Park Leśny czy… Park Lesia?

Tak oto Park Leśny stał się Parkiem Lesia. Fot. Paweł Galek

Wielki napis „Park Leśny”, oznajmiający jak obecnie nazywa się Górka Cyranowska, ostatnio stał przedmiotem żartów. Najpierw zniknęła z niego wielka litera „y”, potem przyszedł czas na „n”. No i został „Park Leś”, a jako że Leś to popularne w Mielcu nazwisko, wielu mieszkańców mogłoby więc rościć sobie prawa do tego miejsca.

Park Leśny to jedna z największych atrakcji miasta. Najwyższy jego punkt położony jest na 185 m. Znajdują się tam dwa ślizgi z wielkim placem, miniamfiteatr z siedziskami, sztuczny potok, który po zmroku jest podświetlony błękitnym światłem imitującym przepływającą wodę. Przy południowym wejściu do Parku najmłodsi mogą cieszyć się z gabionowego labiryntu, który dodatkowo został wyposażony w oświetlenie oraz ławki.

„Efekty wandalizmu”

Tam także można wjechać na Górkę Cyranowską ścieżką rowerową przebiegającą przez cały teren Parku. Największą atrakcją zimową jest liczący 116 m. tor saneczkowy. Problem w tym, że nazwa tego miejsca przez wiele miesięcy była powodem do szyderstw.
– Już dawno zgłaszałem, że brakuje literki w nazwie „Park Leśny”. Najpierw zniknęło „y”, potem „n”. I nic się nie dzieje. Nie wiem, czy mają wszystkie literki zniknąć, żeby ktoś coś mógł z tym zrobić? Przecież mamy tam monitoring – alarmował radny Jarosław Szczerba.
– Gwoli żartu dodam, że mój kolega, nauczyciel z Borku, niedługo będzie sobie rościł prawa do tego parku, bo nosi już jego nazwisko. Proszę więc coś zrobić z tym parkiem, żebyśmy nie musieli się pozbywać majątku miejskiego, Zróbmy coś z tym, bo chodzi tamtędy mnóstwo ludzi i po prostu bardzo to brzydko wygląda – apelował na ostatniej sesji Rady Miasta.
Wiceprezydent Paweł Pazdan obiecał interwencję: – Takie są efekty wandalizmu. Zleciliśmy już uzupełnienie tych liter, a Straż Miejska sprawdza monitoring
– zapewnił.
Jak się okazało, wiceprezydent nie rzucał słów na wiatr. Po sesji napis „Park Leśny”, po wielu miesiącach oczekiwań i interwencji, doczekał się w końcu naprawy.

Paweł Galek