Gminni radni na „nie”

– Mamy nadzieję, że władza wysłucha głosu mieszkańców, którzy sprzeciwiają się włączeniu ich małych ojczyzn w granice administracyjne Sanoka – mówi Tadeusz Wojtas, przewodniczący Rady Gminy Sanok. Fot. Archiwum esanok.pl

14 głosami przeciw przy jednym wstrzymującym Rada Gminy Sanoka opowiedziała się dzisiaj przeciwko wyłączeniu z terenów gminy miejscowości Bykowce, Zabłotce i wydzielonej części Trepczy i włączeniu ich w granice administracyjne Sanoka.

Uchwała była głosowana przez radnych w poniedziałek podczas specjalnie zwołanej w tym celu sesji Rady Gminy. Zdecydowana większość, bo 14 z 15 radnych podniosła rękę, głosując przeciwko wyłączeniu tych trzech sołectw z terytorium gminy Sanok i przyłączeniu ich do miasta Sanoka.
– Podczas pierwszego głosowania w tej sprawie radni byli przeciwni, nie widzimy żadnych racjonalnych argumentów za przystąpieniem do Sanoka, i tak też zagłosowaliśmy – komentuje dla Super Nowości Tadeusz Wojtas, przewodniczący Rady Gminy Sanok.
Jak powiedział nasz rozmówca, do 26 listopada uchwała ma trafić do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. – Mam nadzieję i bardzo liczę na to, że ministerstwo wysłucha głosu mieszkańców i weźmie go pod uwagę, o co przy okazji apeluję – powiedział Tomasz Wojtas powołując się na wyniki konsultacji społecznych, w których ponad 90 procent mieszkańców, którzy wzięli udział w głosowaniu, opowiedziało się przeciwko odłączeniu Bykowiec, Zabłociec i wydzielonego fragmentu Trepczy z terenu gminy Sanok i włączenia tych miejscowości w granice administracyjne miasta Sanoka.
– Zarówno radni, jak i mieszkańcy, od początku sprzeciwiamy się projektowi burmistrza, który chce zagarnąć nasze tereny. Nie jesteśmy przeciwni rozwojowi, ale dlaczego nie możemy robić tego wspólnie, w partnerstwie z miastem? Skoro na naszym terenie ma powstać Dolina Wodorowa, o której burmistrz tak chętnie mówi, dlaczego nasza gmina także nie może czerpać korzyści z tego projektu? – pyta przewodniczący Rady Gminy Sanok.
Według informacji przekazanych przez burmistrza Sanoka Tomasza Matuszewskiego, to właśnie w Sanoku w ramach projektu Podkarpacka Dolina Wodorowa może powstać fabryka tego paliwa. Ale aby tak się stało, miasto musi przejąć od gminy Sanok ujęcie wody w Trepczy. Potrzebuje też terenów, na których będzie można postawić farmę fotowoltaiczną wykorzystywaną do produkcji energii, która później zostanie wykorzystana do produkcji wodoru. W sanockim Autosanie mają też powstawać autobusy napędzane tym paliwem.
Uchwała, dotycząca powiększenia granic Sanoka o trzy sąsiednie miejscowości z gminy Sanok, była w ostatnim czasie także przedmiotem obrad i głosowania Rady Miasta Sanoka. Mimo ponownych apeli zebranych w sali obrad przedstawicieli sołectw, miejscy radni opowiedzieli się za rozszerzeniem Sanoka.
Ostateczną decyzję o wyłączeniu terenów trzech wiosek z gminy Sanok i przyłączenia ich do miasta podejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ma ona zapaść do końca tego orku. – Cały czas mamy nadzieję, że zostanie podjęta na naszą korzyść i uda nam się obronić spójność naszej gminy. Sprawa wbrew temu, co jeszcze jakiś czas temu burmistrz Matuszewski mówił podczas sesji, nie jest przesądzona – podsumowuje przewodniczący Rady Gminy Sanok.

Martyna Sokołowska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments