Karta wędkarska do likwidacji?

Szacuje się, że.w naszym kraju. wędkarstwem.zajmuje się 1,5 – 2 mln osób. Polski Związek.Wędkarski.zrzesza. ponad.600 tys. członków. Fot. Krzysztof Szatkowski / Agencja Wyborcza.pl

– Jakość zdawanych egzaminów przez kandydatów na wędkarzy jest marna, a metody egzaminowania rodem z czasów PRL – tak planowaną likwidację obowiązkowej karty wędkarskiej argumentuje spółka Wody Polskie. Jej zdaniem wędkarze potrzebną wiedzę zdobędą bez problemu w Internecie, gdzie można zapoznać się z wymogami, dotyczącymi wędkowania, jak również okresem ochronnym dla ryb.

W Polskim Związku Wędkarskim zrzeszonych jest ponad 600 tys. członków. Jego przedstawiciele nie zgadzają się z pomysłem, aby zlikwidować kartę wędkarską. – Każdy bowiem wędkarz winien znać ustawę i przepisy. Nie można pozwalać na wędkowanie komuś, kto nie zna podstawowych przepisów. Taki dokument świadczy o tym, że ten ktoś zna przepisy i je przeczytał – przekonują. O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Rzeszowie. Jednak dyrektor Anna Maślanka nie chciała wypowiadać się na ten temat pod nieobecność do końca tygodnia prezesa Wiesława Heliniaka (będziemy próbowali się z nim skontaktować w piątek – przyp. red.).

Sama karta to za mało

Obecnie w celu wyrobienia karty wędkarskiej należy złożyć wniosek do starosty na terenie miejsca zamieszkania. Dokument jest ważny dożywotnio, ale nie jest wydawany automatycznie. Aby stać się posiadaczem karty wędkarskiej, należy najpierw zdać egzamin z przepisów dotyczących wędkowania. Trzeba też wykazać się znajomością praw i obowiązków wędkującego, znajomością gatunków ryb oraz reguł wędkowania i zachowania się na łowisku.
Okazuje się jednak, że sama karta wędkarska to za mało, żeby można było wędkować zgodnie z prawem. Trzeba wykupić zezwolenie na wędkowanie w stawie czy rzece. Wody Polskie sprzedają zezwolenia na połów na administrowanych przez siebie łowiskach i na razie jest wymagana karta wędkarska. Jednak ostatnio wprowadzono jedną zmianę. Jest jedna opłata we wszystkich obwodach rybackich, administrowanych przez spółkę Wody Polskie i wynosi ona 250 zł. Takie zezwolenie wędkarz może wykupić w każdym regionalnym zarządzie gospodarki wodnej na terenie całego kraju. Osoba, która je nabędzie, jest zobowiązana do przestrzegania regulaminu amatorskiego połowu ryb, który obowiązuje w danym obwodzie rybackim.
Jednak nie tylko brak posiadania karty i potwierdzonych opłat może skończyć się przykrymi konsekwencjami finansowymi. Regulamin określa szczegółowo wymiary wędki, rodzaje haczyków i przynęty, a także limity dzienne połowu i wymiary ochronne ryb. Nie wolno łapać ryb w okresie tarła i małych.

and