„PiS oszukał polskie rodziny”

Łukasz Rydzik, wiceprzewodniczący podkarpackiej Lewicy, zaprezentował wczoraj na sanockim Rynku tablicę z porównaniem cen podstawowych produktów spożywczych z maja 2021 i 2022 r. Fot. Martyn Sokołowska

– PiS zapewniał polskie rodziny, że będzie im się żyło lepiej, a mamy szalejącą inflację, postępującą drożyznę i maksymalnie wysokie raty kredytów – mówił podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Sanoku Łukasz Rydzik, wiceprzewodniczący podkarpackiej Lewicy. Zaprezentował też pakiet rozwiązań, które mają pomóc polskim rodzinom i emerytom.

– Inflacja, wzrost cen prądu, paliwa, żywności i kosztów obsługi kredytów to rzeczywistość, z jaką zmagają się Polki i Polacy. To wszystko sprawia, że polskie rodziny muszą wybierać: kupić żywność, leki czy zapłacić rachunki, a o posyłaniu dzieci na kolonie wiele rodzin w tym momencie może w ogóle zapomnieć – mówił podczas konferencji prasowej zorganizowanej w poniedziałek na sanockim Rynku Łukasz Rydzik, wiceprzewodniczący podkarpackiej Lewicy. Zaprezentował tablicę z porównaniem cen z maja 2021 i 2022 r. Pokazał, jak wzrosły ceny podstawowych produktów spożywczych: cukru, chleba, masła, ziemniaków, oleju. – Dzisiaj rodzina za 500 zł może kupić dużo mniej niż za tę samą kwotę rok temu – zwrócił uwagę.

Zabójcze raty kredytów

Kolejną kwestią, która – jak zwrócił uwagę – bardzo dotyka Polki i Polaków, jest wzrost oprocentowania NBP i wzrost wartości rat kredytów hipotecznych. – Polskie rodziny zostały oszukane przez PiS. Jeszcze w ubiegłym roku prezes NBP Adam Glapiński zapewniał, że inflacja będzie na stabilnym poziomie, że nie będzie wzrostu stóp procentowych, zachęcał, aby kupować mieszkania. Od tamtego czasu NBP 10 razy podniósł raty kredytów – mówił Rydzik.
Rodzina, która w październiku 2019 r. wzięła 300 tys. zł kredytu, płaciła miesięczną ratę w wysokości 1484 zł. W czerwcu tego roku ta kwota wynosi już prawie 3 tys. zł. Zwrócił też uwagę na trudną sytuacją polskich seniorów. Jak poinformował, średnia emerytura na Podkarpaciu wynosi 2300 zł, najniższa 1338 zł. Waloryzacja w tym roku wynosi 7 procent, czyli emeryt z Podkarpacia ze średnią emeryturą otrzyma 161 zł, a emeryt z najniższą emeryturą 93 zł. – I co ten emeryt ma zrobić z tą kwotą? Wszyscy widzimy, jak z powodu inflacji podrożały podstawowe produkty. Pierwszą rzeczą, z jakiej emeryt zrezygnuje, będą najprawdopodobniej leki albo jedzenie. Nasi seniorzy bardzo na tym stracą – podkreślał. Odniósł się też do zakupu przez premiera Mateusza Morawieckiego obligacji o wartości 4,5 mln zł. – Kupił je, kiedy oprocentowanie było na bardzo niskim poziomie i w ten sposób zabezpieczył swoje oszczędności, wiedząc, że szykuje się inflacja. Pan Morawiecki nie powiedział Polakom i Polkom, żeby zabezpieczyli się przed wzrostem oprocentowania NBP, dodatkowo Polacy byli zapewniani, że ten wzrost nam nie grozi – zwrócił uwagę.

Pakiet rozwiązań

Rydzik poinformował, że Lewica przygotowała pakiet rozwiązań, które mogą pomóc Polkom i Polakom poradzić sobie z postępującą drożyzną. To m.in.: wzrost płac w budżetówce o 20 procent, dodatkowa waloryzacja emerytur na poziomie 12 procent we wrześniu, leki dla emerytów za pięć złotych oraz niższe raty kredytów hipotecznych. Lewica chce także, aby w wakacje dzieci były zwolnione z opłat za przejazdy komunikacją miejską.
Z kolei remedium na wysokie koszty prądu miałby być przesył prądu z Ukrainy z Chmielnickiej Elektrowni Atomowej. – Linia przesyłowa pomiędzy Rzeszowem a wspomnianą elektrownią cały czas jest utrzymywana i przy odpowiednich zapisach strony polskiej z ukraińską moglibyśmy rozpocząć przesyłanie taniego, atomowego prądu z Ukrainy do Polski. Dzięki takiej współpracy udałoby się zabezpieczyć polski sektor energetyczny i zmniejszyć opłaty – powiedział Rydzik.

ms