Cyberbezpieczeństwo dziurawe jak sito

Rząd Zjednoczonej Prawicy bezustannie i z uporem godnym lepszej sprawy przekonuje Polaków, że odnosi same sukcesy tak w kraju, jak i poza jego granicami. Kto ogląda telewizję rządową (bo na godne miano publicznej TVP zwyczajnie nie zasługuje), ten „dowiaduje się”, że Polska, która przez 8 lat rządów PO PSL popadła w ruinę „wstaje z kolan” i rośnie w siłę pod rządami PiS-u wraz z przystawkami politycznymi. Co prawda trzeba być mocno nienachalnej inteligencji i mieć spore problemy z przyswajaniem sobie rzeczywistości, żeby w te brednie uwierzyć, ale PiS (wraz z przystawkami) stawia na określony elektorat, który – delikatnie mówiąc – nie jest specjalnie zainteresowany analizą sytuacji. No i ma do tego potężne narzędzia w postaci rządowych mediów, które wspomniane brednie powtarzają jak prawdę i to w dodatku objawioną.
Na szczęście – dodajmy, że mimo wysiłków władzy – istnieją nadal niezależne media i Internet. Tylko dzięki temu wiemy, co się naprawdę dzieje w Polsce i z Polską. To znaczy wiedzą ci, którzy wiedzieć chcą, bo „wyznawcy” PiS-u nie chcą wiedzieć, wolą wierzyć w to, co im serwuje władza. Pewnych rzeczy jednak dzięki wolnym mediom i Internetowi nie da się już ukryć …A’ propos Internetu właśnie …Niedawno na facebookowym profilu pewnej pani Agnieszki pojawił się wpis, którego autorem – jak wszystko na to wskazywało – miał być mąż owej pani. Napisał on, że jego „skrzynka pocztowa została zhakowana przez nieznane osoby”. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego – mało to przypadków, że ktoś komuś skrzynkę mailową czy profil w mediach społecznościowych zhakuje – gdyby nie fakt, że wspomniana pani Agnieszka nazywa się Dworczyk. A nazywa się tak po mężu, Michale, który jest szefem Kancelarii Prezesa Radu Ministrów w randze całkiem znaczącego ministra!
Profil pani Agnieszki, żony Michała niedługo potem zniknął, ale czujni internauci już wpis widzieli, a także zarchiwizowali. No i nie było już wyjścia. – Minister Michał Dworczyk przyznał, że ktoś naprawdę włamał się do jego i małżonki prywatnych skrzynek mailowych oraz na facebookowe konta obojga. Warto tu dodać, że nieznani sprawcy umieścili w rosyjskim medium społecznościowym Telegram dokumenty dotyczące m. in prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów ws. projektu ustawy o rezerwach strategicznych. Wśród nich znajduje się dokument z Departamentu Studiów Strategicznych z sierpnia zeszłego roku, w którym pojawiły się rekomendacje dotyczące ułatwienia dla osiedlania się w Polsce Białorusinów. Dokument opisuje także sytuację mniejszości polskiej na Białorusi i możliwości sprowadzania repatriantów. Minister M. Dworczyk nie wyjaśnił, czy „pokazane” na Telegramie dokumenty są autentyczne i naprawdę wykradziono je z jego skrzynki, a jedynie zapewnił, że nie posiadał na skrzynce pocztowej żadnych materiałów, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny”. O całej sprawie powiadomiono od razu ABW, która podeszła do niej bardzo poważnie, bo „mamy do czynienia z próbą publikowania informacji, która wpisuje się w rodzaj walki dezinformacyjnej przeciwko Polsce”. A Dworczyk wydał oświadczenie, że traktuje „ten atak jako jeden z elementów szeroko zakrojonych działań dezinformacyjnych zawierających sfałszowane i zmanipulowane informacje”.
Szef klubu parlamentarnego PiS, wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki, całą sprawę skomentował tak, że „to się czasami zdarza”, co miało zapewne przekonać Polaków, że nic szczególnego się nie wydarzyło. Otóż Drodzy Państwo, wbrew temu co chciałby nam wmówić marszałek Terlecki, coś bardzo niedobrego się wydarzyło! Na skrzynki mailowe i konta w mediach społecznościowych polskiego ministra (!) i jego żony ktoś się włamał i miał dostęp do dokumentów, które tam były! Najpewniej je skopiował i teraz może z nimi zrobić co chce. Nie wiadomo, kto to taki i komu jeszcze przekaże te materiały! Nie wiemy też, czy minister Dworczyk to jedyna osoba z polskiego rządu, której zhakowano skrzynkę i konto. To właśnie stało się w tym „wspaniałym, doskonale zorganizowanym i bezpiecznym” państwie PiS. To równie kuriozalna sytuacja, jak fakt, że Białorusini Łukaszenki niedawno porwali nam samolot. No i co? Ano nic, nic…A widzowie TVP „dowiedzą się” zapewne, że włam do skrzynki Dworczyka, to wina – jak wszystko – niemieckiego agenta Donalda Tuska, a nowy minister cyfryzacji, Janusz Cieszyński, na pewno to naprawi i uzdrowi, bo na zdrowiu wszak się zna. Takie mamy pod rządami państwo Państwo Drodzy …

Redaktor Monika Kamińska

4.7 31 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kolo
kolo
2 dni temu

Po karach za turów, wstrzymaniu prac nad nord stream 2 czy wstrzymaniu dostaw ropy przez białoruś mamy kolejny, niewątpliwy sukces pisowskiej badny debili :)

ciotka z Ropczyc
ciotka z Ropczyc
2 dni temu

Prezes Kaczyński chce dobra dla narodu ale mu te KOMUCHY nie dajo.

ROMAN
ROMAN
2 dni temu

No Panu Redaktor nie ma co siać paniki. Od setek lat jedni chcieli znać poufne wiadomości drugich, dlatego powstało szyfrowanie informacji, kody, itp. Dlatego inni szkolili magików do odczytywania kodów co tamci przekazują ,no przypominam sprawę Enigmy. Pani Redaktor będąc w wojsku w 1970 też na Kompani łączności były tzw. Radiolinie właśnie do szyfrowania. Więc może Pani pouczy tych niekumatych aby poufne informacje zapisywali sobie zaszyfrowane w notesiku, notesik powinien być schowany w odpowiednim poufnym miejscu, plan schowania notesiku też powinien być zakodowany. Kody do odkodowania też powinne być zakamuflowane ; O! I teraz nikt się nie włamie do skrzynki… Czytaj więcej »

KEMOT
KEMOT
2 dni temu

No właśnie tak powstają fakenewsy. Brawo M.K. spod znaku geriatrycznego p… ! A czy szanowna pseudo redaktorka ma tak zabezpieczone wszystkie swoje prywatne konta, facebooki, strony internetowe ,poczty itd, że rosyjscy hakerzy nie są w stanie na nie się włamać i wysyłać z nich własnych treści. Co za kretyński felieton napisany tylko po to by komuś DOWALIĆ i to przez żonę ministra która nie jest osobą publiczną. Ohydny poziom chin dziennikarskich! A o jakich WAŻNYCH DOKUMENTACH ze stron internetowych ministra Dworczyka ta wybitna redaktorzyna wie? Może podzieli się tymi rewelacjami z czytelnikami swojej gadzinówki? Była by to rewelacja na wszystkie… Czytaj więcej »