Kadrowe problemy Sousy

Piłkarze reprezentacji Polski rozpoczną we wtorek (dziś), dzień później niż zwykle, przygotowania do meczów eliminacji mistrzostw świata z San Marino i Albanią. Podobnie jak przed poprzednimi spotkaniami, trener Paulo Sousa nie będzie mógł skorzystać z kilku powołanych zawodników.

Dotychczas zgrupowania kadry zaczynały się z reguły w poniedziałki, ale tym razem piłkarze dostali więcej czasu na regenerację po ligowym weekendzie. – Zawodnicy mają stawić się na zgrupowaniu do wtorku, do pory obiadowej. Wielu z nich jeszcze w niedzielę grało mecze ligowe. Dzisiaj mają trochę czasu na załatwienie różnych spraw i odpoczynek – mówi team menedżer reprezentacji i rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski. Jak dodał, sztab kadry przebywa na zgrupowaniu kadry już od niedzieli. Niewykluczone, że kilku piłkarzy stawi się w Warszawie już w poniedziałkowy wieczór, ale pierwszy trening będą mieć dopiero we wtorek o godz. 17 na bocznym boisku Legii.
Trener Sousa nie będzie mógł skorzystać z kilku powołanych piłkarzy. Kontuzje uniemożliwiły występ Arkadiuszowi Recy ze Spezii i Maciejowi Rybusowi z Lokomotiwu Moskwa, a z powodów osobistych (śmierć ojca) Nicoli Zalewskiemu z AS Roma. – Nicola nie będzie z nami na zgrupowaniu, co jest całkowicie zrozumiałe. To trudny moment dla niego – zostanie ze swoją babcią, mamą i siostrą. Damy mu cały czas, jakiego potrzebuje. Musi być z rodziną w tych trudnych chwilach – wytłumaczył selekcjoner. Natomiast kontuzjowany w ostatnim meczu ligowym bramkarz Fiorentiny, Bartłomiej Drągowski, ma przyjechać na zgrupowanie i tutaj przejdzie badania. – We wtorek dowiemy się więcej na temat problemów zdrowotnych Drągowskiego. O ile wiem, Bartek ma naciągnięty mięsień. Jeśli nie będzie gotowy do gry, zastanowimy się nad dowołaniem innego bramkarza. Jak wiadomo, Łukasz Fabiański zagra tylko z San Marino i nie będzie już dostępny w meczu z Albanią. Rozmawiałem z Łukaszem, zgodziłem się na jego występ. On przeżył ważne chwile w drużynie narodowej. Taki zawodnik powinien odebrać hołd za wszystko, co zrobił, dla siebie i swojego kraju – powiedział Sousa.
W grupie I eliminacji do przyszłorocznego mundialu w Katarze Polacy po sześciu kolejkach zajmują trzecie miejsce z 11 punktami. Prowadzi Anglia – 16, a druga jest Albania – 12. Biało-czerwoni jako jedyni grali dotychczas dwukrotnie z Anglikami (1:2 na wyjeździe i 1:1 u siebie). Mecz z ostatnim w światowym rankingu San Marino (210. miejsce) odbędzie się w sobotę w Warszawie (wówczas nastąpi oficjalne pożegnanie z kadrą bramkarza Łukasza Fabiańskiego), a z Albanią biało-czerwoni zmierzą się trzy dni później w Tiranie. Sousa podkreślił, że najbliższego meczu z San Marino, obecnie ostatnim w światowym rankingu, nie traktuje jako rozgrzewki przed spotkaniem z Albanią, ważnym w kontekście walki o awans na mundial. – W naszym modelu gry nie ma takich rozgrzewek. Mamy wyłącznie mecze do wygrania. Oczywiście wiele zależy od tego, w jakim stanie fizycznym i mentalnym są nasi piłkarze po weekendzie ligowym. We wtorek przeprowadzimy z lekarzami testy medyczne. Czeka nas teraz kilka dni treningów, a później podejmiemy decyzję. Chcemy grać z taką samą mentalnością przeciwko każdemu rywalowi i na najwyższym poziomie za każdym razem. Mamy wciąż dużo możliwości, aby rosnąć jako drużyna, być bardziej jednolitym i konsekwentnym zespołem. Mieliśmy trudne chwile, ale mentalność w tej chwili jest bardzo dobra. Nasza sytuacja w grupie? Chcę, żeby moi piłkarze skupiali się na każdym kolejnym spotkaniu. Mają myśleć teraz o meczu z San Marino, potem z Albanią, a następnie o listopadowych spotkaniach. Wówczas zobaczymy, gdzie jesteśmy – zaznaczył selekcjoner. Coraz częściej pojawiają się opinie, że Sousa zbyt rzadko gości na meczach polskiej ekstraklasy. – To pytanie wciąż jest mi zadawane, więc odpowiadam to samo. Większość naszych piłkarzy gra w zagranicznych klubach. Na początku pracy z reprezentacją oglądałem więcej meczów w krajowych rozgrywkach, głównie dlatego, że nie można było podróżować z powodu pandemii. W moim sztabie jest wystarczająco dużo osób, żeby śledzić ligi na całym świecie i piłkarzy, którzy mogą dostać szansę. W kręgu zainteresowania jest około 60 zawodników. Nie mogę być wszędzie, dlatego muszę mieć priorytety. Wiem, że pytania o nieobecnych piłkarzy to część tej pracy, ale jestem przekonany, że nasze decyzje są właściwe – stwierdził Portugalczyk.

rm

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
habsmads
9 dni temu

Sure money doing trading? Do search for „Emini S&P Trading secret”.