„Cosik dupło” i „Nie podłaź od zadka”

Od lewej: Wojtek Machowski, Bartłomiej Śliwa i Damian Marut. Fot. Facebook PSPR w Mielcu

„Cosik dupło” to jedna z konkurencji, przed jaką stanęli ratownicy medyczni z 54 załóg z całej Polski i nie tylko w tej, dwóch z WSPR Rzeszów i jednej z Mielca. W sumie 165 ratowników zmierzyło się z 13 zadaniami pod dość dziwnymi hasłami „Gipki szpil”, „Utopek”, „Już mie rwie”, „Łon mo herszlog”, „Zaś na ta gruba cza dymać”, „Jo ci pszaja”, „Dej się karnąć”, „Cosik dupło”, „Kaj je moja giwera”, „Karlus kuco”, „Nie podłaź od zadka”, „Kibel sztromu”. Wszystko dlatego, że mistrzostwa odbywały się w województwie śląskim. Podium wywalczyli tylko mieleccy ratownicy, po legnickich ex aequo z austriackimi i tarnowskimi ratownikami.

Co ważne, symulowane podczas zawodów sytuacje, odzwierciedlały zdarzenia, z jakimi na co dzień zmagają się ratownicy medyczni. Dla podkarpackich ratowników niektóre sytuacje mogły być zupełnie nowe. Na przykład jednym z miejsc, w którym konkursowe drużyny musiały się wykazać, był teren Kopalni Zabytkowej Guido w Zabrzu. Konkurencja nosiła nazwę „Zaś na ta gruba cza dymać”. Zespoły ratowników musiały udzielić pomocy rannemu górnikowi wydobytemu na powierzchnię. Scena wywożenia rannego była realistycznie zasymulowana. Dodatkowo jeden z członków zespołu musiał rozwiązać test jednokrotnego wyboru, w którym należało wyjaśnić znaczenie słów śląskich, bo Mistrzostwom towarzyszyła popularyzacja śląskiej godki. Było to dla nich nie lada zadanie odgadnąć, co znaczą takie śląskie słowa jak: hercklekoty, hicwele, czy gruba!
W każdym przypadku zespoły karetek mają prawidłowy przeprowadzić wywiad, dowiedzieć się, co się stało i kiedy do wypadku doszło. Dopiero potem mogli przejść do udzielania prawidłowej pomocy. Jeśli nie zadali prawidłowych pytań…

Mieleccy wyżej niż rzeszowscy

„I mamy podium na XIX Mistrzostwach Polski w Ratownictwie Medycznym w Katowicach! To już kolejny wielki sukces naszej mieleckiej drużyny i nie jedyny na tych zawodach, bo zgarnęła także puchary za najlepiej wykonane zadania: dotyczące postępowania z pacjentem pediatrycznym i w przypadku zawału. Skład ekipy mieleckiej: Wojtek Machowski, Bartłomiej Śliwa i Damian Marut – kierownik zespołu – czytamy na Facebooku Podkarpackiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu. Ratownicy chwalą się ponadto zdobyciem I miejsca w Opolskich Regionalnych Mistrzostwach w Ratownictwie Medycznym. Oprócz satysfakcji zyskali wtedy skaner żył, pozwalający uzyskać obraz naczyń krwionośnych. To ogromne ułatwienie w pracy i w przypadku szybkiej interwencji przy ratowaniu życia. Tzw. „trudne wkłucia’’ to częsty problem, a liczą się sekundy. To sprzęt, który na Podkarpaciu znalazł się jako jedyny tylko w mieleckim oddziale. Urządzenie pomocne przy leczeniu chorych na cukrzycę, gdzie żyły są cienkie i mało widoczne szczególnie u osób starszych, jak również w przypadku dzieci, gdzie wielokrotne próby wkłucia w mało widoczne żyły powodują ogromną traumę.
Rzeszowskie zespoły w tej rywalizacji zajęły 13. i 40. miejsce. Co sprawiło wam największą trudność? – Jak na każdych zawodach najtrudniejsze było dopasowanie się do klucza w zdaniu, czyli „co autor miał na myśli”. Poza tym zmęczenie dużą liczbą zadań i 4 dni poza domem, „na dyżurze” – mówi Szymon Berłowski z WSPR w Rzeszowie.

Anna Moraniec