Mikołajki nie dla Stali

Damian Michalik był w Chojnicach bardzo aktywny, lecz poza zdobyciem 9. bramki w sezonie, podobnie jak jego koledzy z zespołu, nie zapamięta ostatniego meczu w roku pozytywnie. Fot. Stal Rzeszów

6 grudnia – a więc popularne „mikołajki” nie będą w tym roku dobrze zapamiętane przez Stal Rzeszów. Bezapelacyjny lider eWinner II ligi koniecznie chciał zakończyć rok zwycięstwem, jednak również aspirująca do awansu Chojniczanka zagrała bardzo dobre zawody, niwelując wiele atutów rzeszowian, którzy musieli sobie radzić bez kilku ważnych ogniw.

Problemy zdrowotne Stali Rzeszów nie zakończyły się wraz z powrotem zawodników z kwarantanny po zakażaniach COVID-19. Jak się okazało, przed meczem na szczycie w Chojnicach sztab szkoleniowy biało-niebieskich nie miał pełnego komfortu w ustaleniu składu na spotkanie z trzecim zespołem ligi. Najprawdopodobniej grypa żołądkowa uniemożliwiła grę od pierwszych minut podstawowym dotąd zawodnikom, stąd trener Daniel Myśliwiec musiał nieco eksperymentować przy zestawieniu linii obrony i pomocy. Do gry nie byli gotowi liderzy na swoich pozycjach: Dominik Marczuk i Bartłomiej Poczobut, a na ławce rezerwowych usiadł kapitan stalowców Piotr Głowacki, dla którego mecz w Chojnicach był pierwszym od 2019 r., w którym nie pojawił się w wyjściowej jedenastce. I tak na bokach defensywy zagrali nominalni środkowi obrońcy – Krystian Wrona oraz Samuel Kuc, natomiast lukę po Poczobucie starał się wypełnić Dawid Olejarka, i trzeba przyznać, że przetasowana Stal do momentu straty dwóch goli spisywała się obiecująco. Nie minęła minuta gry, a Olejarka mógł otworzyć wynik, ale po podaniu Damiana Michalika wychodząc sam na sam z bramkarzem, pośliznął się i miejscowym zwyczajnie się upiekło. Podobnie było w kolejnej groźnej okazji przyjezdnych, którzy w Chojnicach – zwłaszcza w pierwszej połowie zanotowali sporo odbiorów na połowie przeciwnika. Piłkę przechwycił Michalik, a jego zagranie do Andreji Prokicia powinno zakończyć się golem, lecz „Proki” nie trafił do pustej bramki. Chojniczanka z minuty na minutę nabierała wiatru w żagle. Biało-niebieskim ponadto nie pomagało nieco zmrożone boisko, uniemożliwiając im skuteczną grę od tyłu. Gospodarze szukali swoich okazji także po strzałach z dystansu, co się opłaciło. Dwa kapitalne uderzenia zaskoczyły Wiktora Kaczorowskiego i stalowcy znaleźli się w tarapatach. Rozochoceni chojniczanie jeszcze odważniej zagrali po przerwie, a po ich akcji na prawym skrzydle piłkę do własnej bramki skierował Łukasz Góra. Gości stać było tylko na honorowe trafienie – również pięknej urody Damiana Michalika, któremu asystował debiutujący w pierwszym zespole „żurawi”, najmłodszy na boisku 16-letni Benedykt Piotrowski. Tym samym Stal zakończyła rok (prawdopodobnie nie dojdzie w grudniu do zaległego meczu z Garbarnią Kraków) od przykrej porażki, która, bądź co bądź, nie może rzutować na kapitalnej jesieni graczy Myśliwca. Jego podopieczni nadal z wysoka spoglądają na resztę stawki. – Chciałbym pogratulować trenerowi Kafarskiemu i Chojniczance dobrego wyniku, całej rundy i dzisiejszego meczu, bo myślę, że wynik nie jest przypadkowy. Nie chciałbym w żadnym wypadku deprecjonować zwycięstwa Chojniczanki, ale mam poczucie, że mecz nie powinien zakończyć się takim wynikiem, tylko raczej odwrotnym, bo mieliśmy sytuacje, gdzie przy stanie 0-0 dwa razy mogliśmy uderzyć do pustej bramki. Nie chcę powiedzieć, że nasi piłkarze popełnili błąd techniczny, ale stan murawy też nie był idealny i przez to niektóre sytuacje było ciężko wykończyć, jak miałoby to miejsce w normalnych warunkach. Nie szukamy wymówek, szukamy rozwiązań i następnym razem, gdy zastaną nas takie warunki, będziemy szukać innych rozwiązań, które będą skuteczne – powiedział trener Stali, dodając: – Chciałbym pogratulować moim piłkarzom tego okresu, który razem przepracowaliśmy i efektu tej pracy, a dodatkowo tego, jak podeszli do dzisiejszego meczu. Patrząc na naszą kadrę i piłkarzy, którzy z dnia na dzień praktycznie nie mogli wystąpić w tym spotkaniu, a niektórych nawet w normalnych okolicznościach nie byłoby w kadrze ze względu na stan zdrowia, to oni mimo wszystko chcieli zadbać o drużynę i poświęcić kawałek swojego zdrowia, żeby być gotowym do zmiany. Należy się im duży szacunek i jeszcze raz chciałbym im podziękować za rundę, poświęcenie, bycie odważnym i skutecznym, co oczywiście mogę także powiedzieć o swoim sztabie
– podsumował szkoleniowiec biało-niebieskich.

1. Stal 19 45 40-15
2. Chojniczanka 20 38 44-20
3. Ruch 20 36 29-20
4. Radunia 20 32 35-29
5. Olimpia 20 32 23-20
6. Lech II 19 32 20-17
7. Motor 20 30 37-23
8. Garbarnia 19 30 28-23
9. Wigry 20 28 23-23
10. Wisła 20 26 35-32
11. Śląsk II 20 26 31-33
12. Kalisz 20 24 21-25
13. Siedlce 20 24 26-37
14. Znicz 19 23 22-27
15. Grodzisk 20 18 20-31
16. Bełchatów 20 18 17-32
17. Hutnik 20 15 17-33
18. Sokół 20 12 12-39

GKS Bełchatów został ukarany odjęciem 4 pkt za zaległości finansowe. W następnym meczu: Stal Rz. – KKS 1925 Kalisz (26-27.02.2022)

lukas

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments