Emocje gwarantowane

Ana Kalandadze. Fot. Maciej Goclon

W piątek wicemistrz Polski Developres Bella Dolina zmierzy się z brązowym medalistą poprzedniego sezonu TAURON Ligi, ŁKS Commercecon. Ekipa z Rzeszowa sezon rozpoczęła od dwóch zwycięstw, natomiast łodzianki rozegrały do tej pory jeden mecz, przegrywając w Radomiu 0-3.

Kluczową postacią zespołu trenera Stephane Antigi jest Ana Kalandadze. Gruzińska przyjmująca była również wiodącą postacią w ub. sezonie ŁKS-u Commercecon. – Zależało mi na zmianie zespołu. Uważam, że w Łodzi dawałam z siebie wszystko i byłam cały czas do dyspozycji, ale nie dostawałam zbyt wielu szans gry. Dlatego postanowiłam, że trzeba to zmienić. Zależało mi na tym, żeby podnieść poziom swojej gry. Chciałam spróbować czegoś nowego. Moim zdaniem, gra w Rzeszowie jest bardzo dobrą okazją żeby dalej się rozwijać i grać coraz lepiej – mówi Gruzinka, która nie ukrywa, że piątkowy mecz będzie dla niej wyjątkowy pod względem emocji.
– Sama nie wiem jak to będzie, bo pierwszy raz będę w takiej sytuacji, żeby zagrać mecz przeciwko swojemu byłemu klubowi. Mam nadzieję, że wszystkie zaprezentujemy się z dobrej strony i stworzymy ciekawe widowisko dla kibiców. Obie drużyny dysponują dużym potencjałem i stać je na dobrą grę. Oba zespoły są mocno zmotywowane i chcą w tym sezonie walczyć o najwyższe cele. My będziemy się oczywiście skupiać na naszej grze i chcemy wygrać to spotkanie. Jeśli uda nam się wskoczyć na dobry poziom gry i prezentować taką siatkówkę, na jaką nas stać, to możemy pokonać mocne rywalki. W pierwszej kolejności musimy skoncentrować się na swojej grze, bo to jest kluczowe – mówi przyjmująca Developresu Bella Dolina, który już po raz trzeci z rzędu zagra w tym sezonie przed własną publicznością, co na pewno jest dodatkowym atutem. – Zawsze lepiej jest grać mecze u siebie, zwłaszcza że możemy już grać z kibicami na trybunach, a oni mocno nas dopingują. Oczywiście mam nadzieję, że mecz ułoży się po naszej myśli. Spodziewamy się dużych emocji i zobaczymy, jak to będzie wyglądało na boisku – mówi Ana Kalandadze. Pod znakiem zapytania stoi występ najlepszej atakującej i punktującej ub. sezonu Bruny Honorio. Brazylijka z powodu kontuzji mięśni pleców przesiedziała poprzedni mecz na trybunach.
Siatkarki ŁKS Commercecon znów celują w miejsce na podium. W Łodzi liczą, że w zdobyciu kolejnego medalu pomoże pozyskana latem wicemistrzyni olimpijska Brazylijka Roberta Ratzke i jej dwie rodaczki. Drużyna z Łodzi z ligowego podium nie schodzi od czterech sezonów, w których wywalczyła kolejno tytuły wicemistrza i mistrza kraju oraz dwa brązowe medale. Jak przyznają jednak w klubie, sukcesy nie zaspokoiły niczyich ambicji i nikt nie ukrywa apetytów na kolejne medale. Mimo zajęcia trzeciego miejsca, w łódzkim zespole zaszło bardzo dużo zmian kadrowych. Odeszło aż dziesięć siatkarek, w tym m.in. holenderska rozgrywająca Britt Bongaerts, Serbki Katarina Lazovic i Nadja Ninkovic oraz Aleksandra Wójcik czy Katarzyna Zaroślińska-Król. W ich miejsce przyszły jednak bardzo wartościowe zawodniczki. Z lokalnego rywala Grot Budowlanych do ŁKS przeszła bowiem amerykańska skrzydłowa Veronica Jones-Perry, która w poprzednich rozgrywkach odebrała dziewięć statuetek dla najlepszej zawodniczki meczu. Poza nią bardzo mocno obsadzoną pozycję przyjmującej uzupełniły reprezentantka Polski Martyna Grajber i Brazylijka Pietra Jukoski. Na środku do Klaudii Alagierskiej i Joanny Pacak dołączyła dobrze znana w Rzeszowie, Kamila Witkowska. W ataku zagra kolejna Brazylijka Ivna Colombo, a rywalką Strasz do miejsca w składzie będzie multimedalistka mistrzostw Polski Paulina Maj-Erwardt.
Prawdziwą gwiazdą może zostać jednak rozgrywająca Roberta Ratzke, która w Tokio wywalczyła z reprezentacją Brazylii wicemistrzostwo olimpijskie. 31-latka ma na swoim koncie dziewięć medali mistrzostw Brazylii, dwa srebra Ligi Narodów, a nie tak dawno świętowała zdobycie mistrzostwa Ameryki Południowej. Z tej imprezy z brązem do Polski wróci Jones-Perry.

DEVELOPRES – ŁKS,
piątek godz. 18.

Rafał Myśliwiec

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments