NBA zawitała do Polski

Fot. Archiwum

1 listopada minęło dokładnie 75 lat lat od pierwszego meczu w NBA w związku z tym jubileuszem najlepszej koszykarskiej ligi na świecie w Warszawie w Praskim Centrum Koneser, można obejrzeć wystawę „The NBA Exhibition” prezentującą kulturę, historię i styl życia związany z NBA. Jest ona pierwszym przystankiem na tournée po wielu krajach Europy.

1 listopada 1946 roku uważa się za datę pierwszego meczu w NBA. Spotkanie nie odbyło się ani w Nowym Jorku, ani w Bostonie, czy Los Angeles, a w… Toronto. 75 lat temu nieistniejąca już ekipa Huskies podejmowała New York Knicks. W inauguracyjnym sezonie rywalizowało 11 drużyn, w tym trzy aktywne marki: Boston Celtics, New York Knicks i Philadelphia Warriors (obecnie Golden State Warriors). Wówczas jeszcze nie grano pod szyldem ligi NBA, a BAA (Basketball Association of America), którą utworzono w czerwcu 1946 roku. Nazwa NBA pojawiła się trzy lata później, kiedy BAA połączono z NBL (National Basketball League). W tamtych czasach Toronto nie budziło najmniejszych koszykarskich skojarzeń, ale lokalizacja pierwszego meczu przestaje dziwić, kiedy pozna się genezę powstania BAA. Za jej powołaniem stoją bowiem właściciele hal, a większość z nich szukała sposobu, jak zapełnić obiekty, gdy nie są w nich rozgrywane mecze… hokejowe.

Powyżej 208 cm wejście gratis

Według dziennikarza Sama Goldapera, kanadyjski celnik, który w 1946 roku odprawiał na granicy koszykarzy Knicks, miał powiedzieć, że z Nowego Jorku to on zna tylko hokeistów Rangers, a ich dyscyplinę mało kto zrozumie i mecz nie wzbudzi zainteresowania. W wykupionych w prasie reklamach, koszykówkę przedstawiano jako najpopularniejszy sport na świecie. Bilety kosztowały od 75 centów do 2,5 dolara. Była też ciekawa promocja – każdy, kto był wyższy od środkowego Huskies George’a Norstranda (208 cm) wchodził… za darmo. Ostatecznie na trybunach zasiadło 7090 widzów. Obiekt mógł wówczas pomieścić blisko 13 tysięcy widzów. Pierwsze punkty zdobył Ossie Schectman z Knicks, a najskuteczniejszym zawodnikiem meczu okazał się grający trener Huskies Ed Sadowski, który uzyskał 18 pkt. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Knicks 68:66. Żywot Huskies był krótki. Klub wygenerował 100 tys. dolarów straty i został rozwiązany już po pierwszym sezonie. Knicks natomiast funkcjonują do dziś. Są jedną z zaledwie dwóch ekip, które w tej samej lokalizacji przetrwały 75 lat; druga to Boston Celtics. Pierwszym mistrzem została drużyna Philadelphia Warriors, która teraz nazywa się Golden State Warriors i ma siedzibę w San Francisco. – Żaden z nas grających wówczas nie miał pojęcia, czym te rozgrywki się staną – w 2010 roku powiedział Schectman, który za każde spotkanie otrzymywał… 60 dolarów. Dziś w przeliczeniu na jeden mecz najlepsi zawodnicy zarabiają setki tysięcy dolarów. Droga, jaką NBA przeszła przez te 75 lat, nie sprowadza się tylko do wzrostu zarobków.

Trójka Polaków

W pierwszym sezonie wszyscy ze 160 koszykarzy byli biali. Rasowa bariera została przełamana już w 1947 roku, kiedy Knicks ściągnęli mającego japońskie pochodzenie Wata Misakę. Jego obecność nie zwróciła większej uwagi, choćby dlatego, że zagrał tylko w trzech meczach. Trzy lata później w lidze pojawili się trzej pierwsi czarnoskórzy gracze. Pierwszym, który wybiegł na parkiet 31 października 1950 roku, był skrzydłowy Washington Capitols Earl Lloyd. Obecnie ciemnoskórzy stanowią ok. 75 proc wszystkich zawodników w NBA. Trzeci sezon z rzędu na parkietach za Oceanem nie ma żadnego Polaka. Do tej pory zagrało ich w NBA trzech: Cezary Trybański (2002 – 2004), Maciej Lampe (2003 –
– 2006) i najdłużej Marcin Gortat (2007 – 2019). Z draftu trafili Lampe – wybrany z numerem 30. przez New York Knicks (2003) oraz Gortat – 57. Numer przez Phoenix Suns (2005). Wybrany w drafcie był także Szymon Szewczyk (nr 35 w 2003 r. przez Milwaukee Bucks), ale wystąpił jedynie w rozgrywkach ligi letniej.
Przez te wszystkie lata wiele zmieniło się również w zasadach gry, dzięki czemu spotkania stały się znacznie bardziej atrakcyjne do oglądania. Od sezonu 1954/55 wprowadzono 24 sekundy na rozegranie akcji. Natomiast od rozgrywek 1979/80 w NBA można rzucać za trzy punkty. To, co przez 75 lat zmianie nie uległo, to czas trwania meczów – wciąż jest to 48 minut. W debiutanckim sezonie wystartowało 11 zespołów. Obecnie liga liczy 30 drużyn, a od 1995 roku znów obecna jest w Kanadzie. W 2019 roku nieco niespodziewanie mistrzostwo zdobyła ekipa Toronto Raptors. Najbardziej utytułowane są Boston Celtics i Los Angeles Lakers, które triumfowały po 17 razy. Łącznie w 75 sezonach NBA rozegrano ponad 62 tys. meczów, wystąpiło w nich ponad 4500 zawodników, którzy zdobyli ponad 12,8 mln punktów.

Poczuć smak NBA

The NBA Exhibition, która od października zagościła w Warszawie, zaprasza do wejścia w świat NBA gości w każdym wieku. Łącząc w sobie wyjątkowo bogatą historię z fascynującą teraźniejszością grającej teraz generacji niesamowitych zawodników, wystawa zabierze fanów w podróż po 20 wyjątkowych strefach tematycznych. Nie brakuje interaktywnych zabaw, jak np. wirtualna podróż poprzez specjalne gogle w świat NBA, czy też gra NBA 2K22 na najnowszej konsoli PS5. Wystawa to ponad 50 unikalnych eksponatów, z oryginalnymi autografami, należącymi do obecnych i byłych zawodników NBA.
Już na wejściu czeka „Entrance Tunnel” czyli miejsce w którym każdy witany jest nie jako zwiedzający, ale jako prawdziwy gracz NBA. Później na fanów czeka „Players Zone”, gdzie eksponowane są koszulki z autografiami elity obecnych rozgrywek. Nie brakuje też na monitorach ich najlepszych akcji. Kolejny etap to strefa legend, gdzie czekają eksponaty podpisane (koszulki, buty, czy parkiety przez największe legendy NBA. Na wystawie można też poznać historię rozgrywek, zobaczyć archiwalne mecze, czy koszulki. W jednej z sal można wygodnie rozsiąść się w fotelach, które na co dzień stanowią pierwszy rząd w halach i obejrzeć najważniejsze momenty z historii NBA, czy też najlepsze akcje na dużym kinowym ekranie. Eksponowane są koszulki wszystkich 30 zespołów na ten sezon. Nie brakuje wyników, rekordów czy statystyk. W strefie – „rozmiar nie ma znaczenia” można porównać swoje dłonie, rozmiar buta, wzrost, czy rozpiętość ramion z graczami NBA. Nie brakuje też fizycznych wyzwań w strefie zręczności, gdzie można sprawdzić swój wyskok, panowanie nad piłką podczas kozłowania czy po prostu umiejętności w rzucie do kosza w NAB Hoop. Nie brakuje też stołowego basketu, czyli popularnych „piłkarzyków” w wersji koszykarskiej. Atrakcji jest naprawdę sporo i choć przez chwilę można poczuć się w wirze wydarzeń NBA.
Wystawa dostępna do 31 stycznia 2022 r. w godzinach od 12 do 20 (poniedziałek – piątek) oraz w weekendy od 10 do 20 w Centrum Praskim Koneser w Warszawie.

Rafał Myśliwiec

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments