Kupią działkę, żeby wozić ludzi

Teren z widocznym na zdjęciu miejscem na pętlę do zawracania dla busów
w Czarnej Sędziszowskiej Majdan chcą kupić władze gminy Sędziszów Młp. Fot. Google Maps

Władze Sędziszowa Młp. chcą kupić od prywatnego właściciela część działki w Czarnej Sędziszowskiej. Dzięki temu autobusy PKS mogłyby legalnie zakręcać na zlokalizowanej tam pętli. To konieczne, by mieszkańcy Czarnej i Krzywej mogli dojeżdżać do Rzeszowa.

Na przystanek w Czarnej Sędziszowskiej Majdan mieszkańców woziłby bus gminny, który może kursować tylko po terenie gminy Sędziszów Młp., bowiem nie ma zgody na wjazd na przystanek Bratkowice Las. To bowiem już inny powiat – rzeszowski, a formalnie przewoźnik z gminy Sędziszów Młp. nie ma na to uzgodnienia z gminą Świlcza.

Powstanie pętla autobusowa

Od początku stycznia mieszkańcy Czarnej Sędziszowskiej i Krzywej nie mają bezpośredniego połączenia autobusowego z Rzeszowem. To dlatego, że po 42 latach PKS zlikwidował kursy z powodu braku porozumienia, którego nie podpisały z tym przewoźnikiem władze powiatu ropczycko-sędziszowskiego. To z kolei wiązało się, koniecznością dofinansowania tych połączeń. Dotarły do nas jednak informacje, że po zakończeniu ferii zimowych zapadnie decyzja korzystna dla podróżnych. Władze gminy Sędziszów Młp. przygotowują się do zakupu terenu, gdzie mogłaby być pętla i dla busa, i dla autobusu PKS. – Zależy nam, żeby jak najszybciej wykupić teren w miejscowości Czarnej Majdan od prywatnego właściciela. Rzeczoznawca ustali, ile będzie kosztował zakup tego gruntu. Działkę będziemy chcieli przeznaczyć na pętlę dla autobusu PKS, który tam zawracałby i zabierałby stamtąd podróżnych do Rzeszowa – poinformował nas Piotr Kapusta, wiceburmistrz Sędziszowa Młp. – Omówiliśmy już tę sprawę z Adamem Dziedzicem, wójtem gminy Świlcza, bo autobus pojedzie przez Bratkowice. Z jego strony jest dobra wola, żeby problem z komunikacją autobusową rozwiązać w ten właśnie sposób. Grunt na pętli utwardzimy i postawimy wiatę przystankową – dodaje.
Jeszcze 20 grudnia ub. roku na spotkaniu w Czarnej Sędziszowskiej mieszkańcy zostali zapewnieni przez Piotra Kapustę, wiceburmistrza Sędziszowa Młp., że od początku stycznia bus gminny (jeździ tylko po terenie gminy Sędziszów Młp.) będzie wjeżdżał na przystanek Bratkowice Las (to już teren sąsiedniego powiatu rzeszowskiego), ale tak się nie stało. 2 stycznia, gdy kierowca busa dojeżdżał po raz pierwszy już w kierunku granicy Czarnej i Bratkowic otrzymał informację, że zakazuje się mu przekroczenia tej „granicy” dwóch miejscowości. Gdyby to zrobił, zapłaciłby wysoką karę. To dlatego, że władze gminy Sędziszów Młp. nie podpisały z wójtem gminy Świlcza porozumienia o możliwości wjazdu na ten przystanek. To wiązało się też z wypłaceniem pieniędzy na rzecz gminy Świlcza.

Do przystanku chodzą 1,5 km

W związku z tym, od początku stycznia mieszkańcy Czarnej i Krzywej po dojechaniu busu do ostatniego przystanku w tej miejscowości zmuszeni są iść drogą 1,5 km do przystanku w Bratkowicach. Jest też druga możliwość, można pojechać busem do Sędziszowa Małopolskiego i stamtąd autobusem do Rzeszowa. Mieszkańcy czują się oszukani, bo na wspomnianym spotkaniu mówiono, że bus będzie wjeżdżał do Bratkowic, ale tego nie zapewniono. Teraz pojawiło się światełko w tunelu. Gmina Sędziszów Młp. ma wykupić działkę, na której jest pętla do zawracania busów i mógłby tam zakręcać również autobus PKS-u. Właściciel tego terenu nie godzi się bowiem na wjazd autobusu bez jego pozwolenia, a według niego nie może być tak, żeby przewoźnik nie płacił za wjazd na pętlę.

Mariusz Andres