Buspasy przekleństwem rowerzystów

Po wprowadzeniu buspasów rowerzyści zmuszeni są do poruszania się środkowym pasem jezdni. Fot. Wit Hadło
Po wprowadzeniu buspasów rowerzyści zmuszeni są do poruszania się środkowym pasem jezdni. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Punktualność autobusów komunikacji miejskiej ważniejsza od bezpieczeństwa cyklistów?

Rzeszowskie Stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl walczy o to, aby rowerzyści, tak samo jak: autobusy, służby miejskie, taksówkarze, motocykliści czy samochody osobowe, które wiozą minimum dwoje pasażerów, mogli poruszać się po buspasach. Zgody na to nie wyrażają urzędnicy z Zarządu Transportu Miejskiego, którzy w tym pomyśle widzą same negatywy.

Przypomnijmy, że buspasy są częścią dużego programu transportowego, wartego około 330 mln zł. Oficjalnie ich pojawienie się miało zachęcić kierowców do częstszego korzystania z komunikacji miejskiej, dzięki czemu liczba osobowych aut na ulicach miasta miała zmaleć, zmniejszając tym samym emisję spalin. Buspasy obowiązują w godzinach od 6.30 do 9.30 oraz od 14.30 do 17.30 na ulicach: Piłsudskiego, Dąbrowskiego, Lisa-Kuli, Cieplińskiego i Sikorskiego.

Absurd drogowy
Z buspasów nie mogą jednak korzystać miłośnicy jednośladów. – Rowerzyści zmuszani są poruszać się środkowym pasem jezdni, mijani z jednej strony przez autobusy, a z drugiej przez samochody, lub stać w korku wdychając spaliny, których sami nie produkują – mówi Daniel Kunysz, prezes Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl. Podkreśla również, że szczególnie niebezpieczne dla cyklistów są ostatnie godziny obowiązywania buspasów. Jak twierdzi, rowerzyści, jadąc zgodnie z przepisami środkowym pasem, narażają się na agresję kierowców, trąbienie czy niebezpieczne wyprzedzanie ich przez samochody.

Wzięli sprawy w swoje ręce
Stowarzyszenie postanowiło zająć się tą sprawą i zapytać urzędników, dlaczego nie dopuszczono ruchu rowerzystów na buspasy, pozostawiając ich bez żadnej alternatywy. Wniosek w tej sprawie stowarzyszenie skierowało do ZTM. Jego kopia została wysłana również do prezydenta miasta, Policji, MZD, Straży Miejskiej i firmy realizującej projekt. – Wszyscy oprócz ZTM byli za dopuszczeniem ruchu rowerowego na buspasach – mówi Kunysz. Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy stowarzyszenie wysłało do Komisji ds. Bezpieczeństwa przy Prezydencie Miasta Rzeszowa. – Wszystkie jednostki zasiadające w komisji oprócz ZTM były na tak – dodaje prezes stowarzyszenia.

O wyjaśnienie tej sprawy poprosiliśmy dyrektor ZTM, Annę Kowalską. – Nasze stanowisko jest takie, aby rowerzyści nie mogli korzystać z buspasów. Zostały one stworzone po to, aby komunikacja miejska funkcjonowała punktualnie. W momencie, kiedy rowerzyści wjadą na buspasy, przestanie taka być – wyjaśnia dyrektor Kowalska.

Rowerzyści poruszają się po buspasach w m.in. w Paryżu, Budapeszcie, Wiedniu, a nawet Krakowie. W Rzeszowie władza pozostaje nieugięta. Cykliści nie zamierzają się jednak poddać i zapowiadają kolejne działania w tej sprawie.

Agata Flak

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
ROWERZYŚCI VON z bus-pasów
ROWERZYŚCI VON z bus-pasów
5 lat temu

ROWERZYŚCI VON z bus -pasów. PASAŻEROWIE NIGDY SIĘ NA TO NIE ZGODZĄ. Bus -pasy zostały zrobione w określonym celu i zadanie swoje spełniają. Zakały- w postaci rowerzystów spowodowalyby opóżnienia autobusów jak również wypadki również ze skutkami śmiertelnymi.. BUS-Pas to ma być „droga szybkiego ruchu” a nie ciągłe hamowanie i objazd pedałujących. Kierowca musi być bardzo skupiony jadąc tak szybko w mieście bus-pasem a taki pedałujący będzie przeszkodą , kierowcy nie utrzymają się w czasie Pytanie na które należy odpowiedzieć brzmi: w jakim celu zrobiono bus-pasy? aby nie było opóżnień i aby jak najwięcej ludzi korzystało z autobusów. Ten cel moim… Czytaj więcej »

on
on
5 lat temu

Jakim prawem rowerzyści poruszają się po jezdniach bez odpowiednich uprawnień i ubezpieczenia ?! Rowery na buspasach ? NIGDY !

Haha
Haha
5 lat temu

Tupet i arogancja tych dwukołowych pseudo-użytkowników zaczyna być naprawdę zabawna. Wywalono grube miliony, po to, żeby usprawnić komunikację miejską, polepszyć punktualność autobusów (która w tym mieście jest naprawdę słaba), tymczasem grupa frustratów bezczelnie domaga się pełnego uprawnienia do poruszania się tymi częściami jezdni. Pytam się, na jakiej podstawie? Chciałbym zobaczyć, jak to wygląda w praktyce – buspasy mamy m.in. na Sikorskiego, Piłsudskiego, Marszałkowskiej, Lisa-Kuli. Na Sikorskiego – po jednej stronie chodnika jest ścieżka rowerowa, a po drugiej stronie za ekranami – szeroka droga, mało uczęszczana przez samochody. Na Marszałkowskiej – ścieżki rowerowe są. Jedynie w pozostałych miejscach takich ścieżek nie… Czytaj więcej »

on
on
5 lat temu
Reply to  Haha

Popieram w 100% Pana wypowiedź. Pozdrawiam.

espero
espero
5 lat temu
Reply to  Haha

Co masz na myśli pisząc, że rowerzystom (leniom) nie chce się zachować ostrożności na chodnikach? Przepisy kodeksu drogowego jasno określają, kiedy rowerzysta może jechać po chodniku. Odśwież swoją wiedzę, a dopiero potem wysyłaj rowerzystów na chodniki. Mam radę – zanim znów zaczniesz krytykować rowerzystów, najpierw wsiądź na rower i przejedź się nim po Rzeszowie. Na własnej skórze przekonasz się, że jazda rowerem po naszym mieście w sposób zgodny z przepisami, wcale nie jest łatwa i przyjemna.

antyrower
antyrower
5 lat temu
Reply to  espero

Miasto nie jest dla rowerów ! Ulice są przeznaczone dla samochodów a chodniki dla pieszych. Takie jest unormowanie miasta . no chyba, że ścieżki rowerowe to po nich można sobie śmigać .Natomiast Rzeszów jest pełen rowerów i te rowery nadają Rzeszowowi charakter typowej wiochy. Nie bez przyczyny to miasto ma miano Rzeszów-Wiocha. Podziękujcie za to rowerzystom. żadne miasto wojewódzkie nie pozwoliło tak po sobie jeździć .

GoldFinger
GoldFinger
5 lat temu
Reply to  antyrower

Ulice miast nie są dla samochodów a dla komunikacji zbiorowej i jednośladów. Kraje Europy Zachodniej już przechodziły przez to kilkadziesiąt lat temu. A my przechodzimy przez hiperoptymistyczny rozwój motoryzacji i poszerzania dróg miast występujący w latach 50-60 ubiegłego stulecia w krajach zachodnich i USA, który to okazał się ślepą uliczką.

espero
espero
5 lat temu
Reply to  antyrower

Idąc tokiem Twojego rozumowania, można wyciągnąć wniosek, że Holandia to jedna wielka wiocha. Ja wysunę inną teorię – nowoczesne miasto łatwo poznać po infrastrukturze rowerowej. Rzeszów szczyci się (wprawdzie samozwańczym) mianem :stolicy innowacji. A ja zadam tylko jedno pytanie – dlaczego w stolicy innowacji nie ma ani jednej śluzy rowerowej – innowacyjnego rozwiązania coraz szerzej stosowanego w Polsce (na zachodzie Europy bardzo powszechnego), które ułatwia rowerzystom zjazd na ogólnie dostępną jezdnię w przypadku, gdy kończy się droga rowerowa, lub skręt w lewo na skrzyżowaniu? Przecież wykonanie takiej śluzy to koszt farby i znaku drogowego.

an
an
5 lat temu

a jak taki cyklista będzie jechał buspasem, to niby jak autobus ma go wyminąć? i argument, że wdychają spaliny, których nie produkuja – naprawdę, straszne! piesi idący chodnikiem też wdychają i co w związku z tym?

espero
espero
5 lat temu
Reply to  an

Jak rowerzysta nie pojedzie buspasem, bo mu nie wolno, to pojedzie „Twoim” pasem ruchu. Jaka będzie Twoja reakcja, gdy nie będziesz mógł zgodnie z przepisami wyprzedzić takiego rowerzysty? Jaka jest odległość między przystankami MPK? Załóżmy, że 800 m. Ile minut zajmie rowerzyście pokonanie takiego odcinka? Jakie opóźnienie zanotuje wówczas autobus, gdy jednak zmuszony będzie do jazdy za rowerzystą? Zrób sobie takie wyliczenia i jak masz zdolność logicznego myślenia to wyciągniesz odpowiednie wnioski…

Wl
Wl
5 lat temu

Jestem rowerzystów ale jestem przeciwnikiem udostępnienia busopasow dla rowerów. Jnnnnnnnnnnnj

Mirabel
Mirabel
5 lat temu

Ja się domagam bussapsów również dla wozów drabiniastych, taczek jedno i wielokołowych, deskorolek, łyżew itp