Coś więcej niż mecz

Fot. FB Cellfast Wilki Krosno

Choć ekipa Texom Stali mocno rozczarowuje w tym sezonie i szanse na udział w play-off ma już matematyczne, to sobotni mecz derbowy wywołuje dużą mobilizację i nikt w Rzeszowie nie wyobraża sobie, że można go przegrać. Zwycięstwo stalowców na pewno poprawiłoby mocno nadszarpnięte zaufanie kibiców.

Rzeszowianie do czwartego miejsca (zajmuje je Spec House PSŻ Poznań, z którym mają niekorzystny bilans meczów) premiowanego udziałem w play-off tracą pięć punktów. Do zakończenia rundy zasadniczej ekipie z Podkarpacia zostały trzy mecze do rozegrania (Tarnów i Rawicz – dom oraz Opole
– wyjazd). Obserwując poczynania rzeszowian ciężko być optymistą i liczyć na zwycięstwa z wyżej notowanymi rywalami, oraz liczyć na potknięcia przeciwników. W Tarnowie zespół trenera Janusza Stachyry przegrał w fatalnym stylu 37:52, choć początek nic na to nie wskazywał. Rzeszowianie prowadzili po II biegach 10:2, a po VIII 27:21 i… oddali inicjatywę rywalom, którzy zakończyli zawody z zaliczką 15 „oczek”. Mobilizacja w ekipie z Podkarpacia jest olbrzymia i każdy zdaje sobie sprawę, jak dużą wagę ma sobotni mecz i to nawet nie w kontekście rywalizacji o play-off. Derbowe mecze rządzą się swoimi prawami i są dla kibiców rzeczą świętą. Kibice w Rzeszowie są mocno rozczarowani postawą zespołu, ale na pewno w sobotnie popołudnie licznie wypełnią trybuny Stadionu Miejskiego z nadzieją, że ich zespół nie zawiedzie i pokona rywala zza miedzy.
Unia Tarnów zajmuje piątą lokatę w tabeli tracąc do czwartego miejsca premiowanego udziałem w play-off dwa „oczka”, a nad rzeszowską Stalą ma dwa punkty przewagi. „Jaskółki” w przypadku wygranej w sobotnim meczu zachowają realne szanse, że po rundzie zasadniczej sezon się dla nich nie skończy. – ponownie będzie coś więcej niż bonus.- Na pewno pojedziemy do Rzeszowa również walczyć o pełną pulę. Widzieliśmy, że drużyna rzeszowska w Tarnowie w miarę się postawiła. U siebie będą oni zapewne jeszcze mocniejsi, ale podobnie jak w przypadku meczu w Pile, pojedziemy tam wygrać. Startowałem w tym zespole dwa lata, zatem myślę, że jakieś ustawienia, które sobie zapisałem, zdadzą egzamin. też będę tam szybki i pomogę swojej drużynie w osiągnięciu dobrego wyniku – mówił na portalu sportowe fakty.wp.pl, zawodnik Unii, Patryk Rolnicki, który w barwach Stali startował w dwóch poprzednich sezonach. W ekipie „Żurawi” startował też Szwed Peter Ljung (2014-2015) i Duńczyk Keneth Hansen, który nie tak dawno w Rzeszowie wygrał 1. Finał indywidualnych Mistrzostw Świata na długim torze.

Awizowane składy
Texom Stal: 9. Paweł Miesiąc, 10. Eduard Krčmář, 11. brak nazwiska, 12. Dawid Lampart, 13. Kevin Wölbert, 14. Mateusz Majcher, 15. Timi Salonen.
Unia: 1. Oskar Bober, 2. Tero Aarnio, 3. Kenneth Hansen, 4. Patryk Rolnicki, 5. Peter Ljung, 6. brak nazwiska, 7. William Drejer.
Sędzia: Bartosz Ignaszewski. W pierwszym meczu: 37:52..
rm

TEXOM STAL – UNIA,
sobota, godz. 16