Dać kibicom trochę radości

– Najważniejsze jest to, żeby pracować ciężko dzień
po dniu, trening po treningu
– mówi prezes Asseco Resovii, Piotr Maciąg (nz. w środku). Fot. Maciej Goclon

Asseco Resovia po zmianie trenera wygrywa mecz za meczem. Zwycięstwo nad GKS-em było trzecim z kompletem punktów pod wodzą argentyńskiego szkoleniowca Marcelo Mendeza. O kulisach zatrudnienia Argentyńczyka opowiada prezes Asseco Resovii, Piotr Maciąg.

– Nasza drużyna w początkowej fazie sezonu na pewno nie grała na miarę oczekiwań – mówi. – Zarówno trener Alberto Giuliani, jak ja i zawodnicy nie byliśmy zadowoleni z tego, jak gramy i jakie mamy wyniki. Pierwsza część sezonu jest już za nami. Myślę, że przyjście trenera Marcelo Mendeza przyniosło dużej pozytywnej energii, jeśli chodzi o to, jakie są pewne relacje w zespole, jak wygląda atmosfera i nasza gra. Cieszy to, że w ostatnich meczach, gdy nawet były momenty gorszej gry, to byliśmy w stanie walczyć i odwrócić losy setów. Wierzę, że przed nami jest dobra przyszłość i ten rok 2022 będzie lepszy niż ub. Pracujemy, walczymy, a życie pokaże, jak te nasze plany będziemy realizować. Jestem optymistą jeśli chodzi o kolejne mecze – mówi prezes Maciąg, przyznając, że rozmowy z trenerem Mendezem nie trwały zbyt długo. – Bardzo szybko doszliśmy do porozumienia – mówi i dodaje: – Trenował Sadę Cruzeiro przez dwanaście lat, więc to też jest dowód na to, że topowe kluby na świecie bardzo go cenią. Myślę, że trener też był zmotywowany na to, żeby podjąć pracę w naszym klubie. Znał wszystkich zawodników, podoba mu się kompozycja drużyny, tak że pracujemy i przygotowujemy się dzień po dniu do kolejnych spotkań z nadzieją i wiarą w to, że będziemy po prostu wyglądać lepiej – mówi prezes Maciąg, który regularnie bywa na treningach zespołu i widzi różnicę w zajęciach obecnego szkoleniowca. – Każdy trener ma swoją szkołę i to też jest tak, że każdy szkoleniowiec daje z siebie 100 procent, zarówno trener Giuliani, jak i trener Mendez. Wierzę w to, że ten nowy sposób podejścia do treningów, zawodników, przyniesie dobry skutek
– mówi prezes Asseco Resovii. Umowa z nowym szkoleniowcem wygasa z końcem sezonu, co wcale nie oznacza, że Argentyńczyk pożegna się z klubem. – Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby była ona dużo dłuższa – mówi Maciąg i dodaje: – My też z trenerem Mendezem, kiedy rozmawialiśmy o podjęciu współpracy, koncentrowaliśmy się na tym, co jest tu i teraz. Przed nami jest duże wyzwanie i wierzymy, że w tym sezonie jest jeszcze wiele do wygrania w Pucharze Polski, PlusLidze. Myślimy przede wszystkim o bieżącym sezonie. Na pewno w przyszłości, kolejnym sezonie, wierzę, że też będziemy współpracować, bo taka myśl za tym stoi. Zawsze przecież tak jest, że umowę, która jest, można przedłużyć. Wierzę w to, że tak potoczą się losy nasze i trenera, że ta współpraca będzie znacznie dłuższa niż do końca tego sezonu – mówi prezes klubu z Rzeszowa.

Nie mówią o celach

Jakie zatem cele zostały postawione przed trenerem Marcelo Mendezem? – Nie mówimy o celach – odpowiada prezes Asseco Resovii. – Najważniejsze jest to, żeby pracować ciężko dzień po dniu, trening po treningu. Snucie takich długoterminowych planów w momencie, w jakim się znaleźliśmy nie jest najlepsze. Wiemy, że trzeba zbierać punkty, a w kluczowym momencie sezonu, jakim jest faza play-off, trzeba być w bardzo dobrej dyspozycji, żeby walczyć z najmocniejszymi zespołami w PlusLidze. Tak do tego podchodzimy. My przede wszystkim koncentrujemy się na postawie, zaangażowaniu, pracy, a nie mówieniu, jaki wynik mamy osiągnąć. To jest takie bicie piany i nie ma żadnej wartości, poza wartością medialną, „klikalnością” artykułów. To jest dla mnie zrozumiałe, że media oczekują deklaracji, ale my nie myślimy takimi kategoriami i koncentrujemy się, żeby dzień po dniu pracować mądrze i grać coraz lepiej – mówi prezes Maciąg, który przyznaje jednak, że skoro skład zespołu jest znacznie mocniejszy od tego w ub. sezonie, kiedy to Asseco Resovia zajęła piąte miejsce, to i aspiracje w sezonie 2021/2022 są większe.
– Oczywiście, że chcielibyśmy zająć wyższe miejsce niż w ub. roku, ale mocniejsza jest też PlusLiga – mówi. – Wierzę, że nasz zespół jest gotowy, w sensie potencjału do tego, żeby walczyć o te najwyższe miejsca. Dlatego lubimy sport, że często nie wiadomo, kto wygra itd. Nazwiska też nigdy nie grają. Trzeba pracować, być w dobrej formie i walczyć o to, żeby przynieść kibicom trochę radości. Na pewno tego zadowolenia po naszych występach w 2021 roku często brakowało.

Zmian nie będzie…

Ostatnio w mediach społecznościowych pojawiła się informacja, która jest zaskakująca, że Asseco Resovia prowadzi rozmowy z Argentyńskim środkowym Augustinem Loserem, który miałby zastąpić Jana Kozamernika. Słoweniec, który ostatnio prezentuje się bardzo dobrze, miałby przenieść się do rosyjskiej Superligi. – Nie komentuję takich spekulacji. Co chwilę dostaję różne takie informacje z pytaniami. My w ogóle tego nie komentujemy. Jesteśmy zadowoleni z drużyny jaką mamy, chcemy grać dobrze i prezentować się coraz lepiej
– mówi prezes Maciąg, a na pytanie, czy żadnych zmian kadrowych (okienko transferowe zamyka się 31 stycznia) w zespole nie będzie, odpowiada: – To nie jest duży kwantyfikator tak lub nie. Tego na ten moment nie planujemy. Natomiast to nigdy nie jest tak, że w tym momencie można powiedzieć, że zmian na pewno nie będzie. Sezon jak sport jest dynamiczny, ale nie zakładamy tego w tym momencie. Natomiast nie można tak naprawdę niczego wykluczyć i przewidzieć. Na ten moment jest to bardzo mało prawdopodobne – kończy prezes Asseco Resovii.

Rafał Myśliwiec

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments