Zwycięski maraton przy Legionów

Dopiero podwójne zwycięstwo w ostatnim biegu pary Andrij Karpow – Nicklas Porsing zapewniło Wilkom Krosno wygraną nad zespołem z Piły. Fot. Wilki Krosno

ŻUŻEL. 2.LŻ.Wilki Krosno wyszarpały wgraną nad zespołem z Piły.

Trzy godziny emocji, upadki, kiepski początek i wreszcie podwójne zwycięstwo w ostatnim biegu na wagę końcowego sukcesu – Wilki Krosno pokonały przed własną publicznością Euro Finannce Polonię Piła 46-42 i nadal zachowują realne szanse na awans do play-offów. Po porażce 35-54 w pierwszym meczu w Pile, krośnianie z dużymi obawami przystępowali do rewanżowego spotkania. – Bardzo trudno będzie o dwa punkty, nie mówiąc już o trzech – mówił przed niedzielnym meczem Janusz Ślączka. Słowa trenera Wilków miały odzwierciedlenie na torze, bowiem gospodarze zaczęli źle i już po 6 biegach przegrywali 15-20. W ich szeregach tym razem zabrakło Pawła Hliba, który z wysokości parku maszyn przyglądał się poczynaniom swoich kolegów. – Paweł ma ciągle problem z barkiem – usprawiedliwiał absencję wychowanka Stali Gorzów szkoleniowiec Wilków. Zastępujący go Lars Skupień, podobnie jak startujący dzień wcześniej w dalekim Krsko Nick Skorja radzili sobie przeciętnie. – Nie mam innych zawodników, dlatego oni musieli jechać – wyjaśniał Ślączka. Miejscowi do remisu doprowadzili dopiero po 7. wyścigu, który miał niecodzienny przebieg i zakończył się w dwuosobowej obsadzie, bowiem zarówno Tomas H. Jonasson, jak i Nikodem Bartoch zostali z niego wykluczeni. Najlepsza w szeregach Wilków para Nicklas Porsing – Edward Mazur po kolejnym dublecie, wyprowadziła wreszcie gospodarzy na prowadzenie (27-25 po 9. wyścigach). Losy meczu warzyły się jednak aż do ostatniej gonitwy. Przed biegami nominowanymi był remis 38-38. W 14. wyścigu na wysokości zadania stanął Edward Mazur, który przywiózł 3 punkty na wagę remisu. Ostatni bieg kibice oglądali już na stojąco. W nim przed gospodarzami stanęło nie lada wyzwanie, jakim było pokonanie nieomylnego w niedzielę Andreasa Lyagera. Ten pomylił się w najlepszym z odpowiednich momentów, w czym ogromna zasługa Nicklasa Porsinga i Andrija Karpowa, którzy przy aplauzie publiczności wygrali podwójnie ostatni bieg. To z kolei oznaczało triumf gospodarzy w całym meczu. – Przez całe spotkanie sugerowaliśmy się zupełnie innymi przełożeniami. Dopiero w ostatnim wyścigu poszliśmy w drugą stronę i udało się zapewnić zwycięstwo dla naszej drużyny. Wiadomo, po tym ostrzeżeniu za nierówny start, musiałem się w późniejszej fazie zawodów mocno pilnować i te starty wychodziły różnie. Jednak uważam, że było to niesłuszne ostrzeżenie, po prostu dobrze wystartowałem – przyznał najskuteczniejszy w szeregach Wilków Andrij Karpow. Przed Wilkami Krosno już w najbliższą niedzielę wyjazdowy pojedynek Polonią Bydgoszcz, gdzie o punkty będzie niezwykle trudno. – W tej lidze nie ma łatwych spotkań. Chcemy awansować do play-offów, a do tego potrzebne są nam punkty, więc do Bydgoszczy pojedziemy powalczyć. Czy już z Pawłem Hlibem? Trudno powiedzieć. W tym tygodniu powinien on potrenować i zobaczymy, jak się będzie czuł – kończy Janusz Ślączka, trener Wilków.

WILKI Krosno – EURO FINANNCE POLONIA Piła 48-42

WILKI: 9. N. Porsing 10+1 (1,3,3,1,2*), 10. E. Mazur 10+2 (2,2,2*,1*,3), 11. L. Skupień 5 (0,2,1,2), 12. N. Skorja 4 (1,w,3,0,0), 13. A. Karpow 13 (3,3,2,2,3), 14. M. Świdnicki 4+1 (2,1,0,1*), 15. P. Zieliński 0 (0,-,0)

POLONIA: 1. A. Lyager 12 (3,3,3,3,1), 2. P. Dolny 0 (w,w,-,-), 3. O. Bober 9 (3,2,1,3,0), 4. J. Jeppesen 8+2 (2*,1*,0,3,2), 5. T. Jonasson 7+2 (2,w,2,2*,1*), 6. N. Bartoch 4 (3,w,1,0), 7. P. Gryszpiński 1 (1,0,0,0)

NC: 69,50 s – A. Karpow (4. bieg). Sędziował Kacper Bryła (Zielona Góra). Widzów 4 tys. W pierwszym meczu: 35-54. Bonus: Piła.

mj

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o