Pomnikowe drzewa w Puszczy Karpackiej zostały wycięte

Jak relacjonują aktywiści Inicjatywy Dzikie Karpaty, pod topór poszło wszystkich 16 drzew o wymiarach pomnikowych, o których ochronę aktywiści apelowali do Nadleśnictwa Krasiczyn. Fot. Inicjatywa Dzikie Karpaty

– Wszystkie 16 zgłoszonych przez nas do Nadleśnictwa Krasiczyn drzew pomnikowych zostało wyciętych, zostaliśmy zwyczajnie oszukani – mówi Super Nowościom Jakub Rok z Inicjatywy Dzikie Karpaty, która walczy o ochronę Puszczy Karpackiej.

W lutym 2021 roku działacze z Inicjatywy Dzikie Karpaty znaleźli w wydzieleniu leśnym 228b w Nadleśnictwie Krasiczyn na Pogórzu Przemyskim 16 sędziwych jodeł i buków o wymiarach pomników przyrody, tj. o obwodzie przekraczającym nawet trzy metry. Drzewa te zostały zgłoszone do Nadleśnictwa Krasiczyn z prośbą o objęcie ich ochroną zgodnie z rekomendacją zawartą w zarządzeniu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
– Nadleśniczy Przemysław Włodek początkowo odrzucił wniosek, lecz w wyniku presji oburzonych internautów zmienił zdanie. W marcu 2021 roku Nadleśnictwo Krasiczyn zapewniło na swoim profilu, że drzewa o wymiarach pomnikowych wyznaczone do wycięcia w wydzieleniu 228b, zostaną oszczędzone – relacjonują aktywiści IDK.
W styczniu tego roku aktywiści wrócili do tego fragmentu Puszczy Karpackiej i zastali tam widok, którego się nie spodziewali. – Wszystkie 16 zgłoszonych przez nas do nadleśnictwa drzew pomnikowych zostało wyciętych, zostaliśmy zwyczajnie oszukani – mówi Super Nowościom Jakub Rok z Inicjatywy Dzikie Karpaty.
Zapowiada, że aktywiści będą szukać rozwiązań prawnych, aby w przyszłości móc chronić drzewa pomnikowe.
– Tym życia nic już nie wróci, jedyne co możemy zrobić, to nagłośnić sprawę – mówi nam Jakub Rok i zapowiada, że aktywiści Inicjatywy Dzikie Karpaty nadal będą walczyć o ochronę karpackiej przyrody.
– To nasze wspólne dobro i dziedzictwo – podkreśla.

Wycięli, bo?

Skontaktowaliśmy się telefonicznie z Przemysławem Włodkiem, Nadleśniczym Nadleśnictwa Krasiczyn, ale nie znalazł czasu, aby odpowiedzieć na nasze pytania. Z komunikatu, który został zamieszczony na stronie Nadleśnictwa Krasiczyn dowiadujemy się, że „nie wszystkie opisane drzewa zostały wycięte”. Ile, to znaczy „nie wszystkie?” tego już nadleśniczy Włodek nie precyzuje.
– Poza tym w trakcie kontroli poselskich (z Państwa udziałem – aktywistów IDK przyp. red.) z kwietnia i czerwca ubiegłego roku o szczegółowych ustaleniach w sprawie cięć w oddziałach 228b i 238b poinformowaliśmy panią posłankę Darię Gosek-Popiołek oraz pana posła Adriana Zandberga. Przekazane informacje pozostały bez odpowiedzi – informuje nadleśniczy.
– Po tych ustaleniach nie wszystkie drzewa miały pozostać w lesie i tę wiedzę Państwo mieliście – konkluduje.
O komentarz do sytuacji i słów nadleśniczego Przemysława Włodka chcieliśmy poprosić rzecznika Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, ale był nieuchwytny.

Martyna Sokołowska

1 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
czy widzicie ?
czy widzicie ?
3 dni temu

Popatrzcie uważnie na pień drzewa po prawej stronie fotki. Drzewo od środka w połowie jest spróchniałe a więc stanowi duże niebezpieczeństwo dla ludzi przy większym wietrze.

Panna Marianna
Panna Marianna
3 dni temu
Reply to  czy widzicie ?

Ty też masz próchno w glowie i żyjesz!

Bożna
Bożna
3 dni temu

Należy zapytać ile pan nadleśniczy z tego tytułu otrzymał premii bądź nagród.
Lasy, niemal wszystkie w okolicach Przemyśla są nieprawdopodobnie zniszczone, a wycinka trwa wszędzie.
Szkoda
Niedługo pozostanie tylko beton.
Brawo młodzi ludzie! Podziwiam , że Wam się chce.

tercjarka z Fary
tercjarka z Fary
4 dni temu

sezon w pelni na palenie w modnych i tandetnych kominkach i trza drewek