Argentyńskie szaleństwo

Fot. Archiwum

W środku nocy z poniedziałku na wtorek argentyńscy mistrzowie świata w piłce nożnej wrócili do kraju. Argentyński rząd z okazji zdobycia trzeciego tytułu mistrza świata ogłosił dzień 20 grudnia świętem narodowym i dniem wolnym od pracy. Do godziny 12 pracowały tylko niezbędne służby, banki i administracja państwowa.

Samolot z reprezentacją wylądował w Buenos Aires o godz. 2.40. Ekipa z lotniska udała się do centrum treningowego federacji w dzielnicy Ezeiza. Jako pierwszy z samolotu wysiadł Lionel Messi z Pucharem Świata w ręku i złotym medalem na szyi. Za nim z samolotu wyszła reszta ekipy. Nie zabrakło czerwonego dywanu, a przed wejściem do autobusu zespołu grającego „Muchachos” nieoficjalnego hymnu argentyńskiego fanów na mundialu w Katarze. Piosenka napisana przez fana zawiera odniesienia do wielkich piłkarzy Diego Maradony i Lionela Messiego. Powala także rywala Brazylię i oddaje hołd argentyńskim żołnierzom, którzy walczyli w przegranej wojnie o Falklandy z Wielką Brytanią. „Chłopaki, teraz znowu robimy sobie nadzieje, chcę wygrać trzeci, chcę być mistrzem świata” – mówi refren piosenki, którą Messi i jego koledzy z drużyny śpiewali na boisku, aby to uczcić każde zwycięstwo i teraz tak samo jadąc w odkrytym autobusie wraz z wiwatującymi kibicami.
Reprezentacja wsiadła do odkrytego autobusu i ruszyła do siedziby argentyńskiego związku piłki nożnej (AFA). Na trasie jak i przed nim, mimo później pory, wiwatowało tysiące kibiców. Świętowanie mogło się skończyć mocno nie po myśli piłkarzy, w tym Messiego. On i kilku jego kolegów usiedli na dachu autobusu i w ostatniej chwili uchylili się przed kablami wiszącymi na drodze. Około południa czasu lokalnego (godz. 18 czasu polskiego) we wtorek, który z okazji zdobycia trzeciego tytułu mistrza świata został ogłoszony świętem państwowym i dniem wolnym od pracy, rozpoczęła się feta na ulicach stolicy. Kibice już od wczesnych godzin porannych przybywali pod El Obelisco. To centralny punkt w Buenos Aires, wizytówka miasta i miejsce, gdzie odbywają się różne imprezy, happeningi. To właśnie tam gromadzili się też argentyńscy kibice podczas mundialu w Katarze. I tam też odbyła się feta z piłkarzami, którzy po ulicach Buenos Aires przejechali odkrytym autobusem.

rm