Co zarejestrowały kamery?

– Człowiek bez ogródek oświadczył mi, że żąda ode mnie abym wpłynął na czynności urzędowe Rady Gminy Komańcza – mówił podczas konferencji prasowej Roman Bzdyk, wójt gminy Komańcza. Fot. Martyna Sokołowska

 

Prokuratura Rejonowa w Sanoku prowadzi śledztwo w sprawie gróźb karalnych, które pod adresem wójta Komańczy Romana Bzdyka miał kierować jeden z przedsiębiorców, powołała biegłego informatyka. Jego celem będzie zbadanie zabezpieczonych w toku śledztwa materiałów.

Śledztwo zostało wszczęte na początku listopada po zawiadomieniu przez wójta policji i prokuratury o incydencie, do którego miało dojść 2 listopada rano przy budynku Urzędu Gminy w Komańczy. Jak relacjonował podczas konferencji prasowej wójt Komańczy, Roman Bzdyk, „przed wejściem do budynku został zaczepiony przez znanego mu z wcześniejszych wizyt w urzędzie menedżera zarządzającego spółką, zamierzającą prowadzić działalność gospodarczą na terenie gminy Komańcza”. – Człowiek bez ogródek oświadczył mi, że żąda ode mnie, abym wpłynął na czynności urzędowe Rady Gminy Komańcza, celem podjęcia przez Radę uchwały, której od dłuższego czasu się domaga i wyznaczył na podjęcie oczekiwanych przez niego działań termin upływający z końcem bieżącego miesiąca. Jednocześnie zagroził mi popełnieniem przestępstwa, której następstwem byłaby śmierć mojej osoby lub moje, trwałe kalectwo. Co gorsza wspomnianą groźbą spowodowania trwałego kalectwa objął również osoby mi najbliższe, w tym moją matkę. Posłużył się nawet sformułowaniem, że sam kupi mi i wręczy wózek inwalidzki, którego będzie potrzebować moja matka! – relacjonował wójt podczas konferencji prasowej.

Przesłuchani pierwsi świadkowie

Czynności na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Sanoku prowadzi Wydział Kryminalny Komendy Powiatowej Policji w Sanoku. Śledczy nie zdradzają na razie szczegółów na temat wykonywanych czynności. Wiadomo, że przesłuchani zostali pierwsi świadkowie, w tym m.in. pracownicy Urzędu Gminy w Komańczy, zabezpieczony został monitoring, na którym zarejestrowane zostało zajście z 2 listopada, prokurator zdecydowała także o powołaniu biegłego informatyka, który przeanalizuje zebrany materiał. Szefowa sanockiej prokuratury Izabela Jurkowska-Hanus nie zdradza, czy osoba, która miała kierować w stosunku do wójta Komańczy groźby karalne została przesłuchana, a jeśli tak, to w jakim charakterze. – Śledztwo toczy się w sprawie, a nie przeciwko osobie – podkreśla prokurator. Ani wójt gminy Komańcza, ani prokurator nie udzielają informacji na temat sprawcy. Od wójta dowiedzieliśmy się jedynie, że jest to przedsiębiorca, osoba dobrze znana miejscowym radnym oraz pracownikom urzędu gminy. Od lat prowadzi biznes w Komańczy. Jak udało nam się ustalić, główna siedziba firmy mieści się w Dębicy. Uchwała, na podjęcie której chciał wpłynąć przedsiębiorca, dotyczy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów w Komańczy, była przygotowywana i procedowana jeszcze w poprzedniej kadencji.

Martyna Sokołowska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
rzeszowiak
rzeszowiak
1 miesiąc temu

Prawdziwa historia z czasow Gomulkowskich. W Sanoku na komendzie pracowala taka „dwojka” dobranych milicjantow jak Flip i Flap. Tego malego wystawiano na wabika a ten wiekszy czychal zazwyczaj za rogiem. Moj znajomy wyszedl w Sanoku z pociagu przed dworzec i wlasnie ten „maly” go zaczepil takimi slowami „A wyscie to skad ?”, na co uslyszal od niego na takie grzeczne pytanie taka odpowiedz ; Zybym was podniosl nie wiem jak wysoko to i tak nie zobaczycie ! Na co ten milicyjny karakon Flip wyjal gwizdek i dalej gwizdac i przybiegl ten duzy Flap i zwineli mojego znajomego na komende. Ten… Czytaj więcej »

hijena
hijena
1 miesiąc temu
Reply to  rzeszowiak

teraz na kazdym posterunku policji zamiast sekretorza POP jest kapelan i takie wydarzenia nie mogą mieć miejsca.

janek
janek
1 miesiąc temu

On jeszca żyje a mówiili że go kochanka wykończyć miała Mariola

Teodor
1 miesiąc temu

A co ze złodziejami, którzy okradli PBS w Sanoku … ?
Pieniądze się rozpłynęły, ulotniły, amba wcięła ? Bo chyba tak usiłują nam wmówić pajace, którzy nie chcą pokazać kto tak naprawdę te pieniądze ukradł
i zamknąć złodzieja przykładnie w wiezieniu.
Dokąd ten cyrk będzie trwał, że pieniadze giną, a winnego nie ma ?!!!!

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  Teodor

No to od 1989 – to kogo zamknęli za przekręty co?
Tylko za tow. Gomułki była kara śmierci za szpiegostwo i przekręty finansowe i defrałdacje

hijena
hijena
1 miesiąc temu
Reply to  ROMAN

dzisiaj za defrałdacje też są kary