Protest mieszkańców ws. wycinki drzew

Czy interwencja mieszkańców w ratuszu uchroni drzewa? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Mieszkańcy ul. Broniewskiego usłyszeli, że przed decyzją odbyły się konsultacje, o których żaden z nich nie słyszał.

Realizacja programu rewitalizacji podwórek na rzeszowskich osiedlach staje się coraz większym problemem dla mieszkańców ul. Broniewskiego 13 i 15. Planowana budowa drogi zakłada wycinkę 11 drzew.

Coraz więcej betonu wylewają na terenach miasta i coraz większej liczbie mieszkańców taki stan rzeczy nie odpowiada. Do „walki” o miejską zieleń dołączają mieszkańcy ul. Broniewskiego na os. Andersa, gdyż planowana rewitalizacja przestrzeni zakłada wycinkę – zdaniem mieszkańców – zdrowych drzew. – Jesteśmy przeciwni tej inwestycji, ponieważ planowana jest wycinka starych i zdrowych drzew. Chcą nam zbudować drogę centralnie pod oknami – słyszymy od pani Krystyny. Jak słyszymy w radzie osiedla, lokalizacja drogi pomiędzy budynkami nie jest przypadkowa. – Należy jasno zaznaczyć, że w tamtym rejonie nie ma odpowiednich dojazdów dla służb, m.in. dla karetek – tłumaczy Józef Tadla, przewodniczący rady osiedla Gen. Władysława Andersa.

Mieszkańcy bloków nie zamierzali zostawić sprawy nietkniętej i kilku z nich postanowiło udać się do wydziału inwestycji. Tam jednak usłyszeli, że ich pretensje są bezpodstawne, ponieważ przebieg drogi był z nimi konsultowany. – Dzisiaj są próby wykazania, że te konsultacje, które podpisała rada osiedla, były – dodaje mieszkanka osiedla. Co na to rada osiedla? – My jako rada takich konsultacji nie robiliśmy. Z tego co wiem, odbyło się to w poprzedniej kadencji. Do nas skierowano jedynie prośbę o wydanie opinii czy taka rewitalizacja jest konieczna. Nie dyskutowaliśmy nt. wycinki drzew – dodaje Tadla. Dodajmy, że przed przybyciem do ratusza, mieszkańcy zorganizowali spotkanie na terenie inwestycji, aby ją zablokować, gdyż według ich informacji w poniedziałek miały się rozpocząć pracę budowlane.

Po wizycie w wydziale inwestycji mieszkańcy udali się na audiencje do Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa. Ich wizyta zakończyła się na pomieszczeniu sekretariatu. – Powiedziano nam, że sugestie zostaną przedłożone prezydentowi. Skontaktowano nas także z wydziałem inwestycji i nasze uwagi mają zostać przedyskutowane – wyznaje pan Zbigniew. Niemniej jednak, władze miasta nie zamierzają lekceważyć opinii mieszkańców. – Dzisiaj ma się odbyć spotkanie z projektantem, wykonawcą i przedstawicielem wspólnoty – informuje Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.

Rafał Bolanowski

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
bloger
bloger
2 lat temu

jakim trzeba być arogantem na wysokim urzędniczym stołku,żeby protestujących mieszkańców przyjąc na stojaka w sekretariacie ,tych samych którzy łożą swoje pieniądze na jego apanaże, a nie w niskich ukronach zaprosić do gabinetu i poczęstować kawą ,herbatą ,albo innym napojem przy ktorym dobrze się rozmawia.Dobrze że spotkanie nie odbyło się na schodach,bo i tak bywalo.FERENC MUSI POŻEGNAC SIĘ Z CIEPŁĄ POSADKĄ!. Tym bardziej ,że dawno nabył uprawnienia emerytalne i blokuje etat