Czarne chmury nad plantami

Wobec stwierdzonych nieprawidłowości Urząd Marszałkowski zalecił burmistrzowi Nowej Dęby przygotowanie „programu naprawczego”, który ma zostać wcielony w życie do 25 czerwca 2014 roku. Fot. Bogdan Myśliwiec
Wobec stwierdzonych nieprawidłowości Urząd Marszałkowski zalecił burmistrzowi Nowej Dęby przygotowanie „programu naprawczego”, który ma zostać wcielony w życie do 25 czerwca 2014 roku. Fot. Bogdan Myśliwiec

NOWA DĘBA. Sens wielomiesięcznej batalii radnego, który wykazywał szereg nieprawidłowości przy przebudowie centrum miasta potwierdzony marszałkowską kontrolą.

Niedopełnienie obowiązków, złamanie prawa zamówień publicznych, istotne braki w dokumentacji. Informacji pokontrolnej Urzędu Marszałkowskiego dotyczącej przebudowy centrum Nowej Dęby nie brzmi optymistycznie dla władz miasta.

– Takich afer w Nowej Dębie jeszcze nie było. Okazuje się, że oddane do użytku w październiku 2013 roku planty i Park Koziołek nadają się do kapitalnego remontu. Inwestycja, która pochłonęła ponad 5,5 mln złotych okazała się budowlanym bublem. Planty, którymi w kampanii wyborczej miał chwalić się Wiesław Ordon i jego radni, okazały się powodem do wstydu. Najgorsze może jednak dopiero nadejść. Realizacji inwestycji przygląda się Prokuratura Rejonowa w Tarnobrzegu, która prowadzi w tej materii stosowne śledztwo – informuje radny Nowej Dęby Marek Ostapko.

W nowodębskim magistracie kontrolę w sprawie inwestycji, która promowana była jako nowa wizytówka miasta przeprowadził także Urząd Marszałkowi w Rzeszowie.
– Wybudowany za 5,5 mln zł obiekt zawiera szereg wad, odstępstw od projektu i został wykonany w sposób niechlujny. Kontrolerzy wytknęli wady dotyczące: nawierzchni z betonu asfaltowego, nawierzchni z płyt granitowych (zwichrowania, wykruszenia, pęknięcia, spoinowanie, ułożenie płyt niewłaściwą stroną), nawierzchni z kostki brukowej oraz murków betonowych. Ponadto kontrolerzy zwrócili uwagę na bałagan przy prowadzeniu inwestycji: braki w dokumentacji, niedopełnienie obowiązków w przygotowaniu specyfikacji technicznych. Stwierdzili także, iż doszło do złamania prawa zamówień publicznych oraz zapisów umowy, jaką gmina zawarła z Urzędem Marszałkowskim.

W odpowiedzi na wystąpienie kontrolne, burmistrz Wiesław Ordon nie broni już – jak to miało miejsce jeszcze kilkanaście tygodni temu – jakości wykonania inwestycji.
Oprotestował natomiast informacje o złamaniu prawa zamówień publicznych. Kontrolerzy do zastrzeżeń burmistrza mają teraz czas na odniesienie i sformułowanie ostatecznych wniosków.

Radny Marek Ostapko, który nagłośnił sprawę wykonania inwestycji, odebrał niedawno telefon od wykonawcy prac, którą odebrał jako propozycję korupcyjną – miałby on wykonać dla wykonawcy bliżej nieokreśloną usługę, za którą miałby otrzymać wynagrodzenie. Swojemu rozmówcy przyznał krótko, że nie świadczy takich usług, a podejrzenie popełnienia przestępstwa zgłosił do tarnobrzeskiej prokuratury.

Małgorzata Rokoszewska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments