ŁKS zastopował Developres

Po 5 zwycięstwach z rzędu rzeszowskiego siatkarki zostały zastopowane w Łodzi, gdzie przegrały
z tamtejszym ŁKS-em Commercecon 2-3. Fot. TAURON Liga

W hitowym starciu niepokonanych jak dotąd drużyn w TAURON Lidze, ŁKS Commercecon pokonał Developres BELLA DOLINA 3-2. Łodzianki prowadziły już 2-1, ale rywalki zdołały doprowadzić do tie-breaka. W nim górą był zespół trenera Allesandro Chiappiniego, który jest jedynym bez porażki w rozgrywkach.

Mecz, jak na starcie dwóch zespołów, które do tej pory nie straciły w lidze choćby seta, był niezwykle emocjonującym widowiskiem i trwał aż 147 minut. – Spodziewałyśmy się, że ten mecz będzie długi – mówi Kamila Witkowska, środkowa ŁKS Commercecon. – Troszeczkę szkoda pierwszej partii, bo mogła się skończyć inaczej, ale najważniejsza jest wygrana, to że odwróciłyśmy losy spotkania po tym I secie i pokazałyśmy naprawdę kawał dobrej siatkówki. Mam nadzieję, że kibicom podobało się to, co się działo w Arenie – stwierdza była zawodniczka Developresu BELLA DOLINA. Niesamowite rzeczy działy się już w inauguracyjnej partii, gdzie rzeszowianki zaczęły od prowadzenia 5:1 czy 12:5. Łodzianki nie dawały za wygraną i w końcówce wyszły na prowadzenie 19:17. Gdy wygrywały 24:21 wydawało się, że są na dobrej drodze do zwycięstwa, ale rywalki popisały się piorunującym finiszem, zdobywając pięć punktów z rzędu i wygrywając seta. – Troszeczkę źle weszłyśmy w ten mecz, ale najważniejsze jest to, jak on się zakończył. Za chwilę nikt nie będzie pamiętał, że zaczęłyśmy trochę słabiej, że potrafiłyśmy się podnieść. Życzyłabym sobie, żebyśmy wygrywały spotkania z ważnymi przeciwnikami – mówi Witkowska. Mocno podrażnione łodzianki w drugiej partii już od samego początku dyktowały warunki i w miarę łatwo wypunktowały wicemistrzynie Polski z Rzeszowa. Te z kolei udanie rozpoczęły seta numer trzy, prowadząc 7:3. Wydawało się, że kontrolują przebieg wydarzeń, ale łodzianki sukcesywnie odrabiały straty. Przy stanie 12:14 miejscowe zdobyły cztery „oczka” z rzędu i wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca. Jeszcze więcej emocji było w czwartej partii, gdzie przez długi czas żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Dopiero na samym finiszu przyjezdne odskoczyły na trzy punkty, doprowadzając do tie-breaka. W nim od początku przeważały łodzianki (3:0, 5:2, 9:5, 11:7). Ekipa z Rzeszowa zbliżyła się na dystans punktu (12:11), ale na więcej już ŁKS nie pozwolił. – Powiedziałyśmy sobie, że jest to ostatnie 10 minut, żeby zrobić wszystko, aby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Udało się. Na razie jesteśmy jedynym niepokonanym zespołem w lidze i mam nadzieję, że będzie to trwało jak najdłużej – stwierdza Witkowska. Mimo pierwszej porażki po ekipie z Rzeszowa nie było widać dużego rozgoryczenia. Była walka po jednej i po drugiej stronie. W takich meczach jedna, dwie piłki decydują o zachowaniu zimnej głowy w ostatniej akcji. Są to niuanse, które czasami ciężko wytrenować na boisku poza meczami. Czasami jest pech drużyny przegranej, albo fart drużyny, która wygrała – mówi Weronika Centka, środkowa zespołu z Rzeszowa i dodaje: – Jestem mega dumna z dziewczyn, bo po tych dwóch setach równie dobrze mogłyśmy już odpuścić, bo ŁKS dobrze grał. Pokazałyśmy swój charakter i doprowadziłyśmy do tie-breaka. Szkoda, że nie ma zwycięstwa, ale mamy punkt, a to zawsze coś – kończy środkowa Developresu BELLA DOLINA.

ŁKS COMMERCECON 3
DEVELOPRES rzeszów 2
(24:26, 25:13, 25:21, 22:25, 15:11)
ŁKS: Ratzke 6, Scuka 8, Alagierska – Szczepaniak 15, Diouf 23, Górecka 23, Witkowska 16 oraz Maj-Erwardt (libero), Gajer, Hryszczuk.
DEVELOPRES: Wenerska, Kalandadze 15, Jurczyk 9, Orvosova 28, Blagojević 8, Centka 12 oraz Szczygłowska (libero), Szlagowska 5, Rapacz 1, Obiała, Przybyła (libero), Bińczycka.
Sędziowali: M. Herbik i L. Szymańczak. MVP: Zuzanna Górecka. Widzów 1500.
W innych meczach: Grot Budowlani Łódź – Energa MKS Kalisz 3-1 (25:18, 25:23, 22:25, 30:28), Grupa Azoty Chemik Police – BKS Bostik Bielsko-Biała 3-1 (25:20, 20:25, 25:18, 25:20), Moya Radomka Lotnisko Radom – Roleski Grupa Azoty Tarnów i IŁ Capital Legionovia Legionowo – #VolleyWrocław zakończyły się po zamknięciu numeru, UNI Opole – OnlyBio Pałac Bydgoszcz (dziś, godz. 20.30, transmisja Polsat Sport).
1. ŁKS 6 17 18-2
2. Developres 6 16 17-3
3. Chemik 6 14 16-6
4. Pałac 5 9 9-8
5. Bielsko-Biała 6 9 12-12
Kalisz 6 9 12-12
7. Budowlani 6 8 9-12
8. UNI 5 7 9-11
9. Radomka 5 6 8-9
10. Tarnów 5 2 5-14
11. Wrocław 5 2 4-15
12. Legionovia 5 0 0-15

W następnej kolejce (11.12.): Developres Bella Dolina – IŁ Capital Legionovia Legionowo (godz. 19).

rm