Prezydent Przemyśla: – Nie jestem pupilem żadnej partii

 

Wojciech Bakun w 2015 roku został posłem z listy Kukiz’15. 2,5 roku później ogłosił na Facebooku, że wystartuje w najbliższych wyborach samorządowych na prezydenta Przemyśla. W II turze pokonał kandydata PiS z miażdżącym wynikiem 80 do 20 proc. poparcia. Trudno mówić o nim, że jest „pupilem PiS”. Fot. Archiwum

Związany ze skrajną prawicą dziennikarz i społecznik wywołał na Facebooku dyskusję w związku z wpisem prezydenta Przemyśla na Twitterze. Włodarz Przemyśla nie brał w niej udziału. Skomentował jednak dla Super Nowości tezy stawiane przez Ireneusza Dzieszkę.

Wszystko zaczęło się od tego, że Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla, skomentował na Twitterze haniebny wpis Rafała Ziemkiewicza nawiązujący do samobójczej śmierci syna zachodniopomorskiej posłanki KO, Magdaleny Filiks. – Nic tak nie ożywia akcji jak trup. Nie, to nie á propos. To Agata Christie, bodajże – napisał Ziemkiewicz na Twitterze (pisownia oryginalna). Zbulwersowany tym włodarz Przemyśla odpisał na to: – Ciężko uwierzyć, że napisał to człowiek, ojciec, ciężko pohamować język, a najciężej uwierzyć, że ktoś taki jest idolem i głosem sporej grupy politycznej – podsumował Bakun i zwrócił się do Konfederacji. – Konfederacja, jakieś odniesienie, odcięcie? Czy głowa w piasek – zapytał. Te ostatnie słowa wpisu prezydenta Przemyśla odnosiły się do tego, że skrajnie prawicowy dziennikarz, publicysta i komentator polityczny Rafał Ziemkiewicz cieszył się dotychczas sympatią prawicowych polityków, w tym tych skupionych w Konfederacji. – Po prostu chciałem wiedzieć, czy te haniebne słowa, które napisał Ziemkiewicz zostaną potępione przez polityków, którzy wcześniej uważali go za reprezentującego właściwą postawę – przyznał wprost w rozmowie z nami Wojciech Bakun. – I nie ukrywam, że ulżyło mi, iż takie słowa potępienia ze strony części tych polityków padły – dodał.

„Co ten PiS robi z ludzi…”

Na wpis Bakuna zwrócił uwagę Ireneusz Dzieszko, dziennikarz i vloger związany ze skrajną prawicą. – Co ten PiS robi z ludzi…Wystarczyło, że Prezydent Przemyśla Wojtek Bakun wziął udział w imprezie przybudówki PiSu, nasłuchał się Morawieckiego z Sasinem i już przerzucił wajchę na drugą stronę
– próbuje połączyć Konfederację i durne wpisy Ziemkiewicza. To kac czy nieodwracalne zmiany w głowie? (pisownia oryginalna) – skomentował wpis Bakuna na Twitterze, a następnie na swoim facebookowym profilu. Imprezą „przybudówki PiS-u” było, jak wyjaśniał I. Dzieszko w kolejnych komentarzach spotkanie, które odbyło się w sobotę (4 marca) w warszawskim Hotelu Hilton pn. „Okrągły Stół dla Samorządu”. Wzięli w nim udział włodarze miast skupieni w Stowarzyszeniu Prezydentów Miast Polskich – Praca, Rozwój, Odpowiedzialność, do którego należy W. Bakun, a także premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, wicepremier Mariusz Błaszczak, wicepremier Jacek Sasin, wiceminister Marcin Ociepa, minister Agnieszka Ścigaj oraz wielu samorządowców i działaczy stowarzyszenia OdNowa skupionego wokół ministra Marcina Ociepy. O swoim udziale w spotkaniu włodarz Przemyśla poinformował na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. – Mogliśmy przedstawić problematykę samorządów. Poruszyliśmy tematy finansowania samorządów, rosnących kosztów życia dla obywateli, niewystarczającego finansowania oświaty, niezbędnego wsparcia dla miast mniejszych i średnich, programu dla Polski wschodniej zwłaszcza w kontekście wojny na Ukrainie i wiele, wiele innych tematów – napisał W. Bakun. – Mamy świadomość, że części z tych problemów nie da się rozwiązać od ręki, wymagane są konsultacje, analizy, ale ważne jest, żeby rozmawiać na każdym szczeblu i przedstawiać rozwiązania najważniejszych problemów. Tylko w taki sposób istnieje szansa na ciągłe poprawianie współpracy rządu i samorządu! – stwierdził.

„Pupil PiS”

Zdaniem Ireneusza Dzieszki obecność Bakuna na tym spotkaniu, a także późniejsze spotkanie z działaczami Bezpartyjnych Samorządowców z Dolnego Śląska na Europejskim Kongresie Samorządowym w Mikołajkach świadczyć ma o tym, że prezydent Przemyśla nieoficjalnie, bo nieoficjalnie, ale stał się „pupilem PiS-u” i stąd jego słowa skierowane w twicie odpowiadającym na wpis Ziemkiewicza, a skierowane do Konfederacji.
– Nie czuję się pupilem żadnej partii politycznej i nie chcę nim być – powiedział w rozmowie z nami W. Bakun. – Dla mnie jako prezydenta Przemyśla głównym celem jest dobro miasta i jego mieszkańców – podkreślił. – A dobro to jest związane także poniekąd ze środkami rządowymi. Nie da się będąc samorządowcem nie rozmawiać i nie współpracować z rządem w zakresie potrzeb swej małej ojczyzny. Dlatego będę to robił, czy to się komuś, w tym panu Dzieszce, podoba, czy też nie – zadeklarował prezydent Przemyśla. – Kluczowe w takich spotkaniach i rozmowach jest to, że mówi się o konkretnych problemach i potrzebach bezpośrednio do decydentów. Apele w mediach społecznościowych, to wołanie „na puszczy” – podsumował Bakun.