Apklan Resovia pokazała moc

Apklan Resovia dokonała przy Alei Unii czegoś nieprawdopodobnego. Fot. Wit Hadło

Ponad 16 tysięcy kibiców było świadkami, jak Apklan Resovia brutalnie sprowadza do parteru walczącego o ekstraklasę Widzewa Łódź. Jeszcze do niedawna pogrążone w kryzysie „Pasiaki” zagrały na terenie 4-krotnego mistrza Polski, jak piłkarski profesor z nowicjuszem, boleśnie dając mu do zrozumienia, że w piłce nożnej liczą się przede wszystkim konkrety.

WIDZEW – APKALN RESOVIA
62 Posiad. piłki (proc.) 38
6 Strzały celne 6
7 Strzały niecelne 2
11 Rzuty rożne 3
0 Spalone 0
8 Faule 13

– Gratulacje dla Resovii. Dla nas wynik jest tragiczny i nie ma co tego ukrywać. Dziękuję kibicom za to, co robili przez całe spotkanie. Pokazaliście dzisiaj klasę. My nie daliśmy rady. Nie szukamy żadnych usprawiedliwień, ale trzeba pamiętać, że to nie koniec – ubolewał na pomeczowej konferencji prasowej trener Widzewa, Janusz Niedźwiedź. – Czuję niedosyt, żal i złość. Wiedzieliśmy, że Resovia będzie grać ze stałego fragmentu. Dzięki bramce na samym początku meczu nabrali pewności, wybijali piłkę i grali z kontrataku. Nie poddawaliśmy się, graliśmy dalej, staraliśmy się konstruować akcje, natomiast zespół Resovii grając z kontry, strzelał kolejne bramki – tłumaczył przyczyny wysokiej porażki Bartłomiej Pawłowski, strzelec honorowego gola dla gospodarzy. To prawda, że resoviacy nie starali się grać w ataku pozycyjnym, ponieważ mieli na łódzki RTS swój konkretny plan, który na stadionie wicelidera idealnie się sprawdził. Przyjezdni liczyli na stałe fragmenty gry oraz na szybkie przejście z obrony do ataku. Nie trzeba było długo czekać, aby już pierwsze dośrodkowanie z tzw. stojącej piłki zakończyło się bramką dla przyjezdnych. Rzut rożny wykonywany przez Bartłomieja Eizencharta padł łupem Dawida Kubowicza, który strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kolejne trafienie to tym razem rzut wolny. Uderzenie Bartłomieja Wasiluka po rykoszecie znalazło drogę do bramki i zaczęło pachnięć sensacją. Widzew bił głową w mur. Miejscowi znacznie częściej posiadali futbolówkę, ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Za to resoviacy kapitalnie czuli się w grze z kontry, po której jeszcze dwukrotnie skarcili widzewiaków. Przyjezdni zdobyli nawet piątą bramkę, ale po analizie VAR gol Damiana Hilbrychta nie został uznany. Podopiecznym Janusza Niedźwiedzia na małą osłodę pozostał gol wspomnianego Pawłowskiego, jednak to trafienie w żaden sposób nie rzuci cienia na świetnie poukładaną taktycznie Apklan Resovię, która przez dwa tygodnie w takim samym stosunku rozbiła dwóch wiceliderów, najpierw Arkę, a teraz popularny RTS. Nie ma się co dziwić, że po meczu bardzo dumny ze swoich piłkarzy był Dawid Kroczek. – W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować drużynie i sztabowi szkoleniowemu za to spotkanie, bo naprawdę im te gratulacje się należą za dobry mecz. Sztab przygotował się bardzo dobrze do tego spotkania, co przełożyło się na wynik końcowy. Ostatnie mecze też mieliśmy niezłe, bo ograliśmy Arkę, strzelając cztery bramki. Tu też przyjechaliśmy z zamiarem zdobycia 3 punktów. Mecz był bardzo ważny dla nas, także dla mnie, bo jestem z tego miasta. Byliśmy zespołem zdecydowanie lepiej zorganizowanym. Szybko zdobyliśmy bramkę, dołożyliśmy drugą. Zagraliśmy bardzo zdyscyplinowani, jeśli chodzi o nasze działania w obronie. Taki też był zamysł. Wiedzieliśmy, że Widzew będzie większą liczbę zawodników angażował w akcje ofensywne. Cieszę się, że nasz zespół pokazuje, jaki ma potencjał – podsumował szkoleniowiec Apklan Resovii, która jest już pewna utrzymania w gronie pierwszoligowców.

W innych meczach: Skra Częstochowa – Stomil Olsztyn 0-0, Odra Opole – Korona Kielce 3-1, GKS Tychy – Puszcza Niepołomice 3-1, GKS Katowice – GKS Jastrzębie 3-1, Arka Gdynia – Miedź Legnica 0-2, Górnik Polkowice – ŁKS Łódź 0-2, Chrobry Głogów – Podbeskidzie Bielsko-Biała zakończył się po zamknięciu gazety. Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz dziś.

1. Miedź 32 71 54-22
2. Widzew 32 59 51-36
3. Arka 32 57 59-37
4. Korona 32 55 44-34
5. Odra 32 48 47-43
6. Chrobry 31 46 38-31
7. ŁKS 32 45 33-31
8. Sandecja 31 45 35-31
9. Tychy 32 43 34-37
10. Podbeskidzie 31 41 43-37
11. Resovia 32 41 39-36
12. Katowice 32 40 40-46
13. Skra 32 37 26-38
14. Puszcza 32 34 39-48
15. Zagłębie 31 34 38-41
16. Stomil 32 31 31-52
17. Górnik 32 26 29-53
18. Jastrzębie 32 21 28-55

1-2: bezpośredni awans. 3-6: baraże o awans. 16-18: spadek. W następnej kolejce: Górnik – Resovia (16.05. godz. 18).
lukas