Zwalniani urzędnicy będą odwoływać się do sądów

PODKARPACIE. Do 2013 roku w ramach oszczędności, z administracji publicznej ma odejść po 10 procent pracowników

W przyszłym roku zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą o racjonalizacji zatrudnienia, rozpocznie się grupowe zwalnianie urzędników z państwowych jednostek budżetowych. Na Podkarpaciu pracę stracą setki osób, m.in. z ZUS-u, Narodowego Funduszu Zdrowia i Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Jednak jak twierdzą prawnicy, ponieważ w nowych przepisach nie uwzględniono żadnych kryteriów przy zwalnianiu urzędników, należy więc spodziewać się lawinowych pozwów sądowych przeciw pracodawcom.

W ubiegłym tygodniu posłowie przegłosowali nową ustawę o racjonalizacji zatrudnienia w administracji publicznej. Założono, że w państwowych jednostkach budżetowych o 10 procent zmniejszy się zatrudnienie. Na Podkarpaciu będzie to dotyczyć:: ZUS-u, Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, Narodowego Funduszu Zdrowia, Państwowego Funduszu Rehabilitacji i Osób Niepełnosprawnych, Agencji Mienia Wojskowego, Agencji Nieruchomości Rolnych, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Agencji Rynku Rolnego, Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.

Pracy nie stracą policjanci i strażacy

Przepisy wejdą w życie od 1 lutego 2011 roku, a do końca stycznia kierownik urzędu będzie musiał przedstawić premierowi raport o stanie zatrudnienia. Nie będzie zwolnień w: policji, Straży Granicznej i Państwowej Straży Pożarnej. W ramach racjonalizacji zatrudnienia, specjalną ochronę zachowają m.in. członkowie zarządów związków zawodowych, czy członkowie związków, którzy reprezentują je wobec pracodawców, a także społeczni inspektorzy pracy. Wcześniej była mowa o tym, że takie osoby nie będą chronione, jednak posłowie odrzucili taki pomysł.

Związkowcy: oszczędzajcie na najlepiej zarabiających

- Z oficjalnych danych z 2008 roku wynika, że wysokie stanowiska w urzędach centralnych, urzędach wojewódzkich, służbach zespolonych i niezespolonych zajmowały 1404 osoby, które zarabiały średnio po 10 tysięcy złotych miesięcznie. Daje to niebagatelną kwotę 14 mln 79 tysięcy złotych rocznie – mówi Zbigniew Leśniakowski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników UW przy Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim. – Dlaczego więc rząd nie oszczędza na urzędnikach, którzy zarabiają najwięcej, a zamierza zwalniać zwykłych urzędników, których wynagrodzenie jest kilkakrotnie mniejsze.

Jak wynika z wyliczeń, w 2011 roku oszczędności na jednym etacie wyniosą 1173 zł. Po odliczeniu kosztów społecznych (w postaci świadczeń dla bezrobotnych, środków na zmianę zawodu) oszczędności będą wręcz iluzoryczne.

Komentarz:

Zbigniew Leśniakowski, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „S” Pracowników UW przy Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim:

- Związki zawodowe rozumieją, że skoro jest państwowy kryzys finansów publicznych to trzeba oszczędzać. Ale w inny sposób, jak to zaproponował rząd. Na przykład w polskiej sytuacji powinno się sięgnąć do rozwiązań jakie wdrożono we Francji. Tam na trzy lata zamrożono wynagrodzenia dla pracowników całej administracji i na tyle samo lat obcięto o 50 procent pensje dla urzędników najlepiej zarabiających. W Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim pracodawca (dyrektor generalny) podjął pewne działania dotyczące racjonalizacji zatrudnienia, ale zostaną one tak przygotowane żeby jak najmniej dotknęły urzędników. Rozwiązania w tej sprawie pracodawca skonsultował ze związkowcami.
Zatrudnienie – stan na koniec listopada 2010

ZUS Oddział w Rzeszowie (łącznie z 8 jednostkami terenowymi) – 1592 osoby (od 2011 do 2013 roku prawdopodobnie pracę może stracić 159 osób)

Podkarpacki Urząd Wojewódzki – 554 osoby (przypuszczalnie do zwolnienia 55 osób)

Narodowy Fundusz Zdrowia – Podkarpacki Oddział Wojewódzki – 228 osób (być może odejdą 22 osoby)

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – Podkarpacki Oddział Regionalny (łącznie z 21 biurami powiatowymi) – 707 osób (prawdopodobnie 70 osób do zwolnienia)

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.