Marsz Równości wraca do Rzeszowa i budzi kontrowersje

Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, Marsz Równości wraca do Rzeszowa. Wcześniej odbywał się on w stolicy Podkarpacia w latach 2018 – 2019. Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Po dwóch latach przerwy do Rzeszowa wraca Marsz Równości. Hasło tegorocznej edycji to „Idziemy po równość i pokój”. Wydarzenie honorowym patronatem objęła Komisja Europejska i po raz pierwszy w historii prezydent Rzeszowa. – Miasto jest otwarte dla każdego – podkreśla Konrad Fijołek. Decyzję włodarza stolicy Podkarpacia skrytykował Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, pełnomocnik rządu ds. praw człowieka oraz były rywal Fijołka w wyścigu o fotel prezydenta stolicy Podkarpacia. – Czy to oznacza, że akceptuje prowokacje, profanacje i degenerację, do jakich dochodziło podczas poprzednich tego typu imprez? – pyta poseł Solidarnej Polski.

Tegoroczny Marsz Równości w Rzeszowie odbędzie się 10 września po dwóch latach przerwy spowodowanej pandemią. Organizatorzy, oprócz szerzenia równości, wolności i tolerancji postulują m.in. uchylenie stref anty-LGBT, wprowadzenie równości małżeńskiej z prawem adopcji dzieci, penalizację mowy nienawiści ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, prostą i zapewniającą poszanowanie godności metrykalnej tranzycji płci, refundację operacyjnej korekty płci, wprowadzenie edukacji seksualnej i antydyskryminacyjnej, programów ochrony zdrowia psychicznego z uwzględnieniem potrzeb społeczności LGBT+ oraz zastąpienia katechezy etyką oraz edukacją antydyskryminacyjną i seksualną opartą na standardach WHO.
W związku z wojną w Ukrainie w tym roku organizatorzy apelują także o wsparcie uchodźczyń i uchodźców z Ukrainy oraz pomoc finansową i humanitarną dla Ukrainy.

Rzeszów otwarty dla każdego

Patronat nad wydarzeniem objęła już Komisja Europejska i prezydent Rzeszowa, Konrad Fijołek. To pierwszy patronat prezydenta miasta dla Marszu Równości w stolicy Podkarpacia.
– Udzielam patronatu wielu marszom, więc dlaczego w tym przypadku miałbym odmówić. Nie można nikogo dyskryminować. Każdy ma prawo manifestować swoje poglądy, jeśli robi to pokojowo, a taki wymiar i charakter ma ten marsz. Jego sens polega na szerzeniu tolerancji, a miasto Rzeszów jest otwarte dla wszystkich – powiedział Super Nowościom Konrad Fijołek.
Argumentując swoją decyzję prezydent Rzeszowa przywołał także uchwałę województwa, która mówi o tym, że Podkarpacie jest „regionem utrwalonej tolerancji”. Jego decyzja wpisuje się więc w „wizerunek przestrzeni otwartej dla wszystkich” – powiedział nam Konrad Fijołek. – To europejski standard, każda mniejszość ma prawo chodzić w marszach i manifestować swoje wartości – dodał prezydent. Nie wykluczył też swojego udziału w marszu. – Jak tylko obowiązki pozwolą, to wezmę w nim udział – zapewnił.

„Prowokacje, profanacje i degeneracja”

Udzielenie marszowi przez prezydenta Fijołka honorowego patronatu miasta skomentował Marcin Warchoł, poseł Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości, pełnomocnik rządu ds. praw człowieka oraz rywal Fijołka w wyścigu o fotel prezydenta stolicy Podkarpacia. W mediach społecznościowych zamieścił wpis: „Konrad Fijołek Prezydent Rzeszowa objął honorowym patronatem tzw. marsz równości. Czy to oznacza, że akceptuje prowokacje, profanacje i degenerację, do jakich dochodziło podczas poprzednich tego typu imprez?” Wpis opatrzył czterema prowokacyjnymi zdjęciami. Sęk w tym, że żadne z nich nie zostało zrobione podczas rzeszowskich Marszów Równości.
Pod wpisem zaroiło się od komentarzy. Część internautów komentując wpis niedoszłego prezydenta Rzeszowa zarzuca mu manipulowanie faktami, a nawet szerzenie dyskryminacji i homofobii. A, jak podkreślają organizatorzy Marszu Równości, Marcin Warchoł jako pełnomocnik rządu ds. praw człowieka, powinien stać na straży praw wszystkich osób, także społeczności LGBT.
– Osoby LGBT+ są takimi samymi obywatelami, jak każdy inny. Zgodnie z Konstytucją RP należą się nam pełne prawa i państwo musi zacząć to respektować. Nie podoba się panu Marsz Równości to proszę nie brać udziału, nikt nie zmusza. Byliśmy, jesteśmy i zawsze będziemy istnieć. Tylko słabi i zakompleksieni ludzie bez przerwy atakują innych. Mamy prawo istnieć i mamy prawo przejść radośnie przez miasto – skomentował jeden z internautów.
Prezydent Fijołek nie chciał komentować wpisu Marcina Warchoła.

„Podsycanie nienawiści do społeczności LGBT+”

Jakub Gawron, organizator rzeszowskiego Marszu Równości, aktywista walczący o prawa osób LGBT+ nie kryje oburzenia wpisem posła Solidarnej Polski. – Warchoł użył specjalnie dobranych zdjęć z ostatniej Parady Równości w Warszawie do podsycenia nienawiści do całej społeczności LGBT+ u swoich i tak już homofobicznych wyborców. Osiągnął swój cel – w komentarzach wybiło szambo. Minister nie tylko nie skasował tych komentarzy pod tym wpisem – ale jeszcze go wypromował m.in. na prawicowych grupach na FB. To znaczy, że minister lubi, jak jego potencjalni wyborcy porównują osoby LGBT+ do „zła”, „zboczeńców”, „motłochu” i „chwastów do spalenia”. Gdy chwalą Hitlera, gestapo, NKWD za „zrobienie porządku z nimi”. Gdy nawołują do rozpędzenia legalnego zgromadzenia – komentuje wzburzony aktywista.
Jakub Gawron zwrócił też uwagę, że wykorzystując ataki na tęczową społeczność Marcin Warchoł próbuje promować projekt Solidarnej Polski, zakładający zaostrzenie kar za obrazę uczuć religijnych. – Ustawia osoby LGBT+ w roli bluźnierców zagrażających kościołowi. W większym stopniu niż przestępcy seksualni w sutannach. Takim działaniem rozbudza w swoich wyborcach nienawiść do osób LGBT+ w nadziei, że oni dowiozą te emocje do wyborów. I zagłosują na niego – komentuje aktywista i organizator Marszu Równości w Rzeszowie.

Marszałek obejmie marsz patronatem?

Organizatorzy Marszu Równości wystąpili także o patronat Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego. We wniosku powołali się na uchwałę „Podkarpacie – jako region o utrwalonej tolerancji”. Treść dokumentu mówi m.in. o tym, że „radni Sejmiku Podkarpackiego stoją na straży, żeby równość i poszanowanie praw człowieka, szacunek dla odmiennych poglądów oraz odrzucenie wszelkich prób nienawiści i dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, niepełnosprawność, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd, lub orientację seksualną były nadrzędnymi wartościami dla wszystkich mieszkańców Podkarpacia”.
Decyzja o przyznaniu lub nie patronatu jeszcze nie zapadła. Od Moniki Konopki z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego dowiedzieliśmy się, że wniosek organizatorów jest rozpatrywany.

Martyna Sokołowska