Bezpieczeństwo w Bieszczadach

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

BIESZCZADY. Ratownicy bieszczadzkiej grupy GOPR ochraniają turystów w Beskidzie Niskim, Bieszczadach, na pogórzach Dynowskim i Przemyskim.

Pod ich pieczą jest obszar liczący prawie 4 tys. mkw terenu. Podczas wakacji, które zbliżają się wielkimi krokami, nad bezpieczeństwem turystów będzie w gotowości czuwać ponad 200 ratowników.

– Obok całorocznych stacji ratunkowych w Sanoku, Ustrzykach Górnych, Cisnej, będą pracowały sezonowe, na Połoninie Wetlińskiej i w Dukli – poinformował Grzegorz Chudzik, naczelnik bieszczadzkiego GOPR.

Sieć placówek uzupełniają punkty ratunkowe w schroniskach „Koliba” w Przysłupiu Caryńskim, „Pod Wysoką Połoniną” w Wetlinie i „Bacówka” pod Małą Rawką. Do sezonu letniego ratownicy są dobrze przygotowani. Nie zwalnia to jednak nas turystów z rozwagi i myślenia podczas planowania „górskich wyryp.”

niemasz

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tadeusz
Tadeusz
8 lat temu

No to w góry…miły bracie dali go jazda…

Tadeusz
Tadeusz
8 lat temu

No to w góry, w góry mily bracie…TCz.

El
El
8 lat temu

Ano, nie zwalnia…Ciał. El.