„NIE” dla przepompowni na placu zabaw

Mieszkańcy wyrazili stanowczy protest przeciw budowie przepompowni ścieków na terenie z placem zabaw. Fot. Wit Hadło

Mieszkańcy osiedla Biała są przeciwni budowie przepompowni ścieków na terenie placu zabaw przy ul. Kardynała Wojtyły. Jeden z mieszkańców dąży jednak uparcie do tego, żeby taki obiekt dla ponad 20 domów tam powstał. We wtorek w miejscu, gdzie inwestor chce zlokalizować przepompownię, z mieszkańcami spotkał się Dariusz Urbanik, wiceprezydent Rzeszowa. Zapowiedział, że bez zgody ludzi nie zezwoli na realizację takiej inwestycji.

Jeden z mieszkańców osiedla Biała wystąpił z wnioskiem o wybudowanie przepompowni ścieków w rejonie placu zabaw i siłowni usytuowanej na wolnym powietrzu. Chce on, żeby zbudowana była tam kanalizacja do istniejących kilkudziesięciu budynków. Pozostali mieszkańcy wyrazili stanowczy sprzeciw wobec takich planów i we wtorkowym spotkaniu z udziałem wiceprezydenta Urbanika wzięło udział ponad 70 osób.
– Proszę zabrać swoje ręce od naszego terenu – zwrócił się do obecnego na spotkaniu pomysłodawcy budowy przepompowni Aleksander Szala, przewodniczący Rady Osiedla Biała. – Reprezentuję mieszkańców osiedla i w ich imieniu mogę powiedzieć, że jesteśmy przeciwni tej inwestycji w tym miejscu. Teren o powierzchni ponad 20 arów, gdzie teraz jest plac zabaw, został zakupiony w 2016 r. Zagospodarowaliśmy go na potrzeby rekreacyjne dla mieszkańców, są tam też boiska wielofunkcyjne. W planach mamy dalsze zagospodarowanie tej działki i liczymy na to, że dzięki wielu głosom uda się wprowadzić temat rozbudowy tego terenu do budżetu obywatelskiego w 2023 r..
– Teren ten jest zalewany – mówili mieszkańcy osiedla Biała
– więc gdy powstanie tam przepompownia ścieków, to po opadach deszczu do piaskownicy będą dostawać się fekalia. Czy w takich warunkach mają się bawić nasze dzieci? – pytają. Zarzucili też potencjalnemu inwestorowi, który chce tam wybudować taki obiekt, że konieczne byłoby wytyczenie drogi przez ten teren zielony i musiałaby ona przebiegać przez sam środek placu zabaw. Do przepompowni dojeżdżałyby ciężkie samochody, żeby wywozić ścieki – podkreślają mieszkańcy. – Nie możemy do tego dopuścić – mówili. – Przecież jest w pobliżu tyle wolnych terenów, na których można byłoby zbudować przepompownię ścieków i akurat wybrano plac zabaw.
Sam mieszkaniec osiedla Biała, który zabiega o pozwolenie od miasta na realizację budowy przepompowni zaznacza, że nie byłaby to szkodliwa inwestycja dla mieszkańców. – Kanalizacja jest potrzebna, bo obok placu zabaw jest ponad 20 domów i taki obiekt jest konieczny – podkreśla przedsiębiorca. – Obok są drzewa i nie zamierzamy ich wycinać, a sprawa przepompowni była konsultowana z MPWiK.
– Nie ma jeszcze decyzji o budowie przepompowni ścieków na terenie placu zabaw przy ul. Kardynała Wojtyły 111 – powiedział Dariusz Urbanik, wiceprezydent Rzeszowa. – Nie wyrażę zgody na jej powstanie bez zgody mieszkańców. Proponuję zorganizować w najbliższym czasie spotkanie w ratuszu z przedstawicielami Rady Osiedla, dyrektorem MPWiK oraz spółką gospodarki komunalnej Eko-Strug z Tyczyna. Jednak to nie będzie rozmowa na temat przepompowni, a ustalenia przebiegu nowej nitki kanalizacji na osiedlu Biała.
Mieszkańcy nie wierzą też w zapewnienia inwestora, że skoro to będzie sucha przepompownia, to nie dojdzie do zalewania fekaliami rekreacyjnego terenu. – Na tym terenie odbywają się pikniki rodzinne i dni osiedla Biała, i nie pozwolimy, żeby unosił się smród z takiego obiektu
– stwierdzili. – Pomysł zaś wiceprezydenta na spotkanie w sprawie nowego przebiegu kanalizacji na osiedlu jest bardzo dobry. Tego oczekiwaliśmy. I w tym momencie ludzie zaczęli klaskać. Dodali, że liczą na to, że w ciągu trzech najbliższych lat miasto wybuduje im nowe kolektory sanitarne i burzowe, bo dotychczasowe nie są już wystarczająco drożne.

Mariusz Andres