Nauczyciele domagają się 20-procentowej podwyżki

– Chcemy zadać ministrowi Czarnkowi pytanie: Co się stało z kwotą 1,3 mld zł, która w budżecie na 2022 była zapisana i która miała posłużyć zadaniu
sfinansowania wynagrodzeń nauczycieli? – mówi SŁawomir
Broniarz, prezes Zarządu Głównego ZNP. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

– W październiku w Warszawie powstanie miasteczko edukacyjno-informacyjne – zapowiedział 19 września Sławomir Broniarz, prezes Zarządu Głównego ZNP. Związkowcy szykują też na 15 października ogólnopolską akcję protestacyjną. Na razie jednak nie są znane szczegóły tych przedsięwzięć, które mają uświadomić premierowi i ministrowi edukacji daleko idący niedostatek w finansowaniu oświaty, w tym też niskich wynagrodzeń nauczycieli.

Nauczyciele domagają się wzrostu płac – i to od września – w wysokości 20 procent. Rząd obiecuje podwyżki, ale dopiero od 1 stycznia i tylko 7,8-procentowe. Chodzi też inne sprawy, które uderzają w szkoły. Dotyczy to treści edukacyjnych i niskich rządowych subwencji oświatowych. W miasteczku edukacyjnym, które ma być zorganizowane w Warszawie w październiku, mają być poruszane takie tematy jak: warunki i czas pracy nauczycieli, finansowanie edukacji w tym wynagrodzenia nauczycieli.

Co z 1,3 mld zł na wynagrodzenia?

Ogólnopolska pikieta protestacyjna ma odbyć się w połowie października w Warszawie i równocześnie – jak zapowiada Sławomir Broniarz: – W każdym z województw będziemy chcieli zorganizować wydarzenia o charakterze akcji protestacyjnych, ulokowane w zależności od ustaleń przed budynkami administracji rządowej, ewentualnie siedzibami kuratoriów oświaty. ZNP liczy na zmiany w budżecie państwa, które zwiększyłyby wydatki na edukację, gdyż obecne limity „nie zadowalają środowiska nauczycielskiego”. – Chcemy zadać ministrowi Czarnkowi pytanie, co się stało z kwotą 1,3 mld zł, która w budżecie na 2022 r. była zapisana i która miała posłużyć zadaniu sfinansowania wynagrodzeń nauczycieli – mówi związkowiec. Prezes Broniarz podkreślił, że ze względu na prawodawstwo i ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, potrzeba na zorganizowanie strajku więcej czasu, około trzech miesięcy. Z tych powodów nie jest możliwa taka forma protestu ani w październiku, ani w listopadzie.

27 września będą znane szczegóły pikiety

– Podczas posiedzenia Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego nie podjęto uchwały, która zawierałaby szczegóły przebiegu ogólnopolskiej demonstracji w Warszawie i o powstaniu miasteczka edukacyjnego również w stolicy – poinformował nas Stanisław Kłak, prezes okręgu podkarpackiego ZNP. – Sprawy te trzeba jeszcze omówić z Urzędem Miasta w Warszawie. Wcześniej planowano, że miasteczko edukacyjno-informacyjne przedtawiające problemy oświaty, w tym niskie wynagrodzenia nauczycieli, zostanie zorganizowane przed Ministerstwem Edukacji Narodowej, ale jest tam za wąski pas drogowy, więc raczej tam nie stanie miasteczko. Proponowano też demonstrację przed budynkiem Urzędu Rady Ministrów, ale też nie ma jeszcze ustaleń, czy tam w połowie października odbędzie się protest – dodaje.
Prezes Kłak dodał, że jest jeszcze czas na decyzje jak i gdzie zostaną zorganizowane zarówno pikieta, jak i miasteczko edukacyjne. Na 23 września zaplanowano spotkanie Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego i na nim będą omawiane szczegóły dotyczące tych dwóch przedsięwzięć. Później, 27 września, odbędzie się narada Zarządu Głównego ZNP z udziałem m.in. prezesów okręgów podkarpackich i mogą być podjęte decyzje w sprawie ogólnopolskiej pikiety i powstania całodobowego miasteczka.

Mariusz Andres