Czy soli drogowej zabraknie?

GDDKiA przekonuje, że magazyny są pełne soli i zimą nie ma się czego obawiać. Fot. Wit Hadło

– Po wstępnym rozeznaniu na rynku, jesteśmy zaniepokojeni zarówno ceną, która wynosi około 700 zł netto za tonę soli, jak również słabą dostępnością materiału. Kolejnym wyzwaniem jest brak chęci odpowiedzi na postępowania przetargowe ze strony dostawców – mówi Marek Gosztyła, prezes zarządu Rejonu Dróg Miejskich w Tarnobrzegu.

Już od dłuższego czasu piszemy o tym, że w zimie może nie być węgla na opał. Niektóre firmy od kilku miesięcy nie mają dostaw i nie wiedzą, kiedy je dostaną. Jak się okazuje, nie mniejszy problem dotyczy soli drogowej, która służy do posypania dróg czy chodników w czasie zimy. Zapytanie w sprawie dostępności tego materiału złożył poseł Koalicji Obywatelskiej, Jacek Protas. Skierował je do ministra infrastruktury oraz ministra spraw zagranicznych. Podał w nim, że firmy zajmujące się sprowadzaniem soli drogowej do Polski szacują, że w najbliższym sezonie zimowym 2022/2023 na polskim rynku może zabraknąć od 500 do 800 tys. ton soli. Na to odpowiedział Piotr Wawrzyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Zaznaczył on, że przedsiębiorcy mogą zwracać się do Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w sprawie pozyskiwania informacji na temat alternatywnych wobec Białorusi i Rosji rynków pozyskiwania ważnych dla potrzeb polskiej gospodarki towarów, w tym też soli drogowej.

GDDKiA uspokaja

– Kalendarzowe lato jeszcze się nie skończyło, a magazyny soli drogowej są już w dużej mierze wypełnione. Mamy tyle soli, ile średnio zużywamy w czasie całego sezonu zimowego. Mamy też podpisane umowy z polskimi kopalniami na dostawy soli w trakcie zimy – pisze w swoim komunikacie prasowym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. – W obliczu pojawiających się informacji o niedoborach soli i potencjalnie alarmującej sytuacji z tym związanej, informujemy, że na chwilę obecną zapełniliśmy ok. 75 proc. naszej całkowitej pojemności magazynowej – uspokaja.
W sezonie 2021/2022 na drogach zarządzanych przez GDDKiA zużyto 345 887,47 ton soli. To wynik nieznacznie większy niż średnia z lat 2012 – 2021, która wynosi 343 032 ton. – Obecnie w magazynach na przyszły sezon zimowy mamy zabezpieczonych 392 424,94 ton soli. Przygotowania rozpoczynamy tak naprawdę wiosną każdego roku. W połowie października, zdecydowanie wcześniej niż kierowcy rozpoczną wymianę opon letnich na zimowe, przechodzimy w pierwszy stopień gotowości do zimowego utrzymania naszych dróg. To dotyczy również soli – zawiadamia GDDKiA. – Na podstawie prowadzonych postępowań przetargowych, kupujemy sól od polskich firm, tj. Kopalni Soli Kłodawa oraz KGHM Metraco. W części województw sól kupowana jest samodzielnie przez wykonawców zimowego utrzymania, którzy pozyskują ją również z innych źródeł. Jak co roku, w połowie października przedstawimy szczegółowe informacje dotyczące gotowości do zimowego utrzymania dróg krajowych zarządzanych przez GDDKiA w sezonie 2022/2023 – podsumowuje.

Jak z dostępnością soli na Podkarpaciu?

Maciej Chłodnicki z Kancelarii Prezydenta Konrada Fijołka informuje, że w tej chwili zgromadzonych jest ok. 3,5 tys. ton soli. – W zależności od tego, jaka była zima, potrzebowaliśmy ok. 4 – 4,5 tys. ton. Soli nie powinno więc zabraknąć. Do tej pory kupowaliśmy ją z kopalni ukraińskich. Teraz jest to niemożliwe, więc pozostają jedynie polscy dostawcy. W razie kłopotów, możemy zwiększyć ilość piasku, która jest do soli wsypywana – dodaje.
Z kolei prezes Rejonu Dróg Miejskich w Tarnobrzegu zaznaczył, że dysponują rezerwą ok. 80 ton soli drogowej z ubiegłego sezonu. – Obecnie jesteśmy na etapie przygotowania do przetargu na dostawę soli drogowej, jednak po wstępnym rozeznaniu na rynku, jesteśmy zaniepokojeni zarówno ceną, która wynosi około 700 zł netto za tonę, a dla porównania rok temu było to 272 zł, jak również słabą dostępnością materiału. Kolejnym wyzwaniem jest brak chęci odpowiedzi na postępowania przetargowe ze strony dostawców, z uwagi na bardzo niestabilną sytuację na rynku, tj. niepewność dostaw -zaznacza Marek Gosztyła. Na chwilę obecną na rynku nie ma dobrej alternatywny dla zastąpienia soli drogowej, jedynym rozwiązaniem może być sam piasek.
– To powoduje wprawdzie uszorstnienie śliskiej nawierzchni, ale przy dużych opadach śniegu nie zniweluje problemu – podsumowuje prezes RDM.

Kinga Siewierska