Polexit właśnie się rozpoczął

Dominik Łazarz – ekonomista, doktorant WSIiZ, ekspert ds. UE rzeszowskiego Europe Direct przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania, działającego w sieci Komisji
Europejskiej. Pełnił m.in. funkcję dyrektora Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej oraz Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Rzeszowie. Fot. Archiwum

Niektórzy twierdzą, że to początek końca polskiego członkostwa w UE. Inni uspokajają, że nie tak łatwo opuścić Wspólnotę. O możliwych konsekwencjach decyzji Trybunału Konstytucyjnego rozmawiamy z Dominikiem Łazarzem, ekspertem ds. Unii Europejskiej.

– TK orzekł, że przepis traktatu unijnego, na podstawie którego Trybunał Sprawiedliwości UE zobowiązuje państwa członkowskie do stosowania środków tymczasowych ws. sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją. Państwa Wspólnoty obowiązuje zasada pierwszeństwa prawa unijnego. Tymczasem polskie władze publicznie zapowiadają, że nie będą respektować wyroków TSUE. Jak to odebrała, Bruksela?
– Każdy kraj członkowski, jak się wydaje, poza Polską, rozumie tę zasadę i ma świadomość, że jest ona kluczowa dla spójności interpretacji prawa, tym bardziej że sporo rozwiązań prawnych powstaje na poziomie unijnym i są one wdrażane do prawodawstwa krajowego. To, jak odebrała to Bruksela, najlepiej podsumowuje wpis na Twitterze Komisji Europejskiej z 15 lipca: „Wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdza nasze obawy co do stanu praworządności w Polsce. Oczekujemy, że Polska zapewni pełne i prawidłowe wykonanie orzeczeń TSUE. Skorzystamy z uprawnień przysługujących KE na mocy Traktatów, aby zapewnić jednolite stosowanie prawa UE”.
– Politycy opozycji, eksperci i komentatorzy mówią, że Polska wykonała pierwszy krok do polexitu. To nie przesada?
– Od kilkunastu lat zajmuję się tematyką unijną, m.in. przez 7 lat byłem dyrektorem rzeszowskiego Regionalnego Centrum Informacji Europejskiej, teraz współpracuję z rzeszowskim Europe Direct przy WSIiZ i z mojego doświadczenia powiem tak, że prawny polexit właśnie się rozpoczął. Choć uważam, że obecna ekipa rządząca poczyniła wcześniej już kilka poważnych kroków, które mogły sugerować kierunek działań wobec UE. Moim zdaniem, mamy najbardziej eurosceptyczny rząd od początku transformacji ustrojowej w Polsce i twierdzę, że to wszystko zmierza już nie ku prawnemu, ale też faktycznemu wyjściu z Unii. Dziś w UE wobec Polski, ale także i Węgier, panuje atmosfera oczekiwania, czy wypełnią swoje zobowiązanie przyjęte 1 maja 2004 roku, czy jednak skierują się na wschód i tamtejszy model „demokracji”.
– Szef rządu Mateusz Morawiecki uspokajał, że nie jest to droga do opuszczenia struktur unijnych…
– Obecnie rządzący powtarzają, że są za UE, jednak ich decyzje oraz język przeczy tym deklaracjom. Przypomnę tylko, że to prezydent Andrzej Duda u nas na Podkarpaciu, w Leżajsku wykrzykiwał o „wyimaginowanej Wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika”, a prominentna była posłanka PiS, a dziś sędzia Trybunały Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, pani Krystyna Pawłowicz, unijną flagę nazywała „szmatą”.
– Jednocześnie premier nadal nie dogadał się z przewodniczącą Komisji Europejskiej w sprawie Krajowego Planu Odbudowy. Negocjacje dotyczą gigantycznych pieniędzy dla Polski. Nasz rząd igra z ogniem?
– Polska obecnie cały czas próbuje zatwierdzić Krajowy Plan Odbudowy na poziomie UE oraz przygotowuje nowe programy operacyjne w ramach środków na lata 2021-2027, które również będą podlegać zatwierdzeniu przez instytucje unijne. Komisja Europejska nie podjęła decyzji co do polskiego KPO i prognozuje się, że stanie się to dopiero późną jesienią. Moim zdaniem, Komisja Europejska czeka teraz na decyzję polskiego rządu w sprawie poszanowania wyroku TSUE, a tak naprawdę respektowania zasady praworządności.
A warto podkreślić, że praworządność jest kluczowym elementem wdrażania funduszy oraz ochrony finansowych interesów Wspólnoty zgodnie z ogólnymi zasadami zawartymi w traktatach Unii, a zwłaszcza wartościami zapisanymi w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej.
– 17 lat temu Polacy marzyli, by doścignąć Zachód, stać się częścią wspólnoty, w której nie ma granic. Jakie zmiany nastąpiły od tamtego czasu w Polsce?
– Nasze wejście do UE 1 maja 2004 r. było zwieńczeniem kilkunastoletnich trudnych starań, które zapoczątkowane zostały jeszcze w 1988 r. poprzez nawiązanie stosunków dyplomatycznych z państwami zachodniej Europy. Dziś większość Polek i Polaków popiera członkostwo w UE. Od 2004 r. Polska diametralnie się zmieniła i można by w tym zakresie przedstawiać wiele przykładów. Generalnie w tym czasie przyzwyczailiśmy się do otwartych granic, możliwości pracy bez pozwolenia w krajach unijnych czy wielkich inwestycji realizowanych głównie ze środków europejskich. Na końcu warto wspomnieć, że blisko 80 proc. naszego eksportu trafia na rynek państw UE.
– Bez unijnych funduszy Polska byłaby dziś inna?
– Wyglądałaby jak Ukraina czy Białoruś. Z najnowszych danych polskiego Ministerstwa Finansów wynika, że po odliczeniu obowiązkowych składek do UE, nasz bilans członkostwa jest mocno dodatni i wynosi blisko 140 mld euro. To są ogromne środki, które nie zostały przejedzone na benefity, ale zainwestowane w prorozwojowe projekty. Dzięki głównie funduszom UE nasz kraj zmienił się nie do poznania. Przykłady można by mnożyć. To m.in.: ponad 50-proc. wzrost PKB, wielomiliardowe inwestycje w m.in. autostrady, lotniska, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę na terenach wiejskich, modernizację obiektów sakralnych oraz sfery kultury czy nauki. Jednak Unia Europejska to nie tylko duże inwestycje z funduszy, zwłaszcza strukturalnych, ale przede wszystkim wspólnota wartości, poszanowanie każdej jednostki bez względu na m.in.: pochodzenie, rasę, religię, orientację seksualną czy niepełnosprawność. To gwarancja demokracji, której filarem jest praworządność.
– A jak Pan wytłumaczy najnowszy sondaż SW Research dla „Rzeczpospolitej”, z którego wynika, że coraz więcej Polaków chciałoby, aby nasz kraj opuścił europejskie struktury? Tak stwierdziło blisko 17 proc. respondentów. Przeciwnie uważa 62,6 proc.
– Rosnący, choć lekko, sceptycyzm wobec UE, to moim zdaniem wina obecnej ekipy rządzącej, która wszelkie swoje niepowodzenia zrzuca na unijne instytucje. Podobny mechanizm obserwowaliśmy w Wielkiej Brytanii, gdzie politycy używali takiego języka wobec Zjednoczonej Europy, jak dziś politycy partii rządzącej w naszej ojczyźnie. Skończyło się to wyprowadzeniem tego kraju ze wspólnoty. Dodam tylko, że dziś wg badań większość Brytyjczyków z powrotem chciałaby stać się częścią UE. Jednak wyjście jest drogą jednokierunkową. Obecnie Wielka Brytania ze względu na brexit ma nie tylko problemy ze sprzedażą swoich towarów na rynki unijne, ale z utrzymaniem jedności kraju, ponieważ w Szkocji, gdzie 70 proc. osób było za pozostaniem w UE, jest coraz więcej osób chcących niepodległości, odłączenia od Zjednoczonego Królestwa.
– Wejście do UE było efektem wieloletnich starań. Opuszczenie Wspólnoty nie powinno być równie trudne? Wielkiej Brytanii trochę czasu to zajęło…
– Tam to trwało, ponieważ system połączeń gospodarczych i społecznych z UE był ogromny. Koniec 47-letniego członkostwa Wielkiej Brytanii we Wspólnocie nastąpił 31 stycznia 2020 r., jednak było to tylko formalne wyjście. Kraj nadal korzystał, ze wszystkich przywilejów związanych z obecnością w niej. Do całkowitego opuszczenia UE doszło 11 miesięcy później, kiedy Zjednoczone Królestwo przestało być częścią unijnego jednolitego rynku, co de facto spowodowało rezygnację z czterech kluczowych unijnych swobód przepływu, tj.: towaru, ludzi, usług i kapitału. Polityczni przeciwnicy UE mówili sporo o biurokracji unijnej, o wielkiej rzeszy zatrudnionych tam m.in. brytyjskich urzędników. Okazuje się, że do kontroli swoich granic musieli zatrudnić zdecydowanie więcej nowych urzędników niż tych, którzy pracowali w instytucjach UE. Zwiększenie kosztów połączeń do państw UE, podwyższenie opłat w e-transakcjach z krajami UE, utrata możliwości korzystania z europejskiego programu studenckiego Erasmus, groźba podziału kraju poprzez wzmocnienie ruchów separatystycznych w Szkocji (chcącej być częścią UE), odpływ instytucji finansowych z Londynu, zredukowanie inwestycji koncernów i firm spoza Europy – to tylko niewielka część związana z kosztami „samodzielności” Wielkiej Brytanii.
– Wróćmy do Polski. Jeśli nie Unia, to co?
– Nie ma innej drogi. Krótko – albo jesteśmy częścią europejskiej rodziny państw demokratycznych, europejskiego klubu bogatych państw, albo wpadamy w ręce putinowskiej Rosji i dzielimy los takich państw jak np. Białoruś,
– Rozprawa Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wniosku o zbadanie zasady wyższości prawa unijnego nad krajowym odbędzie się 31 sierpnia. Jaki Pana zdaniem będzie finał?
– Patrząc na antyunijny język oraz retorykę polskiego rządu, uważam, że zdecyduje się na kolejną ścieżkę wojenną z Unią Europejską. Warto podkreślić, że od początku naszego członkostwa władze uznawały unijną zasadę pierwszeństwa prawa wspólnotowego i co do zasady to prawo ma wartość nadrzędną nad prawem krajowym państw członkowskich. I jak możemy przeczytać w jednym ze stanowisk Komisji Europejskiej, zasada pierwszeństwa dotyczy wszystkich aktów wspólnotowych, które mają moc wiążącą, a państwa członkowskie nie mogą stosować przepisu krajowego, który jest niezgodny z prawem wspólnotowym.
Podkreślę jeszcze raz: każdy kraj członkowski, jak się wydaje, poza Polską, rozumie tę zasadę i ma świadomość, że jest ona kluczową dla spójności interpretacji prawa.
Rozmawiała Wioletta Kruk

 

4.8 87 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
25 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Olek www
Olek www
14 dni temu

takich wywiadów oby więcej, niech pisiory zrozumieją co nam szykują! Czy my serio chcemy Polexit!

Arkady
Arkady
1 miesiąc temu

Świetny wywiad, w przystępnych słowach wprost powiedziane co nas czeka. Czytam opinie pana Łazarza od lat i większość z nich się sprawdza. Tacy ludzie to przyszłość tego kraju, mam nadzieję!

Adam
Adam
2 miesięcy temu

W podpisie brakuje, że to aktywny działacz platformy jest. U posła PO zatrudniony wg danych sejmowych. Redakcjo coś słabo z obiektywizmem.

Luiza
Luiza
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

Człowieku już całkiem wam się pomieszało, to jest ekspert ds. UE, wiele lat dyrektor centrum informacyjnego o UE i tutaj wypowiada się o unijnych sprawach, a nie o polityce. Słaby ten wpis aż boli, bo poszukałem trochę o panu Łazarz i pełno jego różnych wypowiedzi i artykułów odnośnie ekonomii i UE. A jak masz wątpliwości to może taki link:
https://pl.linkedin.com/in/dominiklazarz

Kate
Kate
2 miesięcy temu

z magistrem Dominikiem Łazarzem miałam kiedyś zajęcia na wsiz. To były jedne z ciekawszych zajęć, zawsze pojaśnione wszystko na tip top i do tego jeszcze bardzo miła i przyjazna atmosfera. Większość roku uważała, że to najlepszy wykładowca. Skończyłam na licencjacie, teraz możne się zabiorę za magisterskie na wsiz skoro jeszcze tam pan Łazarz jest.

Adam
Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Kate

Ponoć umiarkowanie tam jest właśnie. Realizuje się w polityce – pracuje u posła PO.

brzeszczotuńcio
brzeszczotuńcio
2 miesięcy temu

Polexit się rozpoczął, ale w głowie tego pana i jemu podobnych.

maniek
maniek
2 miesięcy temu

Trójmorze jest lepszym projektem, niestety od lat nie mamy polskich elit politycznych. Sukces jest możliwy tylko po przejęciu władzy przez Polaków, własny kraj, własny układ polityczno-gospodarczy.

Last edited 2 miesięcy temu by maniek
Tolek
Tolek
2 miesięcy temu

Chłopak opowiada głupoty.

Ewa
Ewa
2 miesięcy temu
Reply to  Tolek

Kojarzę go od dawna z tematami unijnymi to po 1. Druga sprawa strzela niezłymi faktami i i przykładami, to sprawia, że ma praktycznie pełnię racji.

wyborca
wyborca
2 miesięcy temu
Reply to  Tolek

A t y nieuku próbujesz jak Kaczyński wciskać nam kit.
Jak się wykształcisz jak Pan Łukasz to porozmawiamy ale Twoje komórki mózgowe nie są w stanie tego pojąc.

Adam
Adam
2 miesięcy temu
Reply to  wyborca

Jaki Pan Łukasz hahaha

Olak
Olak
2 miesięcy temu

***** ***

Zjjd
Zjjd
2 miesięcy temu

Na to czekam od 2004 roku.

Polak
Polak
2 miesięcy temu

UE przestaje się opłacać. Najwięcej swoich produktów do UE sprzedają Chińczycy którzy w UE przecież nie są. Więc czego tu się bać? Czy polska będzie czy nie liczy się tylko cena produktu.

Anglia wyszła z uni a byłem pracowałem i ludzie się cieszą że się pozbyli garba. Jak wejdą podatki ekologiczne Fit for 55 i zakażą palić w piecu węglem czy aut spalinowych jak zakazali żarówek, ustalą cenę paliwa na 13 zł za litr, Ci co dziś klęczą przed unią sami będą zapraszać do referendum za wyjściem :)

jestem za UNIĄ
jestem za UNIĄ
2 miesięcy temu
Reply to  Polak

Gdybyśmy musieli dzisiaj oddać te pieniądze co wzięliśmy od krajów należących do UNII to nasze miejsce było by obok Łukaszenki ale takie darmozjady jak Ty tego nie rozszumią. Unia to nie tylko kasa która do nas płynie ale ważniejsze jest to że technologia i przedsiębiorstwa będące w naszym kraju to są za pieniądze z UNII, to jest praca dla ludzi a nie mówią o eksporcie który w tej chwili jest prawie cały skierowany na rynek EUROPEJSKI a swobodne przemieszczanie się i tak by można wymieniać dalej. Dla darmo zjadów to lepszy jest Kaczyński bo on rozdaje pieniądze ludzi pracy. Dlaczego… Czytaj więcej »

ROMAN
ROMAN
2 miesięcy temu

Nie takie potęgi na przestrzeni wieków poszły w niebyt i dzisiaj niewielu wie że były
A Kasta to co święte krowy i od 1945 na piedestale?
no jak to się podoba aby były nietykalne to sru :
no tam gdzie są święte krowy i kasty czyli do Indii: o!

mati
2 miesięcy temu
Reply to  ROMAN

Chcesz wysłać Manowską, Plebiaka, Schaba, Piotrowicza do Indii ?
brawo

zeed
zeed
2 miesięcy temu

A co jest złego w referendum? Referendum jest demokratyczną wolą ludzie. Ci sobie wybierają sami co jest dla nic lepsze. Jeżeli ktoś uważa że demokracja jest beee a narzucane prawo UE jest ponad wolne wybory to UE już bliżej do Chin i Kuby

jestem za UNIĄ
jestem za UNIĄ
2 miesięcy temu
Reply to  zeed

Pieniądze z Unii to są dobre ale reszta to już nie a tak nigdy nie było i nie będzie.
Pozostałe kraje Unii się sprzeciwiają i nie chcą dawać swoich pieniędzy na pieniaczy.
My nie podskoczymy tak jak próbowała to zrobić Szydło że będziemy wygrani 27 do 1 niestety tak nie będzie bo nie jesteśmy pępkiem świata. Możemy zostać dalej biedni ale dumni, a ja i większość Polaków tego nie chcemy.

stary
stary
2 miesięcy temu

Polska nie musi wychodzić. UE to sztuczny twór i skończy jak skończyło ZSRR. W referendum Polacy wybierali 3 wolności. Wolność gospodarczą, przepływ pieniędzy/firm i ludzi a teraz zmierza to w tą stronę że Niemcy starają się zlikwidować państwa! Zabrać im suwerenność i stworzyć coś na wzór USA z jednym prezydentem w Berlinie. A na to Polacy i żaden kraj się nigdy nie godził. Narzucanie pseudo norm Polsce i innym krajom wspólnoty idzie w taką stronę że Sejm RP powinien dla bezpieczeństwa i trwania narodu cyklicznie co wybory prezydenckie w Polsce co 5 lat pytać w Referendum czy Polacy dalej chcą… Czytaj więcej »

tomek
2 miesięcy temu
Reply to  stary

ile ci płaci Putin ?

Olak
Olak
2 miesięcy temu

W pełni się zgadzam z panem Łazarz, choć nie myślę, że polexit to się rozpoczął jak zaczęli niszczyć wymiar sprawiedliwości

ojp
ojp
2 miesięcy temu
Reply to  Olak

Prawo powinno być równe dla wszystkich. Kasta nie może być wyjęta z pod prawa.
Powołana Izba Dyscyplinarna która każe sędziów, prawników gdy Ci kradną, jeżdżą po pijaku autem czy biorą łapówki uważasz za niszczenie wymiaru sprawiedliwości?

A do tej pory kolega kolegę osądzał i dobrym przykładem jest nagrany sędzia na stacji benzynowej jak sięga po cudzy banknot i chowa go do swojej kieszeni. I „niewinny”.

bloger
bloger
2 miesięcy temu
Reply to  Olak

olak przypominam ,że w języku polskim nazwiska się odmienia. Poducz się, a potem zabieraj glos