Autostrada od Tarnowa do Dębicy zagrożona?

Nieopłaceni podwykonawcy Hydrobudowy są zdesperowani. Deklarują, że jeśli rozmowy przyniosą fiasko to zablokują w środę Rzeszów tak, jak w piątek Dębicę. Fot. Autor

DĘBICA, RZESZÓW. Sąd przyjął wniosek o upadłość Hydrobudowy.

Hydrobudowa, firma budującą autostradę A4 z Dębicy do Tarnowa, znajduje się w stanie upadłości. Sąd w Poznaniu przyjął wniosek przedsiębiorstwa o upadłość układową. Firma nie wypłaciła pieniędzy wielu swoim podwykonawcom. Wśród poszkodowanych jest wielu małych przedsiębiorców z Podkarpacia.

Firma zalega z pieniędzmi dla wielu firm i instytucji finansowych. Łączna kwota tych wierzytelności to 1,23 mld zł.  Spółka ma wyznaczonego syndyka i komisarza z ramienia sądu. W ciągu najbliższych 3 miesięcy wierzyciele Hydrobudowy mają czas na zgłoszenie swoich wierzytelności.

Dziś w południe mają spotkać się przedstawiciele GDDKiA, Hydrobudowy i innych firm zaangażowanych w budowę tego odcinak. Na spotkaniu znajdą się też przedstawiciele grupy firm dostarczających usługi (materiał i sprzęt) dla Hydroubudowy. Właśnie oni w piątek protestowali w Dębicy, blokując krajową czwórkę. Są oni w najtrudniejszej sytuacji bo mimo wykonanej pracy nie otrzymali pieniędzy, jak sami twierdz nawet od grudnia ubiegłego roku.

Tymczasem postępowanie upadłościowe przeciągnie możliwość odzyskania pieniędzy nawet o rok. Tym samym poszkodowaniu autostradowi podwykonawcy jeszcze długo znajdować się będą w zawieszeniu. Chyba, że jutrzejsze rozmowy przyniosą jakiś efekt.

Co jeśli nie? – Chcemy aby w Rzeszowie przyjechało jak najwięcej nieopłaconych podwykonawców – mówi Tomasz Zając, prawnik reprezentujący interesy poszkodowanych podwykonawców. – Będziemy gotowi do protestu i zablokowania Rzeszowa – dodaje jeden z przedsiębiorców.

Co oznacza upadłość dla budowy autostrady? Jak się dowiedzieliśmy prace na odcinku Tarnów – Dębica wciąż są prowadzone, jednak nie na pełnych obrotach. Upadłość układowa, nie ma bowiem na celu likwidacji firmy, tylko jej restrukturyzację a w trakcie niej spłatę wierzycieli. Tylko, że Hydrobudowa w obecnej sytuacji będzie miała utrudnione możliwości budowy drogi, bo poszkodowaniu podwykonawcy deklarują, że na autostradzie pracować nie będą dopóki nie otrzymają pieniędzy, które im się należą.

***

Jeżeli GDDKiA myśli o zakończeniu odcinka, to musi znaleźć jakieś rozwiązanie, bo może się okazać, że nie będzie podwykonawców chętnych aby go dokończyć.

Artur Getler

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
rzeszowiak
rzeszowiak
9 lat temu

Oczywiscie najpierw powinno sie zajac wszystek majatek firmy. W razie zbyt malej wartosci tego majatku powinni zajac majatki WSZYSKIM ktorzy zarzadzaja firma. Byloby to odpowiedzialnoscia tych zlodzieji za upadlosc firmy.
Dopiero po tej konfiskacie majatku nalezalo by zaczac rozmowy o upadlosci firmy.