Kiedy dworzec PKS w Rzeszowie przestanie straszyć?

Na rzeszowskim dworcu PKS czas jakby się zatrzymał. Od lat sam budynek jak i przylegający do niego teren jest jak najgorszą wizytówką Rzeszowa. Fot. Wit Hadło

Od lat jest antywizytówką Rzeszowa i mimo wielu prób, do tej pory nic w tej kwestii się nie zmieniło. Dworzec autobusowy przy ul. Grottgera jak odstraszał swoim wyglądem korzystających z niego pasażerów, tak robi to nadal. Jest jednak szansa, że wreszcie to się zmieni i w miejscu starego, wysłużonego obiektu, powstanie nowy. Aby jednak tak się stało, musi zostać spełnionych kilka warunków.

Na razie inwestycja jest na etapie przygotowań i dopóki nie będzie uchwalony miejscowy plan zagospodarowania dla takiego obiektu, nie rozpoczną się prace przy dworcu. Radni miejscy Rzeszowa nad planem mają głosować w kwietniu br. Koncepcja nowego dworca już została przedstawiona i jego realizacją ma zająć się amerykański fundusz, który na ten cel może przeznaczyć od 200 do 250 mln zł. – Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa opracowuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu dworca autobusowego i placu na jego zapleczu, gdzie wcześniej była firma PSK – wyjaśnia Bartosz Gubernat z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. – W lutym ten plan zostanie wystawiony i będzie można do niego wnieść uwagi, a w kwietniu ten miejscowy plan będzie omawiany na sesji Rady Miasta – dodaje.

PKS nie ma pieniędzy

Obecnie budynek dworca przy ul. Grottgera, przystanki i plac manewrowy jest jak najgorszą wizytówką miasta. W ostatnich latach, mimo nacisku władz Rzeszowa, by odnowić i rozbudować ten obiekt, PKS informował, że nie ma na ten cel pieniędzy. Sytuacja jednak się zmieniła i udało się pozyskać zagranicznego inwestora. Na nowy dworzec PKS wraz z placem manewrowym przeznaczonych zostanie 1,5 ha powierzchni, z czego ponad 80 arów to teren dawnego składu węgla należącego do Przedsiębiorstwa Spedycji Krajowej. Na razie nie ma wyznaczonego terminu, kiedy mogłaby się rozpocząć budowa centrum przesiadkowego. Wiadomo natomiast, że budowa potrwałaby 4 lata.

Tajemniczy inwestor

Zaprezentowano już za to projekt nowego dworca, który przygotowała firma MWM Architekci w Rzeszowie. – Nowy dworzec ma mieć nie tylko funkcje komunikacyjne, ale też usługowe i komercyjne. Dzięki temu będzie można go utrzymać. Do publicznej wiadomości podano jedynie informację, że pieniądze na rzeszowskie centrum przesiadkowe wyda amerykański fundusz. Jaki to konkretnie fundusz? Piotr Klimczak, prezes PKS-u nie chciał zdradzić.

Mariusz Andres