Od 1 stycznia Sanok będzie większy?

Ostateczną decyzję w sprawie poszerzenia granic administracyjnych Sanoka podejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Fot. Archiwum

Wygląda na to, że klamka już zapadła i Sanok od nowego roku będzie większy. Tak przynajmniej wynika za słów burmistrza Tomasza Matuszewskiego, który podzielił się ową informacją z radnymi podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Część z nich nie kryła zaskoczenia i nie szczędziła słów krytyki pod kątem władz miasta.

Temat poszerzenia granic administracyjnych Sanoka wrócił pod obrady radnych za sprawą wniosku burmistrza w sprawie ustalenia zasad i trybu przeprowadzenia konsultacji w sprawie zmiany granic pomiędzy miastem Sanok a gminą Sanok. To będą drugie konsultacje w sprawie wcielenia do Sanoka sąsiednich sołectw: Bykowiec, Zabłociec i fragmentu Trepczy, które znajdują się w granicach administracyjnych gminy Sanok. – Z racji tego, że teren sołectwa Trepcza został uszczuplony, konsultacje społeczne odbędą się jeszcze raz – wyjaśniał burmistrz Matuszewski. Konsultacje odbędą się zarówno w Sanoku, jak i w gminie Sanok. Mieszkańcy będą mieli szansę wypowiedzieć w ankiecie swoje zdanie na temat procedury powiększenia miasta. W pierwszych konsultacjach wzięło udział niespełna cztery procent mieszkańców Sanoka, z których większość opowiedziała się za powiększeniem miasta. Inaczej sytuacja wyglądała w gminie Sanok, gdzie do urn poszło około 70 procent mieszkańców, z których 98 procent opowiedziało się przeciwko wcieleniu ich sołectw do miasta.

Decyzja już zapadła?

Z informacji przekazanych podczas sesji przez burmistrza Tomasza Matuszewskiego wynika, że decyzja już zapadła i Sanok od 1 stycznia 2022 r. będzie większy. – Do 26 listopada ma zapaść decyzja odnośnie do przyłączenia do Sanoka trzech sąsiednich miejscowości z gminy Sanok: Bykowiec, Zabłociec i fragmentu Trepczy. Od 1 stycznia 2022 r. Sanok ma być większy – poinformował podczas sesji Rady Miasta burmistrz Matuszewski. Ta informacja zaskoczyła część radnych. Opozycyjni radni pytali o sens przeprowadzenia konsultacji w kontekście informacji przekazanych przez burmistrza. – Skoro decyzja już zapadła, to jak przekonać mieszkańców do tego, aby wzięli udział w konsultacjach społecznych i wyrazili swoją opinię w tym temacie, skoro ich głos nie ma żadnego znaczenia w tej sprawie? – pytał radny Sławomir Miklicz. Opozycja skrytykowała działania władz miasta, radny Sławomir Miklicz podsumował je jako „co najmniej dziwne”, a radny Jakub Osika nazwał je wprost „farsą”. Jednocześnie radni podkreślali, że nie mają wątpliwości, iż Sanok powinien się rozwijać także poprzez zwiększanie powierzchni i pozyskiwanie w ten sposób terenów atrakcyjnych pod inwestycje, ale mają spore zastrzeżenia co do sposobu działania włodarzy miasta, w tym ignorowania głosu mieszkańców sołectw, którzy nie chcą, aby ich miejscowości zostały przyłączone do miasta. – „Vox populi, vox dei” – jestem gorącym zwolennikiem wprowadzania zmian przy aktywnym udziale mieszkańców, na tym polega demokracja, mieszkańcy powinni mieć prawo wypowiedzenia się w każdym temacie, który bezpośrednio ich dotyczy, a władza ma obowiązek wysłuchać ich głosy – podkreślił Jakub Osika.

Kontrowersje od początku

Projekt poszerzenia granic Sanoka od początku budził kontrowersje. Burmistrz przedstawił radnym plan powiększenia miasta w marcu 2020 roku. Początkowo było to siedem miejscowości, później osiem, dziesięć sołectw z gminy Sanok i Zagórz, a ostatecznie pod głosowanie radnych trafił projekt zakładający wcielenie trzech sołectw. Sęk w tym, że burmistrz nie skonsultował swojego planu z włodarzami sąsiednich gmin, których tereny chciał wcielić do miasta. Pomysłowi burmistrza sprzeciwili się też mieszkańcy miejscowości przewidzianych do wcielenia do miasta, ruszyły protesty, mieszkańcy o wsparcie apelowali u wojewody podkarpackiej, premiera i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ale ich apele pozostały bez odpowiedzi. Ostateczną decyzję w sprawie powiększenia granic administracyjnych Sanoka podejmie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Martyna Sokołowska

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
urzędnik
urzędnik
3 dni temu

Rzeszów też byłby większy gdyby ratusz nie zapomniał wysłać do Warszawy swoich ludzi celem dogrania szczegółów. A o spotkaniu Fikołek dowiedział się z gazety od zdenerwowanych mieszkańców którzy tak prosili o przyłączenie do Rzeszowa.

O Jeżu kochany
O Jeżu kochany
2 dni temu
Reply to  urzędnik

Po mieście krążą plotki że po odejściu Ferenca który trzymał urzędników twardą ręką teraz wszystko się rozsprzęgło i jest kolokwialnie mówiąc burdel w zarządzaniu miastem.