Derbowa porażka

Dobry początek i marny koniec – tak z perspektywy rzeszowskich żużlowców wyglądały wczorajsze Derby Południa na torze w Tarnowie. Fot. FB Stal Rzeszów

Mimo znakomitego początku i prowadzenia 10-2, żużlowcy Texom Stali Rzeszów przegrali wczoraj derbowe spotkanie w Tarnowie, co mocno komplikuje ich dalszą walkę o awans do play-off.

UNIA Tarnów 52
TEXOM STAL Rzeszów 37

UNIA: 9. T. Aarnio 6+2 (t,1*,2*,3,u/-), 10. O. Bober 11+1 (3,2,3,2*,1), 11. K. Hansen 9+1(0,1*,3,2,3), 12. P. Rolnicki 5+1 (w,2,1,2*), 13. P. Ljung 14 (3,3,2,3,3), 14. J. Sroka 1 (1,-,0), 15. W. Drejer 6+1 (1,t,2*,0,1,2*)
TEXOM STAL: 1. E. Krcmar 6 (3,2,0,1), 2. K. Woelbert 7+1 (2,1*,1,3,0), 3. P. Miesiąc 11+1 (2*,3,3,1,w,2), 4. H. Łęgowik 2 (1,0,1,0,-), 5. D. Lampart 6 (1,3,2,0,w), 6. T. Salonen 2+1 (2*,w,ns), 7. M. Majcher 3 (3,0,t)
Derby Południa powróciły po 5-letniej przerwie i mimo iż rozgrywane są w tym roku w II lidze, dostarczyły wielu emocji.
– Zrobimy wszystko, by przywieźć dwa punkty z Tarnowa – mówił przed wczorajszym meczem w „Jaskółczym Gnieździe” Paweł Piskorz, menedżer Texom Stali. Jak się okazuje, jego podopieczni najwyraźniej wszystkiego nie zrobili i do Rzeszowa wrócili na tarczy.
Goście wczorajsze starcie rozpoczęli od mocnego uderzenia i prowadzenia 10-2. Serię porażek miejscowi przerwali w kolejnej gonitwie, a bieg nr 4. podwójnie rozstrzygnęli na swoją korzyść. Porażka w nim 1-5 nie była jednak największym zmartwieniem przyjezdnych. Za pierwszym podejściem do tego biegu groźny upadek zaliczył bowiem rzeszowski młodzieżowiec, Timi Salonen, który opuścił tor w karetce (jak później poinformował spiker, Fin był zdolny do dalszej jazdy, ale wycofał się z powodu problemów sprzętowych). 4-punktowa przewaga gości utrzymywała się do 8. gonitwy. Z pewnością mogłaby być ona wyższa, gdyby nie fatalna postawa kapitana „Żurawi”, Huberta Łęgowika który w dwóch swoich pierwszych startach nie pokonał żadnego z rywali. Później było nieco lepiej, a dzięki skutecznej jeździe Pawła Miesiąca, który jako pierwszy tego dnia znalazł sposób na pokonania lidera Unii, Petera Ljunga, Stal powiększyła prowadzenie do 6 „oczek” (21-27). Miejscowi straty odrobili w ekspresowym tempie, bowiem po 10 wyścigach był już remis 30-30. Co gorsza, chwilę później wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca zawodów. Losy meczu tak na dobrą sprawę rozstrzygnęły się w ostatnim biegu fazy zasadniczej, w którym spotkali się najlepsi zawodnicy obu drużyn. Bieg ten wygrała Unia 5-1, czym w praktyce wybiła z głów rzeszowian marzenia o jakimkolwiek sukcesie na torze w Tarnowie, bowiem w tym momencie prowadziła już 43-35. W pierwszym z biegów nominowanych doszło do karambolu z udziałem Dawida Lampart i Tero Aarnio. Rzeszowianin jako sprawca wypadku został wykluczony z powtórki, a to oznaczało, że Texom Stal Rzeszów nawet nie zremisuje wczorajszego meczu. U Aarnio stwierdzono z kolei uraz nogi, który uniemożliwiał mu start w powtórce biegu. Z racji tego, że w wyniku kolizji obu żużlowców, mocno ucierpiało kilka elementów dmuchanej bandy, w meczu nastąpiła dłuższa przerwa.)

lukas

W innych meczach: SpecHouse PSŻ Poznań – Metalika Recycling Kolejarz Rawicz 37-53, Optibet Lokomotiv Daugavils – OK Bedmet Kolejarz Opole (przełożony na 8 lipca). Pauzowała Budmax-Stal Polonia Piła.
1. Rawicz 9 15 +38
2. Opole 8 14 +133
3. Poznań 7 8 +51
4. Daugavpils 7 7 +8
5. Rzeszów 7 7 +15
6. Tarnów 8 6 -93
7. Piła 8 3 -150
W następnej kolejce: Rzeszów – Daugavpils (26.06. – godz. 19.44