Co dalej z rzeszowskim żużlem?

Zgodnie z zapewnieniami, rzeszowscy żużlowcy na pewno wystartują w rozgrywkach ligowych 2022. Fot. Wit Hadło

Żużlowcy 7R Stolaro Stali Rzeszów sezon 2021 zakończyli 21 sierpnia. Mimo że od tego czasu minął już ponad miesiąc, nadal niewiele wiadomo w kontekście jej przyszłorocznych rozgrywek. Jedno jest pewne – wg zapewnień zarządu Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego, ma ona w nich wystartować  i, co więcej, bić się w nich o awans do eWinner 1. Ligi.

– Cały czas myślimy i pracujemy nad nowym sezonem. Na ten moment jest wiele spraw, o których nie mogę mówić, więc proszę kibiców o jeszcze trochę cierpliwości. My jako działacze robimy wszystko, by w przyszłym sezonie awansować na zaplecze PGE Ekstraligi. W życiu, a tym samym i w sporcie różnie jednak bywa. Bądźmy dobrej myśli i wierzę, że damy radę – mówi Jan Madej, prezes RzTŻ, które zgodnie z niedawnym oświadczeniem wciąż pracuje nad finansowym zamknięciem sezonu 2021. Czas na to ma do końca października br.

Przegonić pecha

Po nieudanym sezonie 2021, w którym rzeszowianie zajęli dopiero 5. miejsce w zmaganiach 2. Ligi Żużlowej, w stolicy Podkarpacia wszyscy mają nadzieję, że w przyszłym roku nad Wisłokiem wreszcie zaświeci słońce, a Hetmańską wreszcie opuści pech.
– Ten budżet, którym dysponowaliśmy w sezonie 2021 był wystarczający. Niestety, mieliśmy pecha, który prześladował nas od początku sezonu, a nawet jeszcze przed jego rozpoczęciem. Przez cały rok mieliśmy splot nieszczęśliwych wydarzeń. Mam tu na myśli przeciągającą się modernizację stadionu, kontuzję Andrija Karpowa i późniejszy walkower w meczu z Opolem. Gdybyśmy mieli do dyspozycji Karpowa, a remont stadionu tak się nie przeciągnął, to myślę, że awans do play-off nie byłby zagrożony. Pragnę przypomnieć, że zabrakło nam jednego punktu meczowego. Gdyby nie kilka „literek”, które przytrafiły nam się w poszczególnych meczach, to pierwsza czwórka była na wyciągnięcie ręki – przekonuje sternik RzTŻ, który liczy również na przychylność miasta w powrocie rzeszowskiego speedwaya na co najmniej I-ligowy poziom. – Z miastem i nowym prezydentem mamy dobre relacje. Nie są one wymuszone, tylko jest chęć pomocy ze strony ratusza dla żużla – dodaje Jan Madej.

Widera zostanie czy nie?

Z wiadomych względów mówienie w tej chwili o przyszłorocznej kadrze rzeszowskiej drużyny może przypominać wróżenie z fusów. Wydaje się, że priorytetem będzie zatrzymanie przy Hetmańskiej juniorów, na czele z Mateuszem Majcherem, na którego zakusy ma kilka klubów, w tym m.in. Cellfast Wilki Krosno. Co do seniorskiej kadry, to na tę chwilę trudno wyrokować, kto przywdzieje biało-niebieski kevlar w sezonie 2022. W związku z prowadzeniem od przyszłego sezonu rozgrywek Ekstraligi U-24, nie wiadomo wciąż, czy w składzie meczowym II-ligowej drużyny będzie musiał znaleźć się zawodnik do lat 24. A od tego w dużej mierze uwarunkowane jest budowa przyszłorocznych składów zespołów. Inną kwestią jest obsada trenera rzeszowskiej drużyny. Z dotychczasowym szkoleniowcem, Michałem Widerą, nic wspólnego nie chce mieć jeden z dotychczasowych tytularnym sponsów Stali, Michał Drymajło – właściciel i prezes Stolaro.pl. Pytanie tylko, czy ta firma w sezonie 2022 nadal będzie wspierać rzeszowski speedway? – Kwestia Michała Widery w roli trenera pozostaje otwarta. Będziemy rozmawiać i zobaczymy. Na tę chwilę nie mamy jeszcze dogranej umowy – informuje Jan Madej.

Marcin Jeżowski

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
habsmads
9 dni temu

It’s so easy to make $5,000 for every day trading, if you want to understand how it is Google Emini S&P Trading Secret.

ROMAN
ROMAN
14 dni temu

Czyli jest nieciekawie – nie to co dawniej może zabrakło tej no integracyjnej niedzielnej jajecznicy ; O!