Ksiądz oszukany metodą „na policjanta” stracił około 600 tys. zł

Nawet 600 tysięcy złotych stracił ksiądz, który padł ofiarą oszusta podającego się za policjanta. Przestępca zmanipulował kapłana, twierdząc, że pieniądze, do których ma dostęp na kontach bankowych, znajdują się w niebezpieczeństwie. Duchowny uwierzył manipulacji i przelał środki na jego konto.

O sprawie informuje sandomierska Policja, która potwierdza przy okazji, że mimo apeli, prowadzonych akcji profilaktycznych i informacji medialnych, oszuści działający metodą na tzw. „policjanta” wciąż wyłudzają pieniądze od bezbronnych, starszych osób.
11 stycznia, kolejną ofiarą oszustów padł ksiądz z diecezji sandomierskiej. 61-latek stracił ogromne pieniądze.
– 12 stycznia br. do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji zgłosił się 61-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego, który poinformował, że prawdopodobnie stał się ofiarą oszustwa – informuje mł. asp. Paulina Kalandyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sandomierzu.
Z informacji przekazanych przez poszkodowanego wynika, że zadzwonił do niego mężczyzna, który tłumaczył, że jest policjantem. Z rozmowy z nieznajomym poszkodowany dowiedział się, że jego oszczędności, do których ma dostęp, znajdują się w niebezpieczeństwie.
– Przestępca zapewniał, że jedynym sposobem zapobieżenia utracie oszczędności jest ich przekazanie „policjantom” rozpracowującym sprawę hakerów internetowych. Niestety, zmanipulowany mężczyzna postąpił zgodnie ze wskazówkami oszustów i przelał znaczną część pieniędzy na ich konto – informuje policjantka.
Policja nie podaje kwoty, jaką ukradli oszuści, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że może chodzić nawet o około 600 tys. zł.
Policja potwierdza natomiast, że z uwagi na znaczną kwotę strat, sprawa została objęta prokuratorskim śledztwem.
Pamiętajmy!!! Policjanci nigdy nie proszą o przekazywanie im pieniędzy. Odbierając telefon od osób, które żądają wydania gotówki, bądź jej wypłacenia z banku, bądźmy pewni, że to oszuści. Apelujemy o ostrożność i zdrowy rozsądek w kontaktach z nieznajomymi. O takich przypadkach niezwłocznie informujmy policję, rodzinę, najbliższych sąsiadów lub znajomych.
Ksiądz z powiatu sandomierskiego nie jest pierwszym oszukanym w ostatnim czasie metodą „na policjanta”. Prokuratura Rejonowa Częstochowa Południe prowadzi śledztwo w sprawie oszustwa, którego ofiarą padł ksiądz z jednej z częstochowskich parafii w listopadzie ub. roku. 48-letni kapłan został oszukany metodą „na policjanta” i przekazał oszustom ok. 600 tysięcy zł, pochodzących również ze środków parafii.
mrok

Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kasia
Kasia
4 miesięcy temu

Powiedzcie skąd ta coorva miała 600 tys !!!???

felczer
felczer
4 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Okradł parafian. Przecież toto nigdzie nie pracuje tylko grabi na lewo i prawo.

katolik z Fary
katolik z Fary
4 miesięcy temu

Okraść złodzieja to grzech czy zasługa u Boga w niebie ?

hijena
hijena
4 miesięcy temu

600 nieopodatkowanych tysięcy u księdza,koniecznie trzeba zainstalować kasy fiskalne na każdej plebanii

brzeszczotto
brzeszczotto
4 miesięcy temu
Reply to  hijena

Bredzisz. Przecież są to (a właściwie – były) opodatkowane pieniądze. Od każdego pracującego ofiarodawcy jest pobierana zaliczka na podatek. Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz – uczyć się.

radek
radek
4 miesięcy temu
Reply to  brzeszczotto

Nie udawaj,że nie wiesz,iż obdarowany też musi zapłacić podatek od darowizny. Chyba,że księdza obdarowywała bliska rodzina.
I jeszcze zagadka.
Uczą skromności żyjąc w luksusie,
uczą współżycia z kobietą żyjąc w celibacie,
uczą życia w rodzinie nie mając rodzin.
Kim są ci zdolni, nieomylni ludzie?

Obiektyw
Obiektyw
4 miesięcy temu
Reply to  radek

Lekarze leczą z chorób na które nie chorowali… Też są nieomylni?

radek
radek
4 miesięcy temu
Reply to  Obiektyw

Zły przykład,lekarz leczy ale nikomu i nigdy nie obiecuje drugiego życia.

Obiektyw
Obiektyw
4 miesięcy temu
Reply to  radek

Twój przykład jeszcze gorszy, znam kilku lekarzy co obiecywali wyleczyć, brali kasę, mówili że będzie dobrze a gdy się okazało że nie będzie mówili, że zrobili wszystko co mogli. Jeden nawet obiecywał rodzinie pacjenta, który 20 minut wcześniej zmarł, nawet nie wiedział o którego chodzi, nie przeszkadzało mu to wziąć kaski.

bloger
bloger
4 miesięcy temu
Reply to  Obiektyw

Medycyna jest uznaną nauką akademicką i jedynym sposobem na wszelkie dolegliwości,począwszy od sraczki,a na debilizmie skończywszy,w odróżnieniu od rozmaitych proszalnych pielgrzymek do miejsc śmiesznych ,chciałem powiedzieć miejsc świętych.

hijena
hijena
4 miesięcy temu
Reply to  radek

Dobrze poczytać mądre słowa.

hijena
hijena
4 miesięcy temu
Reply to  brzeszczotto

podejrzewam ,że masz problemy ze zrozumieniem pisanego.Napisałem ,że gdyby na kazdej plebanii znajdowala się kasa fiskalna,nie byłoby problemu z klerem i ich finansowymi przekrętami.Nie widzę też potrzeby wypłacania przez państwo milionowych kwot na szemrany Fundusz Kościelny.
Rzeczpospolita Polska jest państwem laickim,zapewnia to ustawa podstawowa ,czyli Konstytucja i nie ma potrzeby utrzymywania jakiejś cwaniackiej grupy spolecznej.W zwiazku z powyższym proponuję czytanie przez ciebie komiksów,są łatwiej przyswajalne.

katolik z fary
katolik z fary
4 miesięcy temu

To wyjątkowe chamstwo. Co innego okraść jakiegoś starego esbeka, milicjanta, czy pezetperowca.

kaczy spryt
4 miesięcy temu
Reply to  katolik z fary

prawda jest taka – oszukałem go metodą „na wnuczka”

hijena
hijena
4 miesięcy temu
Reply to  katolik z fary

.Posiadasz mentalność Kalego opisaną w znanej powieści.