Nasz Rembrand znowu w Polsce

Słynny „Lisowczyk” przez wiele lat był ozdobą Kolekcji Dzikowskiej. Od 1910 r. znajduje się w Nowym Jorku i po raz pierwszy od 112 lat opuścił zbiory tamtejszej „The Frick Collection”. Fot. UM Tarnobrzega

Dzieło, które przez kilkadziesiąt lat było perłą Kolekcji Dzikowskiej, obraz Rembrandta „Jeździec polski” znane także jako „Lisowczyk”, od 6 maja jest prezentowane w Pałacu na Wyspie w warszawskich Łazienkach Królewskich.

„Jeździec polski”, znany także jako „Lisowczyk”, to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł holenderskiego mistrza, jeden z dwóch portretów konnych autorstwa Rembrandta. Obraz, będący w posiadaniu która Stanisława Augusta w 1814 roku opuścił Łazienki Królewskie, a zmieniając kolejnych właścicieli ostatecznie zawitał do Dzikowa. Był perełką Kolekcji Dzikowskiej, tworzonej przez Walerię i Jana Feliksa Tarnowskich. W roku 1910 obraz został sprzedany i trafił do Stanów Zjednoczonych. Kupił go amerykański finansista, przemysłowiec, mecenas sztuki i kolekcjoner, Henry Clay Frick. Tym samym „Jeździec polski” znalazł się na Manhattanie w rezydencji Fricka, która po jego śmierci została przekształcona w muzeum. – Sprzedaż „Lisowczyka” to wielka, nieodżałowana strata dla Tarnobrzega, Dzikowa, aczkolwiek rozumiemy ówczesne intencje Tarnowskich. Część pieniędzy ze sprzedaży dzieła Tarnowscy przeznaczyli na wykup Mokrzyszowa z rąk niemieckich właścicieli – mówi prezydent Bożek. – Tak czy inaczej pobyt „Lisowczyka” w Polsce jest także i dla nas niezwykle ważnym wydarzeniem. Historia tego dzieła bezsprzecznie bowiem związana jest z naszym miastem. Poza tym, jeśli nie uda się nam zobaczyć „Lisowczyka” w Łazienkach, czy na Wawelu, zapraszam do Zamku Dzikowskiego, gdzie można obejrzeć piękną, wierną kopię „Lisowczyka”, ale też inne znakomite dzieła z Kolekcji Dzikowskiej. I może trochę pomarzyć, że może kiedyś Lisowczyk zagości w Tarnobrzegu.
O randze i wyjątkowości wystawy świadczy chociażby to, że od 1910 roku, odkąd słynne dzieło Rembrandta opuściło zamek Tarnowskich w Dzikowie, skąd trafiło do Nowego Jorku – obecnie znajduje się w zbiorach „The Frick Collection” w Nowym Jorku, jednej z najważniejszych kulturalnych instytucji NJ – nigdy tego miejsca nie opuściło.
Pierwszy raz więc poza nowojorskim muzeum i pierwszy raz po latach w Polsce. Do 7 sierpnia 2022 r. obraz prezentowany będzie w Galerii Obrazów w Pałacu na Wyspie, po czym zostanie udostępniony zwiedzającym na Zamku Królewskim na Wawelu.
Na zaproszenie dyrektora Muzeum Łazienki Królewskie w czwartkowym wernisażu o międzynarodowej randze uczestniczył prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek wraz z dyrektorem Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, Tadeuszem Zychem. Gościem wydarzenia był także Jan Tarnowski, syn ostatniego pana na Dzikowie. – Jestem zaszczycony, że dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie, zaprosił mnie i pana Tadeusza Zycha na wernisaż tej wystawy, doceniając to, że kiedyś „Lisowczyk” upiększał Kolekcję Dzikowską, że przez całe lata znajdował się tu, w Tarnobrzegu. Niestety, zarówno najwyższe wymagania dotyczące zabezpieczenia, jak i koszty ubezpieczenia wystawy nie pozwoliły, by to wybitne dzieło chociaż na kilka dni zawitało do Tarnobrzega. Niemniej jednak to, jakiej rangi wydarzeniem jest dziś wystawienie „Lisowczyka” w Polsce dowodzi, jak wspaniała była, ba, jest nadal, nasza Kolekcja Dzikowska – mówi prezydent Tarnobrzega Dariusz Bożek. mrok