Podwodny tunel i zatopione miasto w Jeziorze Tarnobrzeskim

Zatopione miasto na dnie Jeziora Tarnobrzeskiego to pomysł, który da się zrealizować ze względu na czystość akwenu. Fot. Bogdan Myśliwiec

Wizjonerską koncepcję zagospodarowania Jeziora Tarnobrzeskiego przedstawił prezydent miasta Dariusz Bożek. Zaplanowana z rozmachem i pomysłami godnymi XXI wieku inwestycja zakłada budowę m.in. podwodnego tunelu i zatopionego miasta, które będzie można zwiedzać w dzień i w nocy, wodne gejzery, ścieżkę rowerową poprowadzoną w wodzie oraz wieżę widokową, z której będzie można podziwiać akwen, Wisłę i miasto.

– Doszliśmy do wniosku, że warto wejść do jeziora, do czystego jeziora po to, aby zobaczyć zatopione miasto – mówił Dariusz Bożek, prezydent Tarnobrzega. Projektanci koncepcji założyli, że wejść pod wodę będzie można poprzez przeźroczystą rurę-tunel. – Każdy, kto wejdzie do tej rury, będzie miał nad sobą kilka metrów wody i zobaczy zatopione miasto oraz coś niesamowitego, czyli ryby znajdujące się w jeziorze. A w Jeziorze Tarnobrzeskim występuje już około 20 gatunków ryb. Są sandacze, węgorze, karpie, szczupaki, sumy. Są skorupiaki, są raki. Jezioro Tarnobrzeskie jest jednym z najczystszych w Polsce, nurkowie, którzy schodzą tu pod wodę mówią, że do 20 m można zanurzać się bez oświetlenia i podziwiać piękno podwodnych głębin, jest więc co pod wodą zobaczyć – dodał.
Przedstawiona we wtorek koncepcja zakłada podświetlenie rury znajdującej się pod wodą i podświetlenie instalacji, które byłyby w wodzie zamontowane.
– Ja się jeszcze nie spotkałem z takim pomysłem podwodnego eksploratorium – przyznaje Dariusz Bożek. – Mówimy o czymś, co jest pomysłem futurystycznym, bo nie chodzi o to, żeby wszystko było nudne. Pomosty, mola są budowane wszędzie, podobnie mariny, ale podwodne miasta chyba nie. Chciałbym, aby po wejściu do jeziora, mieszkańcy i turyści czuli się lepiej niż w afrykanarium we Wrocławiu czy w Barcelonie.

Skąd wziąć środki?

Wśród nowości, które miałyby się pojawić na Jeziorze Tarnobrzeskim jest także ścieżka rowerowa zbudowana w wodzie, to znaczy, że poruszający się nią mieliby po obu stronach wodę znajdującą się za poprowadzonymi w niej zaporami. Mowa była także o ścieżkach, które byłyby podświetlane energią słoneczną, wieży widokowej oraz pływających domach i restauracji oraz widowiskowych gejzerach, które, umieszczone w wodzie, uruchamiałyby sięgające kilku metrów fontanny. Koncepcja zakłada także budowę bazy policyjnej, rozbudowę mariny, stanicy kajakarskiej, wieży widokowej oraz obiektów usługowo-handlowych połączonych z molem. Koszt realizacji koncepcji zagospodarowania Jeziora Tarnobrzeskiego, którą miasto chciałoby zrealizować w ciągu najbliższych kilku lat, wyceniono na ok. 156 mln zł. Sama budowa podwodnego eksploratorium to niecałe 20 mln zł. – Dla miasta to kwota bardzo duża i przekraczająca możliwości finansowe przy budżecie sięgającym 360 mln zł. Planując tę koncepcję liczymy na środki zewnętrze pochodzące z Krajowego Planu Odbudowy, Programu Krajowego i Funduszy Europejskich, w tym dla Polski Wschodniej – przyznaje Bożek.

Małgorzata Rokoszewska