Była posłanka Małgorzata M. skazana

Była posłanka została skazana, ale nie trafi za więzienne kraty. Fot. Wit Hadło
Była posłanka została skazana, ale nie trafi za więzienne kraty. Fot. Wit Hadło

JASŁO. Małgorzata M. złożyła wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy, pomimo tego, że czuje się… niewinna.

We wtorek, 27 września, była posłanka Ruchu Palikota, Małgorzata M., została skazana na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata oraz karę grzywny w kwocie 8 tys. zł. Sąd wydał wyrok skazujący bez przeprowadzenia rozprawy. Była posłanka nie walczyła o udowodnienie swojej niewinności.

Sprawa dotyczyła trzech zarzutów, jakie M. usłyszała w Prokuraturze Rejonowej w Jaśle. Pierwszy z nich dotyczył przywłaszczenia 104 862,66 zł. Według prokuratora, Małgorzata M., działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczyła nieprawdę w sprawozdaniach z wydatkowania ryczałtu oraz rozliczenia kwot ryczałtów przeznaczonych na prowadzenie biur poselskich, przejazdy samochodem własnym lub innym, wydatki z rachunku bankowego na potrzeby prowadzonego przez siebie biura poselskiego.

Drugi z postawionych zarzutów dotyczył tego, że Małgorzata M. przedłożyła w Kancelarii Sejmu dokument dotyczący rozliczenia zaliczki na remont i wyposażenie biura poselskiego, czym doprowadziła Skarb Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę 6786 zł. – Przedłożyła do rozliczenia fakturę VAT wystawioną przez firmę z Ciężkowic, poświadczającą nieprawdę co do okoliczności mających znaczenie prawne, to jest faktu jej zapłacenia, przez co rozliczyła pobraną uprzednio zaliczkę w kwocie 2786 zł oraz otrzymała nienależną jej refundację w kwocie 4 tys. zł – wyjaśniał w sali rozpraw Artur Bartoszewicz z Prokuratury Rejonowej w Jaśle.

Trzeci zarzut dotyczył z kolei niezapłacenia kwoty 6850 zł firmie z Ciężkowic za otrzymane meble, które były wyposażeniem prowadzonego przez byłą posłankę biura poselskiego w Jaśle.

Czuje się niewinna
Małgorzata M. złożyła wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy. Jak podkreśliła, zależało jej na szybkim zakończeniu procesu, w związku z czym przyznała się do zarzucanych jej czynów, pomimo tego, że czuje się niewinna. – W 2014 r. została przeprowadzona kontrola z Kancelarii Sejmu, wszystko było w porządku, kontrola wypadła pozytywnie. Nie było żadnych niedociągnięć, uchybień – tłumaczyła była posłanka.

Ostatecznie Małgorzata M. została uznana przez sąd za winną zarzucanych jej czynów. Usłyszała wyrok łącznej kary 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata. Ponadto sąd zasądził karę grzywny. Była posłanka jest zobowiązana do naprawienia szkody w całości poprzez zapłatę na rzecz Skarbu Państwa kwoty 104 862,66 zł oraz na rzecz firmy z Ciężkowic 6850 zł. Ponadto Małgorzata M. została obarczona poniesieniem kosztów sądowych.

Ilona Dziedzic

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
karol
karol
4 lat temu

sąd łamie prawo – jeżeli jest niewinna to nie można poddać się karze
ale sądy są po to aby łamac prawo dla „wybrańców” – pewnie nie za darmo ?

rzeszowiak
rzeszowiak
4 lat temu

Tak to jest gdy chamy bez wyksztalcenia dorwia sie do rzadzenia. Ma Toto cztery klasy Szkoly Podstawowej, odstawilo wlasnie widly gnojne do kata bo zostalo wybrane na posla i ma sie za Bogwico ! Cep ministrem nigdy nie bedzie ! Uchwalaja USTAWY. Kto to robi i jakie te sa ustawy widac na kazdym kroku. Brak wyksztalcenia i wiedzy podstawowej w gospodarowaniu daje takie wlasnie efekty. A zlodzieje korzystaja i rabuja Skarb Panstwa. Mała refleksja Przedwojenna Polska była zupełnie inna od Polski obecnej. Niestety, podczas II wony światowej ponieśliśmy straty właściwie nie do nadrobienia. Późniejsze 50 lat komuny, a zwłaszcza okres… Czytaj więcej »

Hermenegilda Kociubińska
Hermenegilda Kociubińska
4 lat temu

Kto na toto głosował?
Znajdą się tacy, których „zawiodła” ?

ROMAN
ROMAN
4 lat temu

No proszę Posłanka – wybraniec Narodu a tu co ? Kombinacje / cygaństwa / mataczenia – w średniowieczu kładła by już swój łeb na pieńku i witała by się z katem a dzisiaj ? Nawet nie ma do kiedy ma zwrócić to co zagarnęła – no i jak pisze P.Oldres + nawiązka Pamiętam jak w 1957 byłem na koloni w Warszawie to babcia klozetowa nawet z drobnych za sracz w Pałacu kultury wydawała reszte a ona nie była posłanką tylko jak mówiła przedwojenna nauczycielką / wiedziała co to honor / szacunek / sumienność itd A dziś co – dziadostwo –… Czytaj więcej »

Oldres
Oldres
4 lat temu

czy sąd nakazał zwrot ukradzionych pieniędzy i ukarał nawiązką ?

Bogdan
Bogdan
4 lat temu

Kto jej podpowiedział takie postępowanie czy czasem nie prokurator spod Jasła czy może jego syn z Jasła.Bo ci spod Jasła i okolic kombinatorzy i oszuści ostatnio zakotwiczeni w Rzeszowie to trzymają się równo jeden ma władzę i ma wszystko drugi ma tylko g..i pełno kredytów.

ławnik
ławnik
4 lat temu

i koniec paniusiu z polityką,pozostał jedynie handelek pietruszką