowania procedur i skrupulatności w sprawdzaniu. Przecież urzędnik nie jest maszyną bez czucia, brnącą z uporem maniaka w sprawdzanie czegoś, czego nie trzeba sprawdzać. A może jest?

Anna Moraniec

do “ZUS w “tropieniu osób na chorobowym” posuwa się do absurdów”

  1. Rumcajs

    R…ć ten ZUS w drobny mak bo to nikomu niepotrzebna instytucja i pozwolic ludziom decydowac o zarobionych przez nich pieniądzach . Robi się z ludzi idiotów . Niech każdy sam osczędza na swoja emeryturę. Zaoszczędzone pieniądze z tytułu istniebia ZUS pzreznaczyc na wpłatę dla tych którzy już nie mogą zadbac o własna emerutyrę a których poprzedni system pozbawił pieniędzy,

    • Ambroży

      Rumcajs pomyśl lepiej o swojej Hance . Co rozumiesz pod pojęciem poprzedni i obecny system i z którym ci lepiej do twarzy?.

  2. podkarpacki obywatel

    Pan marszałe zapewne pojdzie na chorobowe albo juz jest bo mu sie ostatnio bardzo zdrowie pogorszylo zachecam ZUS do jego kontroli bo on bedzie mail konkretne swiadczenie, oraz innych sedzow i prominentow

  3. Ambroży

    A niech ZUS tak łaskawie pochwali sie osiągnięciami w kontroli zwolnień lekarskich sędziów (Milewski) ,notabli odwołanych ze stanowisk chorujących na wielką kasę miesiącami ?.

  4. gość

    osZUSzt powinien zostać zlikwidowany! Dług ZUSu wynosi ponad 40 mld. zł! Czas najwyższy ukręcić hydrze łeb. Żyją pasożyty z naszych pieniędzy!

  5. majstefan

    A pani kontrolerka z ZUS w czasie pracy ile załątwiła spraw prywatnych i gdzie chodziła na zakupy?

  6. ROMAN

    wystarczy każdego pobierającego jakiekolwiek świadczenie „zaczipować”- wystrzelić satelitę/ wybudować nowy budynek/ zatrudnić nowego prezesa i całą otoczkę + urzędników
    -i śledzić danego delikwenta ; gdzie jest co robi – czy oddycha czy zdycha i po problenie – nie ?

    • miras

      …a potem temu prezesowi i otoczce wypłacić premie za te czipy, satelity i budynki…
      Jak braknie kasy na te premie to zabrać chorobowe tym wszystkim leserom bezczelnie leżącym w szpitalach! Z odpowiednimi odsetkami oczywiście…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.