Mieszkańcy apelują: Połączcie ul. Kolejową z ul. ks. Ruczki

– Trudno mi się w tej chwili odnosić do sprawy jako przedstawicielowi Urzędu Miejskiego. Natomiast jako mieszkaniec Kolbuszowej uważam, że to połączenie być powinno. Inaczej może tam dojść do tragedii – uważa Marek Gil,
wiceburmistrz Kolbuszowej. Fot. Paweł Galek

Mieszkańcy od dekad czekają na połączenie ul. Kolejowej z ul. ks. Ludwika Ruczki i stworzenie szlaku, który rozładowałaby ruch w tym rejonie Kolbuszowej. Skorzystałaby na tym też sama ulica, przy której funkcjonuje wiele instytucji i firm. Wystarczy dobudować kilka metrów jezdni. W czym więc tkwi problem?

Wjazd na ul. Kolejową odbywa się z drogi krajowej nr 9. Z drugiej strony ulica jest ślepa, bo kończy się dosłownie kilka metrów przed ul. ks. Ludwika Ruczki. Taka była wola mieszkańców okolicznej kamienicy, którzy bojąc się o swoje bezpieczeństwo, kilka lat temu zablokowali połączenie obu traktów. Teraz podczas kompleksowej przebudowy ul. Kolejowej temat odżył tym bardziej, że na czas inwestycji doraźnie połączono ją z ul. ks. Ruczki.
Z wnioskiem o połączenie obu ulic, ale już na stałe, do władz gminy wystąpiła Rada Miejska. – Uważam, że tak powinno już pozostać. Wjazd i wyjazd od ul. ks. Ruczki w sposób zdecydowany ułatwia komunikację na ul. Kolejowej. Jest tam przedszkole. W sytuacji, kiedy jeżdżą tam pojazdy ciężarowe do Solbetu (producent betonu komórkowego – od red.) i mają trudność z wjazdem i wyjazdem, uważam to za nieporozumienie – grzmiał radny Józef Fryc.
Wiceburmistrz Marek Gil poinformował, że do Urzędu Miejskiego wpłynęło pismo od mieszkańców kamienicy przy ul. Kolejowej 12, którzy kwestionują połączenie obu ulic.
Z drugiej strony jednak przyznał, że kontaktowali się z nim także rodzice dzieci uczęszczających do Przedszkola Miejskiego nr 3 i personel Oddziału Nefrologii Dializoterapii, a więc placówek, które funkcjonują przy ul. Kolejowej. – Ci ludzie nie wyobrażają sobie, żeby nie było wyjazdu w kierunku ul. Ruczki – zaznaczył. – Trudno mi się w tej chwili odnosić do sprawy jako przedstawiciel urzędu. Natomiast jako mieszkaniec Kolbuszowej uważam, że to połączenie być powinno.

Może skończyć się tragedią

– W przypadku, nie daj Boże, jakiegoś zagrożenia typu pożar czy wypadek, gdzie musiałaby dojechać straż pożarna i karetka, jeżeli ul. Kolejowa nie będzie odpowiednio skomunikowania z obu stron, to będzie tam kiedyś dramat. No bo jeśli droga krajowa będzie zablokowana, to którędy tam dojedzie? Pamiętajmy, że czasem o życiu decydują minuty. Na szczęście mamy jeszcze czas, żeby ten temat przedyskutować i podjąć decyzję. Wykonawca kończy przebudowę ul. Kolejowej dopiero w październiku – zastrzegł wiceburmistrz.
Krzysztof Wójcicki, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej, zasugerował, żeby wyjść naprzeciw obawom mieszkańcom kamienicy przy ul. Kolejowej 12. – Należałoby podjąć decyzję, żeby ciężki transport nie wjeżdżał od ul. ks. Ruczki, ewentualnie do trzech i pół ton. W innym wypadku na pewno będą protesty mieszkańców tego bloku – przestrzegał.

Paweł Galek