Na windę jeszcze poczekamy

Winda jest potrzebna szczególnie teraz, kiedy pojawiają się opady śniegu
i schody są śliskie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Mieszkańcy miasta, na facebookowej grupie Rzeszoznawcy, alarmują: jedna z wind przy kładce w centrum Rzeszowa znów nie działa. – One są do niczego. Mechanizmy albo zawodzą, albo nie są dostosowane do warunków użytkowania – piszą. Jak się okazuje, część potrzebna do naprawy jest sprowadzana z zagranicy.

Chodzi konkretnie o windę od strony Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego przy ul. Grunwaldzkiej. Rzeszowianie twierdzą, że problem istnieje od dawna, a władze miasta sobie z nim nie radzą. Zaznaczają, że niedziałające urządzenie jest przeszkodą m.in. dla osób starszych. – Obawiam się, że nie można poradzić sobie z „psujami” – pisze jeden z nich. – Tam nie ma co zepsuć, to te windy są do niczego – odpowiada inny.

Miasto przeprasza

O naprawę zapytaliśmy w ratuszu. Okazało się, że uszkodzony jest mechanizm, który służy do zamykania/domykania.
– Powstała zbyt dusza szczelina pomiędzy połówkami drzwi, co jest niebezpieczne. Firmie obsługującej windę nie udało się tego wyregulować – mówi Artur Gernand z Urzędu Miasta Rzeszowa. Konieczne jest sprowadzenie specjalnej części z zagranicy, to niezbędny do naprawy element. – Ma do nas dotrzeć, mamy nadzieję, w drugiej połowie tego tygodnia. Sam remont potrwa od dwóch do trzech dni. Mamy więc nadzieję, że uda nam się naprawić urządzenie w tym miesiącu
– tłumaczy Gernand. – W imieniu urzędu, przepraszam. Wiemy, że jest to niedogodność.

Kinga Siewierska