Ostatki przy Hetmańskiej

Oby ostatni domowy mecz Stali Rzeszów w tym roku okazał się szczęśliwy dla biało-niebieskich. Fot. Stal Rzeszów

Stali Rzeszów także nie omijały problemy ze zdrowiem, dlatego przez pozytywne wyniki na obecność Covid-19 wśród zawodników biało-niebieskich, zeszłotygodniowy mecz z Garbarnią Kraków nie doszedł do skutku. W planach jednak jest sobotnie domowe spotkanie
z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, którym „Żurawie” zainaugurują awansem rundę wiosenną.

Jeśli podopieczni Daniela Myśliwca nic nie stracili ze swojej formy, powinni zakończyć rok przy Hetmańskiej pewnym zwycięstwem z beniaminkiem z Grodziska Mazowieckiego. Pogoń przyjedzie do Rzeszowa jako zespół znajdujący się w strefie spadkowej, a w dodatku w minorowych nastrojach, bo piłkarze Krzysztofa Chrobaka w ostatnim spotkaniu polegli przed własną publicznością z Sokołem Ostróda, który w tym meczu odniósł dopiero swoje drugie zwycięstwo w lidze. Nie należy się jednak spodziewać, iż Pogoń będzie w sobotę łatwym kąskiem dla lidera, który już w 2. kolejce przekonał się, że sensacyjny beniaminek potrafi być groźnym zespołem. W Grodzisku biało-niebiescy wygrali 3-1, choć na przerwę to miejscowi schodzili w lepszych humorach, prowadząc 1-0, a goście do ich siatki zaczęli trafiać dopiero w końcówce spotkania za sprawą Krzysztofa Danielewicza, Patryka Małeckiego oraz Bartosza Snopczyńskiego. – Myślę, że nie do końca byliśmy zaskoczeni tym, że Pogoń mogła zagrać i zagrała dobry mecz. Byliśmy zaskoczeni strategią, jaką obrał trener Chrobak – skorygował ustawienie w obronie z typowego 1-4-4-2 na 1-4-2-3-1. Próbował odciąć nam zmiany stron, co nie do końca funkcjonowało, ale na pewno zaskoczeni byliśmy tym, że dosyć odważnie poczynał sobie w ataku pozycyjnym. Nastawialiśmy się na początku na kontrataki, bo uważaliśmy, że dzięki temu można najwięcej zyskać, ale tutaj się pomyliłem. Skorygowaliśmy to w okolicy 30. minuty i dawało to sytuacje bramkowe. Nie zmienia to jednak faktu, że za drugą połowę muszę bardzo mocno pochwalić Pogoń, ale przede wszystkim moich piłkarzy, bo zarówno podstawowa jedenastka, jak i zmiennicy wnieśli bardzo dużo. Cieszyło to, że byli konsekwentni w realizacji strategii ofensywnej i za to zostali nagrodzeni – mówił po końcowym gwizdku szkoleniowiec przyjezdnych, Daniel Myśliwiec.
W rewanżu Pogoń również postara się zaskoczyć najlepszą drużynę rozgrywek, jednak tym razem ciężko przypuszczać , aby ekipa z Grodziska Mazowieckiego chciała ponownie kreować grę na połowie Stali. – Do każdego meczu przygotowujemy się bardziej indywidualnie, bo każda drużyna inaczej się przeciw nam broni. Musimy być gotowi na każdy scenariusz – twierdzi Bartłomiej Poczobut, pomocnik stalowców.

lukas

STAL RZ. – POGOŃ
SOBOTA, GODZ. 16.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments