„Metalowa” romantyczka

Fot. Archiwum prywatne

Mówi się, że człowiek ma różne oblicza. To zdanie pasuje do Kingi z Mielca. 23-latka ma na koncie opowiadania z elementami fantastyki, a jej romantyczne wiersze zdobywają nagrody w ogólnopolskich konkursach. Do tego śpiewa i jest wielką fanką muzyki metalowej. Przyszła magister filologii polskiej mocno utożsamia się ze stylem gotyckim.

Kinga Skowron niedługo skończy studia ze specjalizacją edytorską na Uniwersytecie Rzeszowskim. Bardzo chciałaby pracować ze słowem, i jak pokazują jej dotychczasowe sukcesy, po prostu się do tego nadaje. Jej wiersz pt. ,,Podniebny azyl”, inspirowany odą Adama Naruszewicza, ojca polskiego klasycyzmu, otrzymał wyróżnienie w XII Ogólnopolskim Konkursie Literackim ,,Na skrzydłach Dedala”. Wiersz zatytułowany ,,Mieleckie fantazmaty”, inspirowany balladami Mickiewicza, zajął trzecie miejsce w konkursie ,,(nie)Odkryta ziemia mielecka”.

Dzieli się emocjami

– Lubię pokazywać swoje dzieła profesjonalistom i nie stresuję się tym. Staram się wysyłać tylko twórczość w stu procentach dopracowaną, z której jestem naprawdę zadowolona – mówi Kinga. Wcześniej pisała przede wszystkim o problemach młodych ludzi. – Tworzyłam też opowiadania zawierające elementy fantastyczne, zazwyczaj poruszające tematykę magii. W liceum napisałam do szuflady moją pierwszą powieść pt. „Klątwa”. Opowiadała o dziewczynie, która zmaga się z prastarą klątwą i odkrywa tajemnice swojej rodziny – dodaje.
Można powiedzieć, że obecnie bliższa jest jej poezja, choć wciąż pisze różne rzeczy. – Wiersze mają dla mnie wymiar bardzo prywatny. W szkole średniej porzuciłam je, ponieważ wydawały mi się infantylne. Powróciłam do nich na studiach, kiedy poczułam się bardziej pewna siebie. Zdałam sobie sprawę z tego, że jest to moim indywidualnym sposobem wyrażania refleksji na temat otaczającego mnie świata – mówi. Jakby tego było mało, tworzy też artykuły naukowe dotyczące jej zainteresowań w kontekście współczesnej kultury i literatury. W październiku ukazał się e-book pt. „Gra i grywalizacja w kulturze XXI wieku”.
– Aktualnie czekam też na publikację artykułu „Inność zaklęta w obiektywie – synestezyjny odbiór fotografii ilustrujących. Osobliwy dom pani Peregrine RansomaRiggsa” w piśmie literacko-artystycznym „Fraza”, wydawanym przez Wydawnictwo UR – podaje.

Uwielbia czarny romantyzm

Fascynują ją powieści gotyckie, w szczególności „Wichrowe wzgórza”, „Katedra Marii Panny w Paryżu” czy „Mnich”, a także literatura grozy – twórczość Poego oraz Lovecrafta. – Interesuje mnie wpływ zła na ludzką psychikę, niesamowita nastrojowość i wątki metafizyczne. Uwielbiam klimatyczne miejsca: stare biblioteki czy ruiny. Ponadto moim ulubionym malarzem jest Caspar David Friedrich. Zresztą myślę, że ta fascynacja ma też duży wpływ na moją twórczość – stwierdza. Estetyka gotycka jest jej naprawdę bardzo bliska. – Lubię wyrażać to poprzez ciemniejszy makijaż. Chętnie zakładam też sukienki w stylu gotyckim, pasy gorsetowe czy chokery. Wyróżniam się i w ten sposób pokazuję swoją osobowość – dodaje. Jej hobby to też śpiewanie. – Szczególnie bliski w kontekście śpiewu jest mi folk metal, ale na Instagramie można znaleźć też moje wykonanie ballady „The Bard’s Song” powermetalowego zespołu Blind Guardian. Jestem otwarta na wiele różnych gatunków muzycznych, ale szczególnie lubię wykonywać piosenki w stylu balladowym – tłumaczy Kinga. Jej praca licencjacka wyróżniała się wyjątkowym tematem. Dotyczyła motywów literackich w tekstach piosenek metalowych. – Świadomie zaczęłam słuchać „cięższej muzyki” w gimnazjum. Był to głównie rock czy hard rock. Z czasem zaczęłam rozwijać się muzycznie, a wtedy odkryłam metal i to on stał się moją ogromną fascynacją – mówi.

„Mam odwagę być sobą”

Kinga często ulega nastrojowości chwili. Jest bardzo uczuciowa w słowach i czynach. – Idealistką też jestem. W życiu staram się realizować wyższe idee, które są dla mnie ważne. Chcę pokazywać innym, jak ważne jest bycie wartościowym człowiekiem, ile znaczy miłość czy przyjaźń – tłumaczy. Na swoim Instagramie ma interesującą nazwę, bo „wieczne kuriozum”. – To przekorne i żartobliwe, ponieważ słowo „kuriozum” jest zazwyczaj odbierane negatywnie. Wiem, że mój strój czy makijaż nierzadko przyciągają spojrzenia. Zdaję sobie sprawę z tego, że za plecami ludzie mogą mówić różne rzeczy, ale dla mnie najważniejsze jest to, że „wiecznie” mam odwagę być sobą.
Wiersze Kingi można przeczytać w jej mediach społecznościowych, czyli na Facebooku i Instagramie (wieczne_kuriozum). Jej inne teksty są też dostępne na stronie gazety studenckiej młodych dziennikarzy UR – Nowy Akapit.

Kinga Siewierska