Mieszkańcy: – Zatrzymajcie produkcję Res-Drobu

Mieszkańcy osiedla 1000-lecia domagają się likwidacji produkcji w Res-Drobie, bo sąsiedztwo tej firmy jest dla nich nie do zniesienia. Fot. Archiwum

RZESZÓW. Miasto cofnęło zakładowi pozwolenie na prowadzenie działalności.

Rzeszowskim Zakładom Drobiarskim Res-Drob miasto cofnęło pozwolenie na produkcję. To pomyślna wiadomość dla mieszkańców, którzy mają dość już smrodu i hałasu wydobywającego się z zakładu. Jednak zarząd firmy od tej decyzji zamierza się odwołać, bo twierdzi, że problemy zostały już wyeliminowane.

W niedzielę przed Res-Drobem przy ul. Konopnickiej odbył się kolejny już protest mieszkańców z osiedla 1000-lecia. Od kilku lat narzekają na sąsiedztwo tego zakładu. Tym razem jednak po raz pierwszy przed bramą zakładów drobiarskich stanęli przedstawiciele firmy oraz pracownicy.

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykazał na podstawie badań, że Res-Drob łamał przepisy pozwolenia zintegrowanego wydanego przez władze miasta. Dotyczyły one przekroczonych norm hałasu, pracy nocnej i nieprawidłowego funkcjonowania podczyszczalni ścieków. Na tej podstawie ratusz cofnął zakładom drobiarskim tzw. pozwolenie zintegrowane, co jest jednoznaczne z zawieszeniem produkcji.

– Znamy już decyzję władz miasta w sprawie cofnięcia pozwolenia zintegrowanego – wyjaśnia Damian Pawłowski, rzecznik prasowy Res-Drobu. – Mamy jednak dokumenty, które dowodzą, że nie przekroczyliśmy przepisów. Dlatego będziemy się odwoływać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Protest przed Res-Drobem skupił się jednak na innym problemie, który najbardziej doskwiera mieszkańcom. Chodzi o fetor, który jest nie do zniesienia. – Gdy będzie wiosna i lato, to udusimy się od smrodu wydobywającego się z zakładu – mówili sąsiedzi Res-Drobu z osiedla 1000-lecia. – Tak w poprzednich latach nie będzie można normalnie wyjść z mieszkania, a o otwarciu okna można sobie jedynie pomarzyć. Chyba, że ktoś jest odporny na smród padliny.

Zarząd Res-Drobu przekonuje, że firma podjęła decyzje, które zabezpieczyły przed nadmiernym hałasem i smrodem. – Po ostatniej kontroli podjęliśmy kroki, które w przypadku kolejnej kontroli wykażą, że nie ma przekroczeń i wszystko jest w porządku – informuje rzecznik firmy. – Zainstalowaliśmy ekrany akustyczne, są zamontowane dźwiękoszczelne kurtyny, zlikwidowany został parking samochodów ciężarowych i stworzyliśmy harmonogram wjazdów samochodów na teren zakładu.

Te wyjaśnienia nie przekonują mieszkańców osiedla 1000-lecia. Nie wierzą też, że w 2020 roku zakład przeniesie się w inne miejsce.

and

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
badziewojak
badziewojak
3 lat temu

do budziwoja przenieść zakład. Są tam działki wokół planowanej drogi południowej, np. 559/5. Prezio „chętnie udostepni”. Wszystko zaplanowane! Place się marzą. Jsk u Dąbrowskiej Marii.

hijena
hijena
3 lat temu

ale delikatne paniska,wywalony gnój z chlewika na podwórko u łojców im nie przeszkadza

dorian
dorian
3 lat temu

kto był pierwszy . Zakład czy te bloki . to samo jest z WSK wybudowali bloki w strefie przemysłowej teraz płacz , że młoty biją . zaraz będzie protest zamknąć WSK .

Emil
Emil
3 lat temu

Hałas i oczyszczalnia nie przeszkadzały :) przeszkadza smród a o nim nikt nie wspomina czyli jest ok

Maja
Maja
3 lat temu

Co do Matuszczaka to przynajmniej Projektant ma winnego.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
3 lat temu

Taka sama sytuacja jest na Matuszczaka.
Wybudowali bloki, a teraz ludziom przeszkadza kuźnia na byłym WSK.
Kto wydaje pozwolenia na budowę bloków przy zakładach produkcyjnych ?????
Czy w końcu urzędnicy zaczną odpowiadać za swoje decyzje ?????
Kolejny odcinek programu w TVP3 będzie z ulicy Matuszczaka.

ROMAN
ROMAN
3 lat temu
Reply to  Mieszkaniec

Kochany Panie jak abyt tak było co Pan sugeruje to by była REWELAZCJA –
Ale niestety od 1945 to tylko kwik na pustyni bo brakuje odpowiedniego na właściwym taborecie aby trzymal to dziadostwo za pysk
i niestety mamy co mamy totalny burdel , raz tu raz tam Suwerena trafia ,musi wdychac fetor z padliny ,zatykać uszy wata a ci co podjęli decyzje mają sie dobrze,wszystko mają w nosie ,pozorują że cuś robią a karuzela sie kręci dalej ; O !

tomek
tomek
3 lat temu

ZAKŁAD RES-DROB DZIAŁA OD 60 LAT ZANIM BYŁA TAM ZABUDOWA I BLOKI. WIEC TO DO SIEBIE MIEJCIE PRETENSJE OD TO ZE BUDOWALIŚCIE KOŁO ZAKŁADU

fetor
fetor
3 lat temu
Reply to  tomek

Jakby twój pryncypał-dobrodziej nie znał TW „KAZEK” & „TADEUSZ” , to już dawno byłoby po sprawie . To jest walka z lokalnym układem (szambo) . Jak myślisz (jeżeli w ogóle myślisz) łatwiej przenieść 10 tys. mieszkańców czy zakład ? To ludzie tworzą miasto a nie fabryki ! Trzeba znać miejsce w szeregu ! A smród (zapach obornika przy tym jest niczym Channel 5 !) który roznoszą po mieście samochody które dostarczają surowiec ? Tzw. argument czasowy ? Czasem warto „nabić” zanim się „wystrzeli” ! Jak dla mnie to umysłowe prostactwo !

Mieszkaniec Rzeszowa
Mieszkaniec Rzeszowa
3 lat temu
Reply to  tomek

Ja też po wojnie w Rzeszowie w centrum hodowałem kury i króliki i niestety urzędasy mi zabronili . Więc jak to jest Tomek?

badziewojak
badziewojak
3 lat temu

do pzpr trza było albo tera do spadkobiercy…idź przyjmie .Rynek 1