Będzie rewolucja w urlopach. Nawet 33 dni wolnego!

Już za kilka dni szykują się spore zmiany zarówno dla pracowników, jak i ich pracodawców. Fot. Pixabay

Dwa nowe rodzaje urlopów dla pracowników to jedne z najważniejszych zmian, które wkrótce zostaną wdrożone. Dzięki nim, dla wielu osób roczny wymiar urlopu zwiększy się nawet do ponad 30 dni. Jest jednak pewien haczyk, bo dodatkowe wolne dni będą tylko częściowo płatne, a nawet wcale.

Konieczność przystosowania unijnych przepisów do porządku krajowego sprawiła, że niebawem pojawi się zupełnie nowy urlop w kodeksie pracy. Będzie to pięć dodatkowych wolnych dni w roku kalendarzowym. Ma to na celu zapewnienie osobistej opieki lub wsparcia osobie będącej krewnym lub pozostającej we wspólnym gospodarstwie domowym, wymagającej znacznej opieki lub znacznego wsparcia z poważnych względów medycznych.

Bezpłatny i częściowo płatny

Wprowadzenie nowych urlopów de facto zwiększa przysługujący każdemu pracownikowi roczny wymiar urlopu. Dla tych pracowników, którzy mają za sobą co najmniej 10 lat pracy (rocznie 26 dni urlopu), oznacza to zwiększenie dostępnego urlopu do 33 dni. Dla młodszych stażem (rocznie 20 dni urlopu) – do 27 dni. Będzie to możliwe dzięki dodatkowemu 5-dniowemu urlopowi opiekuńczemu i 2-dniowemu urlopowi z powodu działania siły wyższej. Ten pierwszy ma być jednak bezpłatny.
– W takim wypadku nie widzę pozytywnego aspektu dla pracowników, jeżeli ma to być dla nich bezpłatne, choć oczywiście dodatkowe dni urlopu to zaleta. Pracodawcy też mogą mieć problem, szczególnie w małych firmach, bo jeżeli ktoś pójdzie na urlop, trzeba będzie znaleźć zastępstwo – mówi Dominik Łazarz.
Ze zwolnienia od pracy z powodu działania siły wyższej w pilnych sprawach rodzinnych spowodowanych chorobą lub wypadkiem pracownik będzie mógł skorzystać w przypadku niezbędnej, natychmiastowej obecności gdzie indziej. Za czas zwolnienia od pracy z powodu siły wyższej zachowa prawo do 50-proc. wynagrodzenia obliczanego jak pensja za czas urlopu wypoczynkowego. – Urlop z powodu siły wyższej właściwie już istnieje, ponieważ możemy go wziąć na żądanie – mówi Łazarz. – Zapowiadane zmiany będą obowiązywały od początku sierpnia. To będzie mała rewolucja dla pracodawców – dodaje ekonomista.

Zmiany dla rodziców i praca zdalna

Zgodnie z projektowanymi zmianami, dłuższy ma być z kolei urlop rodzicielski. Obecnie wynosi 32 tygodnie w przypadku urodzenia jednego dziecka i 34 tygodnie w przypadku ciąży mnogiej. Po zmianach będą to odpowiednio 41 i 43 tygodnie. Projekt przyjęty przez rząd przewiduje również szereg regulacji dotyczących pracy zdalnej, która po ponad dwóch latach ma zostać uregulowana w kodeksie pracy. Ma być ona oparta na porozumieniu między pracodawcą a pracownikiem. Pracodawca będzie też zobowiązany do pokrycia kosztów internetu czy prądu.

Kinga Siewierska