O lodowisku, takim jak w Krośnie, rzeszowianie mogą… tylko pomarzyć

Już od soboty mieszkańcy Krosna będą mogli jeździć na łyżwach niezależnie od pogody. Wszystko dzięki lodowisku, które znajduje się pod specjalnym namiotem. Fot. Archiwum

Już w tę sobotę w Krośnie startuje kolejny sezon jazdy na łyżwach. Krośnianie, i nie tylko, mogą liczyć na dogodne warunki uprawiania tego sportu, podczas gdy w Rzeszowie, zwanym stolicą innowacji, o takim luksusie wciąż można jedynie pomarzyć. Pytanie, jak długo jeszcze?

Lodowisko przy ul. Bursaki w Krośnie funkcjonuje już kilkanaście lat i nieustannie cieszy się dużą popularnością. W samym budynku, oprócz sztucznego toru do jazdy na łyżwach, funkcjonuje także wypożyczalnia sprzętu łyżwiarskiego oraz strefa wypoczynku, gdzie np. rodzice oczekujący na swoje pociechy mogą usiąść i poczytać książkę.
Doskonała lokalizacja i dogodne warunki nieustannie sprowadzają tu mieszkańców Krosna i okolic, pragnących poczuć klimat zimowego szaleństwa na łyżwach. – Tylko podczas ostatniego sezonu sprzedaliśmy ponad 53 tys. biletów, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi Super Nowościom Antoni Dębiec, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Krośnie, który jest właścicielem obiektu przy ul. Bursaki. Kryte lodowisko w Krośnie będzie czynne w dni robocze od godz. 15, a w weekendy od 9. z kolei uczniowie krośnieńskich szkół, w ramach zajęć z wychowania fizycznego, będą mogli korzystać z lodowiska codziennie od godzin porannych.
Lodowisko w Krośnie funkcjonuje pod specjalnym namiotem. Konstrukcję o wymiarach 30 m na 62,5 m na 9 m tworzą metalowe słupy. Ściany i dach wykonane są z wysokiej jakości tworzywa sztucznego, odpowiednio wzmocnione. Uzupełnieniem namiotu są zamontowane szyby, które w połączeniu z zimową scenerią na zewnątrz pozwalają odczuć doskonały klimat sportu, czy po prostu zimowej zabawy na lodzie. – Sam obiekt ma już kilkanaście lat. Za jego zakup w drodze przetargowej zapłaciliśmy wtedy 2 mln zł – wyjaśnia Antoni Dębiec. Kupiona przez krośnieński MOSiR konstrukcja wykorzystywana jest też latem, np. na okolicznościowe imprezy sportowe. Co ważne, postawiony w 2007 r. namiot nie był do tej pory uszkadzany, nie wymagał remontów.

A w Rzeszowie?

Nic się nie dzieje w tym temacie. Od kilku lat rzeszowski ratusz zarządza jednym lodowiskiem, przy ul. Starzyńskiego, w miejscu „Białego orlika” (Międzyszkolny Ośrodek Sportowy). W sezonie lodowisko mierzące 600 metrów kwadratowych czynne jest 7 dni w tygodniu od godziny 10 do 20 z przerwą techniczną od godziny 14 do 15. W dni powszednie do godz. 14 tafla lodowiska zarezerwowana jest dla uczniów pobliskich szkół. Korzystanie z lodowiska jest całkowicie bezpłatne, natomiast wypożyczenie łyżew, to wydatek o wysokości 2 zł za godzinę. Niemniej jednak nie jest ono zakryte, więc jego udostępnianie dla miłośników łyżwiarskiego szaleństwa, zależne jest od pogody. Dlaczego nie namiot, podobnie jak w Krośnie? – Chcemy do tematu podejść kompleksowo, rezerwując teren pod kryte lodowisko przy projektowanym przy ul. Krogulskiego (Staromieście) aquaparku – informuje Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. Tej zimy, podobnie jak w latach ubiegłych, oprócz lodowiska przy ul. Starzyńskiego, działać będą dwa inne, komercyjne: w parku Sybiraków i przy Millenium Hall.

Dominik Bąk